Polska

Zmarła kobieta ranna w wypadku na przejeździe

Polska

Aktualizacja:
Pociąg wjechał w samochód na przejeździe, zginął mężczyzna. Szlaban był podniesiony
tvn24Do wypadku doszło w sobotę na strzeżonym przejeździe kolejowym

Zmarła 32-letnia kobieta, która została ranna w sobotnim wypadku na przejeździe kolejowo-drogowym w miejscowości Żakowice koło Łodzi. Pociąg relacji Wrocław - Olszyn zderzył się z dwoma samochodami. Jednym z nich kierowała 32-latka, razem z nią jechali 3-letnia córka oraz ojciec dziewczynki. Mężczyzna zginął na miejscu, natomiast dziecko przeżyło wypadek. Jak podała policja, przejazd był otwarty.

- Na przejeździe, kiedy przejeżdżał pociąg pośpieszny (Kormoran - red.) mijały się dwa samochody osobowe z dwóch różnych kierunków. Skoda lekko otarła się o pociąg - mówiła inspektor Joanna Kącka z Komendy Wojewódzkiej Policji. - Niestety, pociąg dość poważnie uderzył w mazdę, którą jechały trzy osoby: dwoje dorosłych i dziecko - wyjaśniła.

Mężczyzna zginął, a 32-letnia kobieta została w stanie ciężkim odtransportowana do szpitala. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania, matka zmarła najprawdopodobniej w nocy z poniedziałku na wtorek. Ich trzyletnia córka jest z kolei "w dobrym stanie", a do sądu ma wkrótce wpłynąć wniosek o ustanowienie dla niej opiekuna prawnego.

Szlabany były podniesione, dróżniczka w szoku

Jak poinformowała inspektor Kącka, przejazd był strzeżony, z zaporami. Jednak w momencie wypadku szlabany były podniesione. - Osoby, które wjechały na przejazd, absolutnie nie miały świadomości, że za chwilę tam wjedzie pociąg - powiedziała policjantka.

- Słyszałem, jak dróżniczka krzyczała "O Boże, o Boże, co ja zrobiłam, otworzyłam zapory" - relacjonował Jan Kruczek, kierowca skody octavii, w którą lekko uderzył pociąg.

Dróżniczka była trzeźwa - przekazała policja. W momencie zatrzymywania przez funkcjonariuszy była w szoku, nie uzyskano od niej wówczas żadnych wyjaśnień.

Ruch na drodze 716 został wstrzymany przez policję.

Jak przekazało PKP, pasażerowie Kormorana zostali poinformowani o sytuacji. Zorganizowano dla nich dalszą podróż pociągiem ze stacji Żakowice Południowe.

Dróżniczka na przejeździe ma długoletni staż i jest po wszystkich szkoleniach, podał rzecznik PKP. Jak przekazał, PKP nie wie, dlaczego nie zamknęła rogatek.

Autor: fil//rzw,gak / Źródło: tvn24.pl

Pozostałe wiadomości