Obrońca Zbigniewa Ziobry mecenas Bartosz Lewandowski poinformował w poniedziałek, że były minister sprawiedliwości i były prokurator generalny uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Sam Ziobro przekazał w poniedziałek, że wystąpił o objęcie ochroną międzynarodową swojej żony Patrycji Koteckiej. Ziobro jest jednym z podejrzanych w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura podejrzewa go o popełnienie łącznie 26 przestępstw.
Brejza: Ziobro ucieka po deklaracjach, że niewinni nie mają się czego bać
Do sprawy odnieśli się w "Faktach po Faktach" europoseł KO Krzysztof Brejza i poseł PiS Janusz Cieszyński.
- Pan Ziobro ucieka przed wymiarem sprawiedliwości i to po wielu deklaracjach swoich i polityków PiS, że niewinni nie mają się czego bać - ocenił Brejza. Dodał, że "były też deklaracje polityków PiS, którzy mówili, że on został zaproszony na Węgry, że to nie jest ucieczka".
Zdaniem europosła "Ziobro robi wszystko w ostatnim czasie, żeby współpracę z prokuraturą sparaliżować". - Najlepsi gangsterzy, można powiedzieć, z lat dziewięćdziesiątych mogliby się od pana Ziobry uczyć, jak unikać kontaktów z prokuratorem - ocenił.
- Jest zasada domniemania niewinności i prawem Ziobry jest korzystanie z obrońcy i obrona. Ale on nie chce nawet się bronić - mówił.
Cieszyński: to nie ucieczka
Poseł PiS Janusz Cieszyński mówił natomiast, że "to nie jest ucieczka w sytuacji, w której zgodnie z prawem międzynarodowym Zbigniew Ziobro uzyskał azyl".
- Mamy do czynienia z sytuacją, w której, po pierwsze, to, o czym wszyscy wiemy (Ziobro) jest ciężko chory i w tej sytuacji to jest zupełnie jasne, że Zbigniew Ziobro nie może liczyć na opiekę medyczną na odpowiednim poziomie w polskim wymiarze sprawiedliwości - powiedział.
Pytany, skąd ma pewność, że będzie decyzja o areszcie byłego ministra, odparł, że "ma prawo to podejrzewać, ponieważ mamy zapowiedzi ze strony przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, takich jak Waldemar Żurek, którzy jasno mówią, że ich celem jest osadzenie Zbigniewa Ziobry w zakładzie karnym".
Autorka/Autor: js/akw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Piotr Nowak/PAP