"Nie ma żadnych regulacji". Polska pójdzie śladem Australii?

Media antyspołecznościowe
Polska pójdzie śladem Australii? Politycy podzieleni w sprawie zmian
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Polski rząd zapowiada projekt ustawy ograniczającej możliwość korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci do 15. roku życia. - Projekt będzie wzorowany na tym, co jest w Australii - zapowiada ministra edukacji Barbara Nowacka. Tymczasem sposób na walkę z nadmiernym korzystaniem z telefonów przez młodzież znalazła jedna z zachodniopomorskich szkół. Materiał magazynu "Polska i Świat". 

W Mielenku Drawskim w województwie zachodniopomorskim rodzice znaleźli sposób na ograniczenie korzystania z telefonów w szkole, inspirując się pomysłem z Wielkiej Brytanii. Pomogli w tym nauczyciele.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" w TVN24+ >>>

- Gdy wchodzimy do szkoły, mamy specjalne saszetki, otwieramy je takim specjalnym magnesem (...), chowamy telefon, jakiś zegarek, jeśli mamy - opowiada Antonina Mamzer, uczennica 6. klasy szkoły podstawowej. - Na początku, wiadomo, byliśmy trochę oburzeni, ale po czasie się przyzwyczailiśmy - dodaje.

Saszetki, do których uczniowie wkładają swoje telefony
Saszetki, do których uczniowie wkładają swoje telefony
Źródło zdjęcia: TVN24

Po lekcjach saszetki są odblokowywane, a sprzęt znów jest w zasięgu właścicieli. - Myślę, że jest to świetne rozwiązanie, bo zaoszczędza dużo czasu. Nie trzeba żmudnie chodzić do sekretariatu - wskazuje inny szóstoklasista, Robert Grabowski.

- Skupiamy się bardziej na tym, co robimy, a nie na telefonie. Budujemy między sobą relacje - uzupełnia Hania Wojtaś.

Jak mówi dyrektorka Szkoły Podstawowej im. Orła Białego w Mielenku, "to jest taki mini detoks dla tych, którzy korzystają nadmiernie z telefonu i scrollują bez przerwy, szukając czegoś". - Korytarze wypełniły się gwarem, jest głośno, jest śmiesznie - wskazuje.

Ograniczenie mediów społecznościowych? Jest zapowiedź ustawy

Telefony są w naszych czasach niezbędne. Jednak, jak mówią eksperci, problem pojawia się, gdy są używane kompulsywnie. - Media społecznościowe są wręcz naszpikowane różnego rodzaju mechanizmami uzależnienia. Ilość czasu ekranowego, wpływa na to, jak młodzież czuje się psychicznie - podkreśla dr Maciej Dębski z Fundacji Dbam o Mój Zasięg.

Pierwszy kategoryczny krok w ograniczeniu dostępu do mediów społecznościowych dla młodych ludzi wykonała Australia. Od grudnia taki zakaz dotyczy tam osób do 16, roku życia, a zablokowanych zostało ponad pół miliona kont młodych osób. Podobne prace toczą się w Danii i Francji, ale też w Polsce. Koalicja Obywatelska przygotowuje projekt zmian, który ma być gotowy pod koniec lutego.

- Projekt będzie wzorowany na tym, co jest w Australii. (...) Z różnicą, że my uważamy, że 15. rok życia to jest rok, który istnieje już w polskich przepisach prawa i jest momentem, w którym młody człowiek może trochę więcej - mówi ministra edukacji Barbara Nowacka. Jej zdaniem "do 15. roku życia dzieci nie powinny korzystać z mediów społecznościowych".

Obowiązek weryfikacji wieku użytkowników ma leżeć po stronie właścicieli platform społecznościowych. Jeśli zabezpieczenia nie będą działały, przewidziane będą kary.

Czy projekt uzyska większość?

- W świecie cyfrowym nie ma żadnych regulacji. Krzywda seksualna, która dzieje się dzieciom, krzywda psychiczna - nikt nie ponosi za nią konsekwencji poza dziećmi i rodzicami - mówi posłanka KO Monika Rosa.

Nie wiadomo jednak, czy projekt zmian w zakresie mediów społecznościowych spotka się z ponadpartyjną zgodą.

- Jestem absolutnie za tym, żeby kontrolować media społecznościowe, jeśli chodzi o zagrożenia, które generują dla młodych ludzi. Ale dopiero jak zobaczę projekt, będę mógł się wypowiedzieć. Bo na razie działania, jakie podejmuje Koalicja Obywatelska, można sprowadzić do prób cenzurowania internetu i oponentów politycznych - ocenia europoseł PiS Michał Dworczyk.

Ministerstwo Cyfryzacji pracuje już nad stroną techniczną. Jak mówi wiceminister Dariusz Standerski, "będzie możliwe udostępnienie tylko tej jednej konkretnej informacji - czy właściciel portfela (tożsamości cyfrowej, który pozwala na udostępnianie danych - przyp. red.) ma więcej czy mniej niż 13., 14. czy 18 lat".

Rozwiązania miałyby wejść w życie pod koniec roku.

Źródło: TVN24
Autorka/Autor: Ewa Wagner
Czytaj także: