Ziobro planuje reformy. Jedna wymaga zmiany konstytucji

TVN24

tvn24Premier Beata Szydło oraz ministrowie Mariusz Kamiński i Zbigniew Ziobro

W ramach przeglądu resortów, premier Beata Szydło spotkała się w piątek ze Zbigniewem Ziobrą i Mariuszem Kamińskim. Minister sprawiedliwości wraz z ministrem koordynatorem ds. służb specjalnych po spotkaniu przedstawili dziennikarzom swoje plany na najbliższe miesiące.

Zbigniew Ziobro wskazał podczas konferencji prasowej m.in. na poważną reformę Kodeksu karnego.

- Chodzi o nowelizację Kodeksu karnego materialnego tak, aby można było w większym stopniu uelastycznić politykę karną, z jednej strony pozwalając na nawet łagodniejsze, a w każdym razie adekwatne reagowanie na drobne występki popełniane przez sprawców jednorazowych - mówił Ziobro.

Jak dodał, z drugiej strony "istotne jest też zaostrzenie odpowiedzialności karnej za te najbrutalniejsze ciężkie przestępstwa z użyciem przemocy wymierzonej w ludzkie zdrowie i życie".

- Tego typu przestępczość będzie dużo radykalniej ścigana, bo na to zasługuje społeczeństwo, by w sposób skuteczny chronić je przed groźnymi, niepoprawnymi bandytami - podkreślił minister.

"W Polsce jest za dużo sędziów"

Ziobro odniósł się też do planów legislacyjnych dotyczących sądownictwa. - Przygotowaliśmy szereg zmian, które będą przeprowadzone na przestrzeni kilku lat. Gros ustaw zapewne zostanie uchwalonych w tym roku - powiedział.

- W Polsce jest za dużo sędziów. Mamy armię 10 tysięcy sędziów - stwierdził Ziobro. Jak podkreślił, w sądach jest ogromna liczba stanowisk funkcyjnych.

- Blisko 4 tysiące sędziów pełni jakieś funkcje, z czym wiążą się wyższe dodatki i pieniądze, ale też łączy się to z oderwaniem od głównej roli, zadania sędziego, czyli od orzekania. Chcemy ogromną większość tych ludzi przywrócić do tej roli, która została im powierzona, aby w imieniu państwa sprawowali sprawiedliwość - powiedział Ziobro.

Ziobro zapowiada uproszczenie procedur

Minister sprawiedliwości zapowiedział także uproszczenie procedur, które mają wpływ na postępowania sądowe w sprawach cywilnych i gospodarczych.

W ramach reformy sądownictwa chcemy m.in. wprowadzić zasadę niezmienności składu sądu - zapowiedział minister.

Sprecyzował, że ta zmiana dotyczyć będzie głównie sądów cywilnych, a jej celem jest to, by sędziowie znający daną sprawę, prowadzili ją do orzeczenia.

Dodał, że wprowadzony zostanie elektroniczny system ewidencji pracy sędziów, mierzący ich obciążenie.

- Podjęliśmy się zadania, które wcześniej nie zostało zrealizowane; na wzór Niemiec i Austrii - tam na moje polecenie nasi przedstawiciele składali wizyty studyjne - zapoznaliśmy się z tamtym systemem mierzenia obciążenia pracy poszczególnych sądów i sędziów - powiedział Ziobro.

Instytucja sędziego pokoju

Minister zapowiedział też powołanie w Sądzie Najwyższym dodatkowej izby dyscyplinarnej dla sędziów i prokuratorów.

Ponadto resort planuje też wprowadzenie instytucji tzw. sędziego pokoju, który zajmowałby się najprostszymi sprawami. Ziobro tłumaczył, że tej zmiany nie uda się wcielić w życie bez zmiany obecnej konstytucji. Dodał, że jest to propozycja przedstawiona mu m.in. przez lidera "Kukiz'15" Pawła Kukiza.

- Często słyszymy dyskusje na temat większego udziału obywateli we wpływie na to, kto jest sędzią. A przecież takie sprawy proste, drobne związane ze sporami w lokalnej społeczności mogliby rozwiązywać ze spokojem właśnie ci sędziowie pokoju - wyjaśnił minister sprawiedliwości.

Reforma KRS

Reforma czeka też Krajową Radę Sądownictwa. - Wybór sędziów do KRS będzie dokonywany przez parlament, tak jak to ma miejsce w przypadku wyboru sędziów do Trybunału Konstytucyjnego - mówił Ziobro.

Dodał, że rozważane jest powołanie dwóch izb w KRS - sędziowskiej i izby, w skład której będą wchodzić: I prezes SN i NSA, minister sprawiedliwości, przedstawiciele prezydenta i parlamentu.

- Te dwa gremia powinny ze sobą współpracować, po to, aby wyłonić dwóch kandydatów, co do których prezydent podejmie decyzję, powierzając im zaszczytną rolę w obszarze trzeciej władzy w Polsce - powiedział minister.

Podkreślił, że chciałby, aby - wzorem najlepszych na świecie uczelni - ukończenie Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie było powodem do dumy i satysfakcji dla młodego człowieka. - Żeby to przedsięwzięcie było niezwykle trudne, żeby to było wyzwanie. Ci, którzy skończą tę szkołę, muszą być naprawdę najlepsi z najlepszych, nie tylko z punktu widzenia zasobów wiedzy, jakie posiadają, ale przede wszystkim z uwagi na sprawdzone już ich umiejętności praktyczne rozwiązywania spraw - wyjaśniał Ziobro. - Przywracamy instytucję asesora, nieco zmodyfikowaną z punktu widzenia wymagań konstytucyjnych. I w zależności od tego, jak będą oni sobie radzić w prowadzeniem spraw, będą wchodzić bezpośrednio do zawodu sędziego - dodał szef resortu sprawiedliwości. Zaznaczył jednak, że równolegle zamierza pozostawić "pewną przestrzeń dla wchodzenia do zawodu sędziego ludzi z innych zawodów prawniczych: radców prawnych, adwokatów, notariuszy". - Ale w tym obszarze zamierzamy, w odpowiedzi na pewne oczekiwania społeczne, wprowadzić czynnik konsultacji społecznych w zakresie wyłaniania takich kandydatów, ich opiniowania. Jestem przekonany, że będzie służyć to dobremu wyborowi - argumentował Ziobro.

O skuteczności aparatu sędziowskiego

Ziobro ocenił, że na sprawność pracy sędziów składa się m.in. dobra organizacja pracy sądów i sędziów, "co do której jest bardzo wiele zastrzeżeń i wątpliwości". Wskazał m.in., że potrzebny jest sprawiedliwy rozdział obciążeń pomiędzy poszczególne sądy i sędziów. Powiedział, że precyzyjnie mierzona będzie waga poszczególnych spraw i ich czasochłonność, a także "jak te sprawy przekładają się na poszczególne sądy w Polsce". - A następnie wprowadzenia mechanizmów ważenia spraw tak, by ten wpływ był rozdzielany sprawiedliwie pomiędzy wszystkich sędziów, aby nie odciągać sędziów od orzekania poprzez rozmaite funkcje i zadania pozamerytoryczne, aby wreszcie wyposażyć ich w odpowiednie narzędzia wsparcia - powiedział minister. Zaznaczył, że wprowadzane będą nowe zasady odpowiedzialności dyscyplinarnej. - Jeśli okaże się, że pewni sędziowie odstają, jeżeli chodzi o orzekanie, od innych, to trzeba będzie z tego wyciągać wnioski natury profesjonalnej. Może nie każdy nadaje się do tego, żeby pełnić ten zawód - powiedział. - Na tle innych krajów europejskich w Polsce jest bardzo wielu sędziów i nie przekłada się to na skuteczność aparatu sędziowskiego, jeśli chodzi o rozwiązywanie spraw, które zostały tej trzeciej władzy powierzone - powiedział Ziobro.

Wprowadzamy czynnik demokratycznej kontroli nad wyborem sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, która do tej pory wiele razy zajmowała się obroną korporacji - przekonywał w piątek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Niezależność sądów

Ziobro był pytany o niezależność władzy sądowniczej w kontekście m.in. planowanych zmian dotyczących Krajowej Rady Sądownictwa. - Krajowa Rada Sądownictwa będzie stać na straży praworządności i niezawisłości, ponieważ będą się tam się znajdować sędziowie, którzy będą wybierani z mandatu demokratycznego suwerena. Chyba że ktoś kwestionuje reguły demokratycznego państwa i mu się demokracja nie podoba. Są tacy. My szanujemy demokrację - powiedział Ziobro. Zwrócił uwagę, że podobne rozwiązanie obowiązuje np. w Hiszpanii, w Niemczech zaś poważny wpływ na wybór sędziów ma minister sprawiedliwości. - Więc nasz model jest jakimś rozwiązaniem gdzieś tam w środku różnych rozwiązań, które można akceptować bądź nie, ale wprowadzamy czynnik demokratycznej kontroli nad wyborem osób do Krajowej Rady Sądownictwa - argumentował Ziobro. Dodał, że do KRS nadal będą wybierani sędziowie. - KRS w bardzo wielu wypadkach zajmowała się obroną korporacji. W ilu wypadkach na przestrzeni lat KRS piętnowała patologie i nieprawidłowości? Proszę sprawdzić. Proszę to zderzyć z informacjami w mediach na temat nieprawidłowości i patologii, które mają miejsce w polskim sądownictwie - powiedział Ziobro. Minister podkreślił, że niezawisłość dotyczy sfery orzekania. - Niezawisłość jako sfera chroniona konstytucyjnie i ustawowo pozostanie taką sferą nie tylko tak chronioną, jak to ma miejsce dzisiaj, ale będzie chroniona bardziej - przekonywał minister. W tym kontekście zwrócił uwagę na planowane wprowadzenie losowania sędziów orzekających w danej sprawie zamiast obowiązującego obecnie wyznaczania ich przez prezesa sądu według kolejności wpływania spraw, a także na pomysł zagwarantowania stałości składu orzekającego. - Czym innym jest kwestia związana z zarządzeniem sądem, z prawidłową gospodarką środkami, które są do dyspozycji sadów, z właściwą organizacją np. wydziałów sądowych - zaznaczył minister.

"Ciężka praca służb specjalnych"

Podczas wspólnej konferencji prasowej głos zabrał także Mariusz Kamiński. Minister koordynator ds. służb specjalnych powiedział, że przygotowany jest bardzo szczegółowy plan, którego "jedynym celem" jest wzmocnienie służb specjalnych i ich modernizacja, żebyśmy "wszyscy mieli poczucie, że możemy żyć w bezpiecznym kraju, że Polska jest póki co oazą bezpieczeństwa na tle tego, co się dzieje w Europie".

Dodał, że te elementy planu, które będą wymagały zgody parlamentu, "będą w odpowiednim i właściwym momencie podane do wiadomości opinii publicznej". Kamiński powiedział, że podstawowym zadaniem służb specjalnych jest ochrona suwerenności państwa.

- Czy jest to zadanie abstrakcyjne i wydumane? Proszę zwrócić uwagę, co się dzieje w tej chwili, jak wielki niepokój jest w Europie w związku z próbami ingerencji w procedury demokratyczne w poszczególnych państwach. Czy skuteczny wpływ zewnętrznych państw na wewnętrzne wybory demokratyczne nie byłby tak naprawdę utratą suwerenności przez te państwa? - mówił Kamiński.

Zaznaczył też, że z bezpieczeństwem obywateli związane jest "wielkie zagrożenie terrorystyczne". - To, że u nas nie doszło do spektakularnych, krwawych zamachów, to wielkie szczęście, ale to również ciężka praca służb specjalnych - powiedział minister.

Uregulowanie statusu tzw. sygnalistów

Poinformował także, że przygotowywany jest projekt ustawy o jawności życia publicznego. - Ten projekt będzie się odnosił do oświadczeń majątkowych wszystkich funkcjonariuszy publicznych. Chcemy ujednolicić w jednej ustawie wszystkie przepisy antykorupcyjne związane z obowiązkami, które nakładały poszczególne ustawy branżowe - powiedział Kamiński.

Zapowiedział także uregulowanie statusu tzw. sygnalistów. - Czyli obywateli, którzy przekazują informacje na temat możliwości korupcji popełnienia przestępstw w swoim miejscu pracy, w swoim środowisku. Chodzi o stworzenie pewnej ochrony dla tych obywateli, tak żeby nie mogli być z tytułu swojej obywatelskiej postawy szykanowani w miejscu pracy - podkreślił.

Zwrócił uwagę, że tego typu rozwiązania istnieją w prawodawstwach wielu europejskich państw.

Autor: ts,mw,ib / Źródło: PAP