Uczniowie z Zakopanego od września zaczną naukę stacjonarną. Burmistrz: sanepid zmienił opinię, musimy się dostosować

TVN24 | Polska

Aktualizacja:
Autor:
Justyna Suchecka, ads,js
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Piontkowski: dyrekcje szkół w Zakopanem nie mają prawa, by nie rozpoczynać zajęć 1 wrześniaTVN24
wideo 2/38
TVN24Piontkowski: dyrekcje szkół w Zakopanem nie mają prawa, by nie rozpoczynać zajęć 1 września

Od 1 września w szkołach w Zakopanem rozpoczną się zajęcia stacjonarne – poinformował w czwartkowym oświadczeniu burmistrz miasta Leszek Dorula. Władze miasta musiały dostosować się do decyzji państwowego powiatowego inspektora sanitarnego w Zakopanem, który zmienił wcześniejszą pozytywną decyzję w sprawie powrotu do szkół 28 września, poprzedzonego nauką w formie zdalnej.

Obecnie powiat tatrzański jest w tak zwanej żółtej strefie, gdzie odnotowano podwyższoną liczbę osób zakażonych koronawirusem.

W czwartek na stronie internetowej miasta pojawiło się oświadczenie burmistrza Leszka Doruli dotyczące powrotu dzieci do szkół w czasie pandemii. "W dniu dzisiejszym otrzymaliśmy pismo Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Zakopanem zmieniające wcześniejszą pozytywną opinię na temat zawieszenia zajęć stacjonarnych w zakopiańskich szkołach, dla których organem prowadzącym jest Burmistrz Miasta Zakopane" - poinformował.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

 

"Musimy dostosować się do nowego stanowiska"

Burmistrz podkreślił w oświadczeniu, że decyzja władz miasta o tym, że zajęcia stacjonarne w zakopiańskich szkołach miałyby rozpocząć się dopiero 28 września, a do tego czasu uczniowie mieliby odbywać naukę zdalną, "podjęta została w trosce o zdrowie dzieci, młodzieży i nauczycieli w szkołach na terenie Gminy Miasta Zakopane".

"Wyrażamy głębokie przekonanie, że późniejszy powrót do nauczania stacjonarnego po okresie wakacyjnym jest najlepszym sposobem na powstrzymanie rozwoju pandemii koronawirusa" – podkreślił burmistrz. Ocenił, że "ze względu na panującą w naszym regionie sytuację epidemiologiczną, decyzja o wyrażeniu zgody na zawieszenie zajęć stacjonarnych w szkołach była słuszna".

"Niemniej jednak, w związku ze zmianą opinii Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, musimy dostosować się do nowego stanowiska, które przewiduje rozpoczęcie zajęć stacjonarnych w szkołach z dniem 1 września 2020 roku" - czytamy na stronie miasta.

Oświadczenie to odczytała na czwartkowej konferencji prasowej zastępca burmistrza Agnieszka Nowak-Gąsienica.

Agnieszka Nowak-Gąsienica o powrocie dzieci do szkół w Zakopanem i nauce stacjonarnej od 1 wrześniaTVN24

Zajęcia stacjonarne miały być od 28 września

Dzień wcześniej na stronie miasta został opublikowany inny komunikat, który informował, że zajęcia stacjonarne rozpoczną się 28 września.

"Za kilka dni rozpocznie się nowy rok szkolny. Z niepokojem obserwujemy rozwój sytuacji epidemiologicznej w naszym regionie, rozważając wszystkie możliwe scenariusze organizacji pracy naszych jednostek oświatowych" - można było przeczytać.

Ze względu na "specyficzny charakter miasta, w którym wciąż trwa sezon turystyczny" i fakt, że wielu mieszkańców "w okresie wrześniowym, po szczycie sezonu, planuje swoje urlopy i wyjazdy" zdecydowano, że zajęcia stacjonarne rozpoczną się 28 września.

1 września miały nie być organizowane żadne uroczystości rozpoczęcia roku. Do szkoły mieli przyjść jedynie uczniowie klas pierwszych - tylko z jednym rodzicem. - Nie będzie dużego rozpoczęcia roku szkolnego. Spotkamy się przed ekranami komputerów i od 1 września rozpoczniemy naukę zdalną - mówiła w środę podczas popołudniowej konferencji prasowej wiceburmistrz Zakopanego Agnieszka Nowak-Gąsienica.

Nauka w maksymalnym rygorze sanitarnym

"Decyzja ta była szeroko konsultowana ze środowiskiem zakopiańskich dyrektorów, nauczycieli, lekarzy i rodziców. Powrót do szkoły 1 września może skutkować gwałtownym wzrostem zachorowań, a tym samym paraliżem całego systemu edukacji w naszym mieście" - czytamy w komunikacie.

Jak będzie wyglądała nauka po 28 września? Ma się odbywać w maksymalnym rygorze sanitarnym. "Każda placówka dysponować będzie środkami ochrony osobistej: maseczkami, płynami do dezynfekcji rąk, rękawiczkami i przyłbicami oraz środkami do dezynfekcji powierzchni. W każdej szkole i przedszkolu wydzielone zostanie pomieszczenie, tzw. izolatka, która będzie wykorzystana w przypadku stwierdzenia objawów chorobowych".

Łącznie w powiecie tatrzańskim zakażenie potwierdzono do tej pory u 246 mieszkańców, a w ubiegłym tygodniu zakwalifikowano go do strefy żółtej, w tym przedłużono obowiązywanie dodatkowych obostrzeń. 

Właściciel pensjonatu z Zakopanego o turystach w żółtej strefieTVN24

Naczelnik wydziału oświaty: decyzja była konsultowana z sanepidem

- Zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem decyzja ta była konsultowana z organem prowadzącym i z sanepidem - przekazała w rozmowie z dziennikarzami Aneta Zwijacz-Kozica, naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miasta Zakopane. Tłumaczyła, że zgodnie z procedurą "dyrektorzy szkół składają pismo do sanepidu z prośbą o wydanie opinii w takim zakresie na temat takiego wniosku". - Teraz jest krótki okres, więc taka decyzja może być wydana w formie ustnej, w formie pisemnej. Może być też e-mail i taką decyzję otrzymaliśmy od sanepidu - powiedziała. - Od naszego zakopiańskiego sanepidu, bo to jest odpowiednia jednostka dla nas - sprecyzowała Zwijacz-Kozica.

Naczelnik wydziału oświaty w Zakopanem: decyzja była konsultowana z sanepidemTVN24

Minister: dyrekcje szkół nie mają prawa, by nie rozpoczynać zajęć 1 września

O sytuację w Zakopanem był pytany na konferencji minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski. Przyznał, że "rzeczywiście są sprzeczne informacje". - Z moich informacji wynika, że powiatowy inspektor sanitarny nie wyraził zgody na to, żeby zajęcia rozpoczęły się z opóźnieniem. W związku z tym dyrekcje szkół w Zakopanem nie mają prawa, by nie rozpoczynać zajęć 1 września - powiedział.

Dodał, że "zadzwonił do wiceszefa GIS-u" i uzyskał odpowiedź, że "powiatowy inspektor sanitarny nie wydawał pozytywnej opinii do zamknięcia szkół od 1 września w Zakopanem".

Wojewódzki sanepid: powiatowa stacja przygotowuje opinię w sprawie Zakopanego, ale jeszcze jej nie wydała

Także Dominika Łatak-Glonek z wojewódzkiego sanepidu w Krakowie przekazała, że "zgodnie z informacją z powiatowej stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zakopanem, żadnej zgody ani opinii w sprawie zawieszenia zajęć w szkole, inspekcja nie wydawała".

- Jest informacja z powiatowej stacji, że taka opinia jest przygotowywana, ale do tej pory nie została wydana żadna opinia - sprecyzowała.

Małopolska kurator: władze Zakopanego podjęły decyzję z pominięciem zasad prawnych

Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak oceniła w rozmowie z PAP, że decyzję o wprowadzeniu nauczania zdalnego władze Zakopanego "podjęły z pominięciem zasad prawnych, w związku z czym nie ma ona mocy sprawczej".

- Dzisiaj rozmawiałam z panią wiceburmistrz Agnieszką Nowak-Gąsienicą, której zakomunikowałam, że nie ma możliwości zamykania szkół w trybie, który władze sobie wybrały. Tryb zgodny z prawem to taki, w którym dyrektor może zamknąć placówkę, ale dopiero po tym, jak ją otworzy i wykaże, że istnieją bardzo poważne ku temu przesłanki – poinformowała kurator. Wskazała, że powodów, które mogłyby przemawiać za koniecznością zamknięcia szkoły, nie da się wykazać, zanim placówka nie zacznie działać.

- Poza tym, jeśli faktycznie dzieje się coś, co sprawia, że w ogóle nie można jej otworzyć w trybie stacjonarnym, to informacja o tym natychmiast powinna zostać przekazana służbom sanitarnym i powiatowemu inspektorowi sanitarnemu. Bowiem to tylko jego pozytywna opinia może sprawić, że opcja zamknięcia szkoły będzie rozważana – dodała Nowak.

W czwartek wspólny komunikat wojewody, kuratora i inspektora sanitarnego

W związku z decyzjami władz Zakopanego wspólny komunikat wydali wojewoda małopolski, małopolska kurator oświaty oraz Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Wojewoda zwrócił w komunikacie uwagę, że "takie działanie władz samorządowych miasta Zakopane nie ma podstaw prawnych".

