"Żołnierze Wyklęci nie byli pierwszymi, którzy walczyli w beznadziejnych warunkach"

Polska

tvn24Uroczystości przed Grobem Nieznanego Żołnierza w Warszawie

- Żołnierze Wyklęci nie byli pierwszymi, którzy walczyli w beznadziejnych warunkach; przed nimi byli powstańcy styczniowi - przypomniał prezydent Bronisław Komorowski podczas lekcji historii dla młodzieży w jednej ze szkół w Puławach na Lubelszczyźnie. W piątek w całym kraju obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych, ofiar stalinowskich prześladowań.

Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych jest obchodzony 1 marca, w rocznicę stracenia kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość".

"Wyklęci żołnierze, przeklęte czasy"

- Być może lepszym terminem byłoby, że to nie tyle żołnierze byli wyklęci, ale czasy były przeklęte. Bo to były przeklęte czasy. Kiedy Polak strzelał do Polaka i kiedy sami Polacy w służbie złej sprawie niszczyli nasze szanse narodowe, niszczyli nasze poczucie godności i wartości - mówił prezydent Bronisław Komorowski podczas lekcji historii w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 1 im. Komisji Edukacji Narodowej w Puławach. Lekcja odbyła się w obecności weteranów Armii Krajowej i antykomunistycznego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Zdaniem prezydenta termin Żołnierze Wyklęci nie oddaje wszystkich treści i wszystkich życiorysów żołnierzy, które kryją się za tym pojęciem. Zaznaczył, że stała za nimi ogromna część społeczeństwa i "stały za nimi wielkie polskie marzenia o wolności, o życiu w normalnym kraju, w suwerennym państwie".

"Nie pierwsi, którzy walczyli o Polskę"

Prezydent podkreślił, że Żołnierze Wyklęci nie byli pierwszym polskim pokoleniem walczącym w beznadziejnych warunkach o wolność Polski. Zwrócił uwagę, że bardzo podobny los spotkał powstańców z 1863 r., których walka również nie dawała przesłanek do marzenia o wolnym kraju wolnych ludzi.

- Mimo to doczekali oni wolnej Polski. Powstańcy styczniowi doczekali tego, że w okresie II Rzeczpospolitej, w okresie międzywojennym byli otoczeni powszechnym szacunkiem, sympatią i wdzięcznością. Byli szanowani, zapraszani do szkół i byli przykładem, że warto bić się o wolność, że warto marzyć, że się doczeka tej wolności i że warto być samemu symbolem trwałych dążeń całego narodu polskiego - mówił Komorowski. Prezydent przypomniał uczniom m.in. postać Jerzego Ślaskiego, walczącego z komunistami żołnierza zgrupowania "Orlik", który upowszechnił termin "Żołnierze Wyklęci", wydając w 1995 r. książkę o takim właśnie tytule. Ślaski jako jego starszy przyjaciel i współpracownik - jak mówił prezydent - opowiadał mu o odbiciu przez żołnierzy niepodległościowego podziemia więźniów Urzędu Bezpieczeństwa w Puławach. - Był tam właśnie z erkaemem w ręku i skutecznie uczestniczył w tej akcji - mówił prezydent.

Prezydent apelował do młodych

Komorowski podkreślił, że młodzi Polacy powinni uczyć się historii ze względu na swą przyszłość. - Historia i wiedza o przeszłości jest ważna, ale jest ważna po to, aby żyć z myślą o przyszłości. O przyszłości siebie samego, własnej rodziny, własnej miejscowości, o przyszłości całej polskiej ojczyzny - przekonywał.

Zwracając się do uczniów prezydent powiedział, że oprócz wiedzy o dziejach własnego narodu należy mieć także wolę życia dla przyszłości Polski. - Przyszło wam, przyszło także i mojemu pokoleniu żyć w zupełnie innym świecie, w obliczu innych wyzwań i innych zadań. Trzeba dzisiaj szanować państwo polskie, o które bili się w warunkach beznadziejnych i ci powstańcy 1863 r., i obecni tu także żołnierze WiN-u, Armii Krajowej i innych formacji zbrojnych - mówił prezydent, podkreślając przy tym, że młodzi Polacy mogą budować w sobie dumę nie tylko z trudnej historii, ale także ze współczesnych osiągnięć Polski.

Młodzież pytała obecnych na sali weteranów podziemia niepodległościowego, dlaczego zdecydowali się na dalszą walkę po 1945 r. - To oni nas do tego zmusili. Aresztowali nas, więzili, wywozili. Nikt mnie z przysięgi nie zwolnił. Takie były czasy, taka była potrzeba - powiedziała Genowefa Piwowarek, która była łączniczką w AK i BCh.

Prezydent odznaczył żołnierzy

Prezydent Bronisław Komorowski uczcił święto już w czwartek, wręczeniem 18 osobom odznaczeń państwowych w Pałacu Prezydenckim.

W piątek podczas wizyty w woj. lubelskim Komorowski odwiedził także Ryki, gdzie złożył wieniec przy wspólnej mogile Żołnierzy Wyklętych na cmentarzu parafialnym.

Komorowski pojechał także do Żyrzyna, gdzie złożył wieniec pod pomnikiem upamiętniającym zwycięską bitwę podczas powstania styczniowego.

Prezydent złożył wieniec pod pomnikiem upamiętniającym bitwę pod Żyrzynemtvn24

Uroczystości w całym kraju

W piątek w stolicy odbyła się uroczystość składania kwiatów przed Grobem Nieznanego Żołnierza, organizowana przez Urząd ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

- Żołnierzy Wyklętych spotkał straszny los, ale ich poświęcenie miało głęboki sens - mówił szef MON Tomasz Siemoniak oddając hołd polskiemu podziemiu antykomunistycznemu.

Wśród miast, które zaangażowały się w obchody był także Kraków, który uczcił święto spotkaniem z udziałem kombatantów pod siedzibą UB w latach 1945-56 przy pl. Inwalidów. Uroczystości, wystawy i konferencje naukowe odbywały się m.in. we Wrocławiu i Katowicach.

Na Uniwersytecie Rzeszowskim odbyło się seminarium, na którym jego uczestnicy mogli się dowiedzieć, że w latach 1944-46 w południowo-wschodniej Polsce główną siłą zwalczającą podziemie antykomunistyczne było NKWD oraz stacjonujące oddziały Armii Czerwonej. - Polscy komuniści mieli znikome poparcie i znaczenie - opowiadał historyk Mariusz Krzysztofiński z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej. Legendarną postać powojennego podziemia mjr. Zygmunta Szendzielarza "Łupaszki" upamiętniono na Pomorzu. W Tczewie otwarto wystawę plenerową poświęconą dowodzonej przez niego 5. Wileńskiej Brygadzie Armii Krajowej. Instytut Pamięci Narodowej, który w tym roku szczególnie przybliża postać Danuty Siedzikówny "Inki", 17-letniej sanitariuszki AK zamordowanej przez komunistów, oraz bohaterów ze Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, prowadzi też na stronie internetowej www.pamiec.pl akcję budowy wirtualnego pomnika Żołnierzy Wyklętych. Każdy może jednym kliknięciem złożyć hołd walczącym o wolną Polskę żołnierzom. Do budowania wirtualnego pomnika włączyło się już ponad 9,4 tys. osób.

Ku pamięci tych, którzy walczyli

Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony w 2011 r. przez parlament "w hołdzie Żołnierzom Wyklętym - bohaterom antykomunistycznego podziemia, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienia dążeń demokratycznych społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu". Data Narodowego Dnia Pamięci, 1 marca, upamiętnia rocznicę stracenia z rąk funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa kierownictwa IV Komendy Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość". 1 marca 1951 r. szefowie IV Zarządu Głównego ppłk Łukasz Ciepliński, mjr Adam Lazarowicz, por. Józef Rzepka, kpt. Franciszek Błażej, por. Józef Batory, Karol Chmiel i mjr Mieczysław Kawalec ponieśli śmierć w stołecznym więzieniu na Rakowieckiej.

Wyklęci, ale nie zapomnieniTVN 24

Autor: mk,db/ŁUD, iga,mtom / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24 | Wojciech Pacewicz