Polska

Załoga porwanego statku uwolniona. "Wszyscy marynarze, w tym ośmiu Polaków"

Polska

MSZ potwierdza uprowadzenie 8 polaków
MSZ potwierdza uprowadzenie 8 polakówtvn24
wideo 2/5

Członkowie załogi statku Pomerenia Sky, porwani pod koniec października 2018 roku u wybrzeży Nigerii, zostali uwolnieni - poinformowało we wtorek w komunikacie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. MSZ zaznaczyło także, że "wszyscy marynarze, w tym ośmiu Polaków, są w bezpiecznym miejscu i oczekują na powrót do rodzin".

Pod koniec października media informowały, że ośmiu Polaków zostało uprowadzonych przez piratów u wybrzeży Nigerii.

Statek - według doniesień mediów płynący pod liberyjską banderą, ale należący do niemieckiego armatora - znajdował się ponad 60 mil od wybrzeża. Piraci mieli wejść na pokład statku i uprowadzić część załogi, w tym ośmiu Polaków, dwóch Filipińczyków i Ukraińca.

Informacje te potwierdziło wówczas Ministerstwo Spraw Zagranicznych i poinformowało, że w resorcie oraz w ambasadzie RP w Abudży działają zespoły kryzysowe, które zajmują się tą sprawą.

"Są w bezpiecznym miejscu i czekają na powrót do rodzin"

We wtorek MSZ opublikowało komunikat, w którym poinformowało, że "członkowie załogi statku Pomerenia Sky, porwani pod koniec października 2018 roku u wybrzeży Nigerii, zostali uwolnieni".

"Wszyscy marynarze, w tym ośmiu Polaków, są w bezpiecznym miejscu i czekają na powrót do rodzin" - zapewnił resort.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych podziękowało również armatorowi, jego współpracownikom oraz doradcom za "profesjonalne poprowadzenie tej trudnej sprawy". Wyraziło również wdzięczność władzom Nigerii za pomoc.

"Sprawą od samego początku zajmował się międzyresortowy zespół pod przewodnictwem wiceministra spraw zagranicznych i cieszymy się, że do uwolnienia doszło przed Świętami" - czytamy w komunikacie resortu dyplomacji.

"Przypominamy, że było to już piąte porwanie Polaków w Zatoce Gwinejskiej od 2013 roku. Apelujemy do polskich marynarzy, by przed podjęciem pracy na statku w niebezpiecznym regionie świata zawsze sprawdzali, czy armator posiada odpowiednie ubezpieczenie" - dodało MSZ.

Autor: akr//now/kwoj / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości