Polska

"Wyszkoleni żołnierze o dużym zasobie patriotyzmu". MON podaje szczegóły projektu

Polska

Kandydaci na oficerów Obrony Terytorialnej
tvn24Ruszył już nabór oficerów do WOT (wideo z 2 września)

Obrona terytorialna będzie odrębnym rodzajem sił zbrojnych, jej dowódca jednym z trzech głównych dowódców w siłach zbrojnych; za służbę będzie przysługiwać świadczenie za gotowość – zakłada projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony.

W skład Wojsk Obrony Terytorialnej, jak ma się nazywać nowy rodzaj sił zbrojnych (RSZ), mają wejść rezerwy, a także ochotnicy, którzy nie odbywali wcześniej służby. Czas trwania terytorialnej służby wojskowej ma wynosić od dwunastu miesięcy do sześciu lat, z możliwością jej przedłużenia na wniosek lub za zgodą żołnierza OT. Według autorów projektu "zmiana sytuacji geopolitycznej oraz geostrategicznej Polski, postawiła przed nami ponownie pytanie o bezpieczeństwo naszej Ojczyzny, w tym szczególnie o jej bezpieczeństwo militarne". W ocenie MON, które przygotowało projekt, "budowa Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT) jest w aktualnej sytuacji Polski jedynym w miarę szybkim, tanim i skutecznym sposobem odbudowy naszego bezpieczeństwa militarnego”. Obrona terytorialna ma być zdolna do "działań antykryzysowych, antydywersyjnych, antyterrorystycznych oraz antydezinformacyjnych w obronie bezpieczeństwa cywilnego oraz dziedzictwa kulturowego narodu polskiego”. Jednocześnie – dodają autorzy - "konieczna jest budowa zdolności operacyjnych WOT do prowadzenia typowych działań zbrojnych w wymiarze lądowo-militarnym we współdziałaniu z wojskami operacyjnymi”. Proponowana nowelizacja zakłada, że dowódcami rodzajów sił zbrojnych są dowódca generalny RSZ, dowódca operacyjny RSZ i dowódca Wojsk Obrony Terytorialnej.

Nowy rodzaj wojsk

Projekt zapowiada wprowadzenie nowego rodzaju czynnej służby wojskowej – terytorialnej służby wojskowej (TSW), w której rezygnuje się z kontraktów i przydziałów terytorialnych, "co ma na celu odejście od idei NSR (Narodowych Sił Rezerwowych)". "Dotychczasowa formuła zagospodarowania żołnierzy rezerwy w postaci Narodowych Sił Rezerwowych, w przypadku specyfiki służby w Wojskach Obrony Terytorialnej, nie spełniłaby swojej roli, dlatego też koncepcja powołania do istnienia innej formacji, mającej powszechny charakter, akcentującej terytorialność swoich pododdziałów, jest nieodzowna" – napisano w uzasadnieniu. "Wydaje się, że kilkadziesiąt tysięcy wyszkolonych żołnierzy o dużym zasobie patriotyzmu (również patriotyzmu lokalnego) i poświęcenia może wnieść niemały potencjał i w sposób istotny wzmocnić funkcjonowanie całego systemu obronnego państwa oraz sił zbrojnych" – dodają autorzy. Służba w WOT ma w jak najmniejszym stopniu zakłócać dotychczasowy tryb życia rodzinnego i zawodowego zainteresowanym, dlatego ma być pełniona w czasie wolnym od pracy, "właśnie z uwagi na fakt, że żołnierze OT będą na co dzień pełnić służbę w dyspozycji, w której będą wykonywać swoją pracę lub inne obowiązki".

Koszty

Projekt zakłada przyznanie żołnierzom OT comiesięcznego dodatku "za gotowość bojową". "Jest to swego rodzaju zachęta do pilnej służby i wyróżnienie żołnierzy OT" – stwierdza uzasadnienie. Wg zapowiedzi MON z czerwca br. byłoby to ok. 500 zł miesięcznie. Koszty utworzenia WOT projekt szacuje na 394,4 mln zł w roku 2016, ponad 639 mln w roku przyszłym, ponad miliard w 2018 i blisko 1,5 mld w roku 2019. Powołanie WOT – złożonych z rezerwistów i ochotników z organizacji paramilitarnych - jako samodzielnego rodzaju sił zbrojnych, obok Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej i Wojsk Specjalnych, to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa MON. Według koncepcji MON Wojska Obrony Terytorialnej mają docelowo liczyć ok. 35 tys. żołnierzy. W ciągu kilku lat MON zamierza utworzyć 17 brygad (po jednej w każdym województwie i dwie na Mazowszu). W pierwszej kolejności mają powstać brygady w województwach podlaskim, lubelskim i podkarpackim oraz cztery bataliony - w Białymstoku, Lublinie, Rzeszowie i Siedlcach. Do koncepcji obrony terytorialnej przyjętej przez MON po objęciu funkcji ministra przez Antoniego Macierewicza ma zastrzeżenia opozycja. Wg PO i Nowoczesnej jest to próba budowania „prywatnej armii” Macierewicza, nad którą szef MON będzie miał pełną kontrolę, kosztem zwiększania rzeczywistych zdolności obronnych.

Autor: kło//rzw / Źródło: PAP

Pozostałe wiadomości