Przypomniał, że "dyrektor szkoły lub placówki w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 14 grudnia 2016 r. Prawo oświatowe (tj. Dz.U. z 2020 r. poz. 910) ze względu na aktualną sytuację epidemiologiczną mogącą stwarzać zagrożenie dla zdrowia uczniów może zawiesić zajęcia na czas oznaczony za zgodą organu prowadzącego, wyłącznie po uzyskaniu pozytywnej opinii właściwego miejscowo państwowego powiatowego inspektora sanitarnego".

"Nieuzyskanie opinii właściwego miejscowo państwowego powiatowego inspektora sanitarnego lub uzyskanie opinii negatywnej powoduje, że nie ma podstaw prawnych do wprowadzenia innego trybu nauczania niż tryb stacjonarny. Podkreślenia wymaga także, że decyzji o zawieszeniu zajęć nie mogą podejmować samodzielnie władze samorządowe" - dodał.

"Małopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny stanowczo stwierdza, że na chwilę obecną Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Zakopanem nie wydał takiej opinii dla szkół i placówek z terenu miasta Zakopane" - czytamy w komunikacie.

Małopolska kurator oświaty oświadczyła w komunikacie, że zorganizowała spotkania ze wszystkimi dyrektorami szkół i przedszkoli w Małopolsce. "Podczas konferencji byli obecni pracownicy organów Państwowej Inspekcji Sanitarnej, którzy w sposób merytoryczny przedstawili wytyczne Głównego Inspektora Sanitarnego i odpowiadali na pytania dyrektorów. Małopolski Kurator Oświaty stoi na stanowisku, że co do zasady wszystkie szkoły i placówki powinny rozpocząć naukę w trybie stacjonarnym" - poinformowano w komunikacie.

Małopolska kurator oświaty "apeluje do wszystkich dyrektorów szkół i nauczycieli, aby zapewnili swoim uczniom warunki do spokojnego, bezpiecznego funkcjonowania w przyjaznym środowisku szkolnym".

ZOBACZ CAŁY KOMUNIKAT >>>

Oni nie dostali zgody

W tym tygodniu władze Sosnowca (województwo śląskie) rekomendowały dyrektorom szkół rozpoczęcie lekcji stacjonarnych od 14 września. Dzięki temu uczniowie mieliby czas na przejście dwutygodniowej, powakacyjnej kwarantanny domowej, co ich zdaniem mogłoby zapobiec rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Jednak tamtejszy sanepid do próśb o opóźnienie zajęć stacjonarnych przychylić się nie chce.

Do podobnej sytuacji doszło w gminie Czerwionka-Leszczyny (powiat rybnicki, aktualnie w strefie czerwonej). W piśmie sanepidu skierowanym do burmistrza gminy i miasta czytamy: "(...) w odpowiedzi na wniosek z 19.08.2020r. w sprawie wydania rekomendacji w przedmiocie rozpoczęcia działalności przedszkoli i szkół podstawowych informuję, że zgodnie z decyzją MEN, rozpoczęcie nowego roku szkolnego odbędzie się w trybie stacjonarnym od 1 września 2020 r.". W środę 26 sierpnia podobną odpowiedź dostał dyrektor jednej z tamtejszych szkół, który z wnioskiem o umożliwienie zajęć hybrydowych wystąpił indywidualnie.

Sanepid wskazał też, że uznanie powiatu za "żółtą" lub "czerwoną" strefę nie będzie decydujące przy podejmowaniu decyzji o ograniczeniu lekcji stacjonarnych czy zamknięciu szkół.

W Poznaniu magistrat zachęca do nauczania hybrydowego w szkołach ponadpodstawowych, ale wielkopolski sanepid twierdzi, że na razie "nie ma do tego podstaw". - Jeżeli będą zakażenia lub jakieś lokalne sytuacje epidemiologiczne, to wówczas tak. W innych przypadkach nie mamy podstaw - powiedziała podczas briefingu dr Jadwiga Kuczma-Napierała, Wielkopolski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Co dzieje się w placówce oświatowej, gdy pojawia się zakażenie koronawirusem? Wyjaśnia minister edukacji narodowejTVN24

Dla kogo model mieszany i nauka zdalna?

Według MEN, podstawowym modelem pracy od 1 września ma być nauka stacjonarna w szkołach. Model mieszany ma być dopuszczalny, gdy dyrektor szkoły uzyska zgodę organu prowadzącego i pozytywną opinię sanepidu. Wtedy może zadecydować, że część dzieci lub klas będzie uczęszczać do szkoły w tradycyjnej formie, a część uczyć się na odległość. Przy większym zagrożeniu epidemicznym w grę wchodzi też przejście całej szkoły na edukację zdalną.

Autor:Justyna Suchecka, ads,js

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock