TVN24 | Polska

Posłuchali rady internetowej "znajomej z Singapuru". Zainwestowali w kryptowaluty i stracili oszczędności

TVN24 | Polska

Autor:
aa/
tam
Źródło:
PAP, TVN24
Ekspert o oszustwach internetowych
Ekspert o oszustwach internetowychTVN24
wideo 2/5
TVN24Ekspert o oszustwach internetowych

Ponad 200 tysięcy złotych stracili dwaj bracia z województwa lubuskiego. Obaj dali sobie wmówić, że zakup kryptowalut może być dla nich dobrą inwestycją. Przez pewien czas wydawało im się, że tak jest. Do dnia, w którym stracili dostęp do swoich "wirtualnych portfeli" i kontakt z nową znajomą z Singapuru. Kobietę poznali w internecie.  

Do zielonogórskiej komendy zgłosiło się dwóch mężczyzn, którzy twierdzą, że zostali pokrzywdzeni przez "młodą kobietę z Singapuru".  - O oszustwie przy zakupie kryptowalut powiadomili policjantów dwaj bracia, którzy w sumie utracili około 200 tysięcy złotych. Mężczyźni zaufali osobie poznanej w internecie, która przekonała ich, że inwestując w kryptowaluty mogą w krótkim czasie bezpiecznie zarobić dużo pieniędzy - poinformowała w czwartek Małgorzata Barska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Nowa znajoma i ciekawa propozycja

Z relacji jednego z pokrzywdzonych wynika, że na portalu randkowym poznał młodą kobietę z Singapuru. Para korespondowała ze sobą przez kilka tygodni. Kobieta wypytywała o zarobki mężczyzny i zaproponowała mu, żeby zainwestował w kryptowaluty, na czym w krótkim czasie miał zarobić dużo pieniędzy. Nowa znajoma wysłała mężczyźnie swoje zdjęcia, fotografie rodziny i samochodów. W ten sposób zdobyła jego zaufanie. Obiecała, że we wszystkim mu pomoże. Mężczyzna założył więc konto na polecanej przez znajomą stronie, gdzie mógł kupować dolary, a następnie inwestować je w kryptowaluty.

Liczyli na zyski, wszystko stracili

Mężczyzna inwestował powoli. Na początku wpłacił trzy tysiące złotych. Widząc rzekome zyski w aplikacji, za namową znajomej z internetu, pożyczył od brata 40 tysięcy złotych, które również przelał na "swój portfel" w aplikacji do inwestowania w cyfrową walutę. Pokrzywdzony wciąż widział na stronie internetowej "zyski", a to zachęciło go do kolejnych wpłat. Znów pożyczył od brata gotówkę, tym razem 100 tysięcy złotych. Te środki również trafiły do wirtualnego portfela. Nowa znajoma zaczepiła w mediach społecznościowych również brata poznanego wcześniej mężczyzny i pokazując mu, jakie zyski osiągnął brat, przekonała i jego do zainwestowania 60 tysięcy złotych złotych w kryptowaluty. Po kilku dniach od tej wpłaty okazało się, że obaj mężczyźni nie mogą się już zalogować na swoje konta w aplikacji. Nagle urwał się również kontakt z przyjaciółką z Singapuru. Gdy bracia zorientowali się, że zostali oszukani powiadomili o tym policjantów.

- Pamiętajmy o bezpieczeństwie przy korzystaniu z internetu i miejmy ograniczone zaufanie do osób poznanych za jego pośrednictwem - zaapelowała Barska.

Autor:aa/ tam

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości