Polska

Zderzenie satelitów nie było przypadkowe?

Polska

TVN24Rosyjski satelita i amerykański nie zderzyły się przypadkowo

Jak twierdzi rosyjski generał Leonid Szereniew kolizja satelity amerykańskiego z rosyjskim na początku lutego nie była przypadkowa. Wszystko wskazuje na to, że USA testuje nową technologię do zakłócania pracy i niszczenia satelitów.

Według oficjalnych raportów, jeden z 66 satelitów należących do amerykańskiej firmy telekomunikacyjnej Iridium, zderzył się z rosyjskim satelitą Kosmos-2251 wystrzelonym w 1993 roku, który prawdopodobnie był już niesprawny, 10 lutego o godz. 19.56 czasu moskiewskiego (17.56 czasu polskiego), 805 kilometrów nad Syberią. Iridium ważył ok. 560 kg, a rosyjski satelita - prawie tonę.

"To amerykański projekt Orbital Express"

Według generała Leonida Szerszniewa, byłego dowódcy wojskowego wywiadu kosmicznego Rosji, amerykański satelita "wykorzystany" w kolizji został użyty przez USA w ramach projektu Orbital Express, który zapoczątkowano w 2007 roku. Generał mówił o tym w wywiadzie opublikowanym we wtorek w gazecie "Moskiewski Konsomolec".

Według niego projekt to kosmiczna operacja zarządzana przez kosmiczną agencję obronną DARPA oraz naukowców z NASA. Natomiast DARPA twierdzi, że program ma na celu "uprawomocnić techniczną wykonalność robotyki, automatycznego uzupełniania paliwa na orbicie oraz przekonfigurowania satelitów do wspomożenia w przyszłości obrony narodowej USA i komercyjnych programów kosmicznych".

"Manipulują wrogimi satelitami"

Program Orbital Express ruszył w marcu 2007 roku i zakończył się sukcesem w lipcu tego samego roku. Wtedy oficjalnie go zamknięto. Jednak według Szerszniewa, armia USA zdecydowała się kontynuować projekt w celu "rozwinięcia technologii umożliwiającej monitoring i inspekcje orbitalnych obiektów przez w pełni automatyczne satelity obsługiwane przez roboty".

Lutowa kolizja może być potwierdzeniem, że USA z powodzeniem opracowały taką technologię i są w stanie manipulować "wrogimi satelitami", łącznie z ich destrukcją za pomocą jednej komendy z naziemnego centrum dowodzenia.

To nie było przypadkowe zderzenie. Kolizja satelitów amerykańskiego i rosyjskiego była częścią ćwiczeń, w ramach których USA pracują nad technologią zakłócania pracy i niszczenia obcych satelitów. Tak uważa były dowódca wywiadu kosmicznego Rosji.

Źródło: Onet.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości