Polska

Zmarł Romuald Rodziewicz, ostatni Hubalczyk. Jego opowieść spisał Melchior Wańkowicz

Polska

WikipediaRodziewicz jako ochotnik wstąpił do oddziału "Hubala"

Ostatni z Hubalczyków, Romuald "Roman" Rodziewicz, wachmistrz Wojska Polskiego, zmarł w Domu Opiekuńczym Jasna Góra w Huddersfield w Anglii - poinformowała Xenia Jacoby ze Stowarzyszenia Patriae Fidelis.

Romuald Rodziewicz urodził się 18 stycznia 1913 r. w rodzinnym majątku na Kresach w Ławskim Brodzie. Pierwsze 10 lat życia spędził jednak w Mandżurii. Po powrocie chodził do szkoły w Wilnie i przygotowywał się do gospodarowania na rodzinnych włościach. Miał 26 lat, gdy wybuchła II wojna światowa. Uczestniczył w kampanii wrześniowej jako podoficer 102. Rezerwowego Pułku Ułanów, wchodzącego w skład Grupy "Wołkowysk" pod dowództwem gen. Wacława Przeździeckiego. 23 września 1939 r. dołączył do 110. Rezerwowego Pułku Ułanów pod dowództwem słynnego zagończyka ppłk. Jerzego Dąbrowskiego, z którym przeszedł cały szlak bojowy, aż do marszu na Warszawę. Po upadku Warszawy, wraz z 60-osobowym oddziałem, Rodziewicz jako ochotnik wstąpił do Oddziału Wydzielonego Wojska Polskiego pod dowództwem mjr. Henryka Dobrzańskiego "Hubala". Brał udział we wszystkich bitwach stoczonych przez oddział na Mazowszu i Kielecczyźnie.

2 października 1939 r. uczestniczył w zwycięskiej potyczce z Niemcami pod Wolą Chodkowską. W grudniu 1939 r. został awansowany na plutonowego, a po bitwie pod Huciskami, 30 marca 1940 r., otrzymał stopień wachmistrza kawalerii.

Jego opowieści wysłuchał Wańkowicz

Po śmierci mjr. Hubala i rozproszeniu oddziału był w Miechowskiem instruktorem szkolenia Związku Walki Zbrojnej. Od marca 1941 roku działał w wywiadzie wojskowym w Ośrodku Północ I w Wilnie. W połowie 1942 roku przystał do Armii Krajowej w tamtym rejonie. W sierpniu 1943 roku aresztowali go Niemcy.

Trzy miesiące siedział w więzieniu w Mołodecznie, następnie przetransportowano go do Auschwitz. W obozie spotkał kolegów z oddziału: Józefa Drabika, Antoniego Piotrowskiego oraz por. "Czarnego". Z Auschwitz został przeniesiony do Buchenwaldu, a następnie do Nadrenii, gdzie pracował przy naprawie torów kolejowych. Potem trafił do Innsbrucku w Austrii, gdzie 3 maja 1945 r. odzyskał wolność po wkroczeniu aliantów. Po pięciu tygodniach pobytu w szpitalu udał się do Włoch, gdzie wstąpił do II Korpusu. W 1947 roku Rodziewicz wystąpił z armii i osiedlił się w Anglii.

Na podstawie opowieści Rodziewicza Melchior Wańkowicz napisał książkę pt. "Hubalczycy", która przyczyniła się do legendy i utrwaliła sławę oddziału Hubala.

"Po prostu chcieliśmy walczyć"

- Po prostu chcieliśmy walczyć. Szukaliśmy walki, a Niemcy szukali nas i w ten sposób ciągle potyczki były. Człowiek wtedy nie myślał, że może być ranny czy zabity, czy coś. W ogóle takie myśli nie przychodziły do głowy. Jak tylko wojna zaczęła się, to pierwszy oddział, do którego dołączyłem - to hubalowski oddział był... - mówił Roman Rodziewicz w sierpniu br., w jednym z ostatnich wywiadów, udzielonym Xeni Jacoby z Patriae Fidelis. 1 lipca 2008 r. za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej Prezydent RP Lech Kaczyński nadał mu Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski. Pogrzeb Romualda Rodziewicza odbędzie się 6 listopada br. o godz. 13:30 w kościele polskim w Huddersfield.

Autor: MAC//rzw / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia

Pozostałe wiadomości