Resort zapowiadał działania w sprawie skazanego Polaka. Minęły dwa miesiące

Piotr Pytel od ponad 20 lat odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności
Resort zapowiadał działania w sprawie skazanego Polaka. Minęły dwa miesiące
Polak został skazany za zabójstwo, którego nie popełnił, a wyrok niemieckiego sądu nadal obowiązuje. Po emisji reportażu TVN24 "Osadzony. Podwójna rzeczywistość" minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiadał działania. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Piotr Pytel pytany, czy zabił Ecaterinę I., odpowiada krótko: - Nigdy nie zabiłem i nie byłem w tym mieszkaniu. Mężczyzna od ponad 20 lat odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności.

- Osądźcie mnie za to, co zrobiłem, za współudział w rabunku, za kradzież, a nie za to, czego nie zrobiłem. Zostałem skazany za zabójstwo na karę dożywotniego pozbawienia wolności - mówi Pytel.

ZOBACZ CAŁĄ ROZMOWĘ W TVN24+

- Nie proszę prezydenta o akt łaski z tego względu, że zostałem skazany prawomocnym wyrokiem i coś się zmieniło. Ja proszę dlatego, że nie mam innej możliwości. Sądy wydały już opinię, prokuratura też, więc kto mi może w tym kraju pomóc? - zastanawia się.

Paweł Matyja, pełnomocnik skazanego podkreśla, że w stosunku do polskich władz w sprawie jego klienta jest "niezwykle krytyczny". - Wszelkie działania rozpoczęły się dopiero wtedy, kiedy media uczyniły to tematem ogólnopolskim - zwraca uwagę.

Resort sprawiedliwości analizuje materiał dowodowy

Piotr Pytel ma za sobą przestępczą przeszłość, ale jego przyszłość tkwi w rozłamie dwóch systemów sprawiedliwości: niemieckiego i polskiego. Kluczowym momentem był napad na prostytutkę w Monachium ponad dwadzieścia lat temu. Kobieta została zabita - Piotr został o to oskarżony i skazany.

Kilka lat później do zabójstwa przyznał się wspólnik, Tomasz, który zaprzeczył, żeby Piotr brał w tym udział. Mężczyzna został za to również skazany i zdążył wyjść na wolność. To nic nie zmieniło w historii Piotra.

Piotr Pytel od ponad 20 lat odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności
Piotr Pytel od ponad 20 lat odsiaduje wyrok dożywotniego pozbawienia wolności
Źródło: TVN24

Po emisji reportażu Ministerstwo Sprawiedliwości, pod koniec lutego, zapowiedziało działania. - Musimy stosować tu ściśle prawo, ale ja tej sprawy na pewno nie zostawię - zapewniał szef resortu Waldemar Żurek.

Dwa miesiące od tego czasu resort sprawiedliwości w przesłanym mailu poinformował o otrzymaniu i przeanalizowaniu niemieckich orzeczeń skazujących Piotra i współoskarżonego.

"Z porównania orzeczeń wydanych przez sądy niemieckie nie wynika, aby wystąpiła pomiędzy nimi sprzeczność. W sprawie orzekały dwa sądy karne, przy czym jeden z nich był sądem dla nieletnich. Oba sądy wskazały, że sprawcą pobicia był drugi ze współoskarżonych. Nadal trwa analiza uzyskanego materiału dowodowego" - poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Pełnomocnik chce wnioskować o ułaskawienie

Odpowiedź resortu zadziwia pełnomocnika Pytla. Liczy on na realne, a nie pozorne działania ministerstwa w tej sprawie. Paweł Matyja zapowiada również składanie do skutku wniosków o prezydenckie ułaskawienie.

- Z drugiej strony mamy działania Prokuratury Krajowej i ścieżkę dyplomatyczną, która mogłaby doprowadzić do zwrócenia uwagi niemieckich organów ścigania na ten problem, a w konsekwencji do wznowienia tego postępowania - zauważa Matyja.

Ministerstwo nadal rozważa zastosowanie artykułu z Kodeksu postępowania karnego, który pozwala na zarządzenie przerwy lub wstrzymanie kary do czasu ukończenia postępowania o ułaskawieniu. Prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji o losie Piotra Pytla.

OGLĄDAJ: "Ta sprawa poraża jeszcze bardziej niż Tomasza Komendy"
Piotr P.

"Ta sprawa poraża jeszcze bardziej niż Tomasza Komendy"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: