- Jak można było wziąć kilkaset tysięcy od szemranych ludzi? Tego nie zrobił polityczny nowicjusz, a właściwie już weteran - dziwi się jeden z polityków PiS-u. I przyznaje, że sytuacja "politycznie śmierdzi".
Pozostało 94% artykułu
- Jak można było wziąć kilkaset tysięcy od szemranych ludzi? Tego nie zrobił polityczny nowicjusz, a właściwie już weteran - dziwi się jeden z polityków PiS-u. I przyznaje, że sytuacja "politycznie śmierdzi".