Sąd Najwyższy zdecydował w sprawie zarobków prezydenta Białegostoku

Polska

Truskolaski: zawsze będę jako prezydent bronił większości miasta [fragment "Faktów po Faktach" z 22.07]tvn24
wideo 2/7

Sąd Najwyższy uchylił w środę wyrok drugiej instancji oddalający powództwo i przekazał do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Białymstoku sprawę dotyczącą obniżenia zarobków prezydenta tego miasta. Chodzi o Tadeusza Truskolaskiego, któremu rada tego miasta w 2016 roku obniżyła zarobki, tłumacząc to między innymi niewłaściwym nadzorem prezydenta nad miejskimi spółkami. Za pierwszym razem Sąd Okręgowy oddalił powództwo Truskolaskiego w tej sprawie.

Sprawa dotyczy okoliczności obniżenia zarobków prezydenta Białegostoku. Zrobiła to w 2016 roku stosowną uchwałą rada miasta poprzedniej kadencji. Był to wniosek radnych PiS, którzy mieli wówczas w radzie samodzielną większość i byli w opozycji do prezydenta Tadeusza Truskolaskiego.

Obniżka zarobków prezydenta

Głównym powodem decyzji o obniżce był brak absolutorium za 2015 rok. Jednak w wypowiedziach radnych Prawa i Sprawiedliwości padały też zarzuty dotyczące na przykład braku inwestycji, niewłaściwego nadzoru nad miejskimi spółkami, złego zarządzania oświatą oraz braku ładu urbanistycznego w mieście. Biorąc pod uwagę wszystkie składniki wynagrodzenia, prezydent Truskolaski zarabiał miesięcznie około 13 tysięcy złotych brutto. Obniżka, o której zdecydowali radni, wyniosła w sumie 3,8 tysiąca złotych brutto.

Prezydent Białegostoku wystąpił do sądu pracy z powództwem o przywrócenie poprzedniego poziomu zarobków i o odszkodowanie. Powoływał się na naruszenie zakazu dyskryminacji w zatrudnieniu z uwagi na poglądy polityczne i konflikt na tym tle z większościowym klubem radnych PiS.

Sąd Okręgowy oddalił powództwo Truskolaskiego

W maju 2017 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku uznał, że jest władny takie powództwo rozpoznać. Uznał też, iż doszło do dyskryminacji i zdecydował, że zarobki Truskolaskiego mają być przywrócone do poziomu sprzed obniżki. Zasądził też na jego rzecz ponad 12 tysięcy złotych odszkodowania z odsetkami.

Rozpatrując apelację strony pozwanej (formalnie to Urząd Miasta, reprezentował go przed sądem przedstawiciel klubu radnych PiS), białostocki sąd okręgowy wyrok ten jednak zmienił i powództwo prezydenta Białegostoku w listopadzie 2017 roku oddalił.

W ocenie sądu drugiej instancji to do wyłącznej właściwości rady gminy należy ustalanie wynagrodzenia prezydenta. Sąd Okręgowy uznał też, że obniżenie wynagrodzenia nie nosiło znamion dyskryminacji prezydenta Truskolaskiego ze względu na poglądy polityczne.

Kasację od tego orzeczenia złożył pełnomocnik prezydenta Białegostoku; wpłynęła ona do Sądu Najwyższego półtora roku temu. W środę SN zdecydował o uchyleniu - zaskarżonego kasacją - wyroku drugiej instancji i o zwrocie sprawy do rozpoznania białostockiemu sądowi okręgowemu. Ten może albo sam się nią zająć, albo zdecydować, iż konieczne jest przekazanie sprawy do pierwszej instancji.

Rada Miasta podwyższyła zarobki prezydenta

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych Tadeusz Truskolaski został wybrany na prezydenta Białegostoku na kolejną kadencję. Pod koniec listopada 2018 roku nowa Rada Miasta Białystok, w której większość ma Koalicja Obywatelska wspierająca prezydenta, przyjęła uchwałę podwyższając zarobki Truskolaskiego do blisko 11 tysięcy złotych.

Prezydent już wtedy mówił, że skargi kasacyjnej nie zamierza wycofywać i chce poczekać na sądowe rozstrzygnięcie i wyczerpanie drogi prawnej. Powtórzył też, że - w jego ocenie - doszło do dyskryminacji ze względów politycznych i to było podłożem decyzji radnych. - I tego chcę dowieść - zaznaczał Truskolaski.

Autor: mjz\kwoj / Źródło: tvn24

Raporty: