"Właściciel psa ma prawo z tym psem się poruszać". Sąd uznał, że zakaz był przesadny

TVN24

tvn24Sąd nad wyprowadzaniem psów

Zakaz wyprowadzania psa do parku i na plac zabaw jest nielegalny. Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał wyrok, który nie pozostawia złudzeń: miasto nie może nikomu ograniczać spacerów ze zwierzętami. Sprawa dotyczy Częstochowy, ale takie same przepisy obowiązują w całym kraju. Materiał magazynu "Polska i świat" TVN24.

Zaczęło się od interwencji straży miejskiej. Patrol wlepił mandat mężczyźnie, który wyprowadzał psa. Strażnicy powołali się na przepis ustalony przez miasto, że nie wolno zabierać psa do sklepów, restauracji czy na place zabaw i wszędzie tam, gdzie ktoś tego zakazał.

Ograniczenia tak, zakaz nie

Ukarany mężczyzna sprawę skierował do sądu i przegrał. Wtedy poskarżył się rzecznikowi praw obywatelskich. Ten przejrzał lokalne przepisy i uznał, że miasto, zakazując w niektórych miejscach spacerów, przesadziło.

- Osoba, która jest właścicielem tego psa, ma prawo się z tym psem się poruszać, po terenach generalnie dostępnych dla wszystkich osób - wyjaśnia Piotr Mierzejewski z biura rzecznika praw obywatelskich. - I to jest istota prawa, które zostało naruszone - podkreśla.

Interwencja w ratuszu nic nie dała. Sprawa trafiła do kolejnego sądu, tym razem administracyjnego. Wyrok nie pozostawia złudzeń. Miasto nie może nikomu zakazać spacerów z psem po mieście. - Z tego wyroku wynika, że taki zakaz nie może być wprowadzony, natomiast pewne ograniczenia mogą być w prowadzone - podkreśla Leszek Kiermaszek prezes Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach.

To znaczy miasto może nakazać trzymanie psa na smyczy, zakładanie kagańca, montowanie tabliczek ostrzegających przed groźnym psem czy sprzątanie po czworonogu. Zakaz spacerowania gdziekolwiek nie wchodzi jednak w grę. - Wyznaczanie miejsc, gdzie mogą przebywać zwierzęta, jest jednoznaczne z tym, że dyskryminujemy ludzi, którzy mają te zwierzęta - twierdzi Magdalena Kordas z Fundacji "Mikropsy".

Miasto zmieni przepisy?

Władze Częstochowy tłumaczą, że wprowadzając zakaz nie chciały ograniczać wolności tylko poprawić bezpieczeństwo. - Były głosy mieszkańców i głosy takich instytucji jak sanepid mówiące o tym, że byłoby to zasadne i właściwe z punktu widzenia zasad współżycia społecznego - przekonuje Włodzimierz Tutaj, rzecznik Urzędu Miasta w Częstochowie.

Miasto analizuje wyrok sądu, ale wszystko wskazuje na to, że zmieni przepisy i spacer z psem nawet po placu zabaw będzie legalny. Można się spodziewać, że to z kolei wzbudzi sprzeciw rodziców.

Wyrok sądu dotyczy tylko Częstochowy, ale takie samo prawo działa w całym kraju.

Więcej materiałów na stronie magazynu "Polska i świat" TVN24.

Autor: mm//rzw / Źródło: tvn24