Wystarczy sześciu niepokornych i po rządzie. PiS ma wrócić na salę

Polska

Czy rząd przetrwa?tvn24
wideo 2/36

Jeszcze w środę posłowie zagłosują nad wnioskiem premiera o udzielenie Radzie Ministrów wotum zaufania. Rząd ma powody do niepokoju. Decydować mogą pojedyncze głosy. Wystarczy, że przy jednomyślności posłów opozycji sześciu parlamentarzystów koalicji PO-PSL zagłosuje wbrew wskazaniom swoich partii i rząd wotum zaufania nie uzyska. Chyba, że posłowie PiS, którzy po południu opuścili salę, już by na nią nie wrócili. Ale najprawdopodobniej jednak wrócą.

Koalicja PO-PSL ma w Sejmie 235 głosów (PO - 203, PSL - 32), wszystkie partie opozycyjne - 225. Zgodnie z art. 160 Konstytucji RP udzielenie wotum zaufania, o które poprosił w środę Donald Tusk, następuje zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy wszystkich posłów danej kadencji.

Oznacza to, że przy pełnej sali i jednomyślnym głosowaniu na "nie" wszystkich posłów opozycji wystarczy im sześć zdobytych głosów reprezentantów koalicji, by rząd wotum zaufania nie uzyskał. Dużo łatwiej byłoby o nie partiom rządzącym, jeśli posłowie Prawa i Sprawiedliwości (jest ich w Sejmie 137) nie wróciliby na salę plenarną. Wtedy (przy obecności wszystkich pozostałych 323 parlamentarzystów) koalicji PO-PSL wystarczą 162 głosy. Wieczorem liderzy partii zapowiedzieli jednak, że pojawią się na głosowaniu i wotum zaufania nie udzielą. Ponadto PSL zapowiada, że w jego klubie dyscypliny nie będzie.

Kiedy można głosować?

Do głosowania ma dojść w środę około godz. 22. Tak ekspresowe tempo procedowania ostro krytykuje jednak część posłów opozycji. - Tu się nie zdarzało żeby premier przychodził, wymachiwał jakimś papierem i mówił: "teraz głosujcie". Jeśli to się zdarzy za chwilę, to będzie, to karykatura kontrolnych funkcji Sejmu - mówił w środę po południu szef SLD Leszek Miller.

Jak dodawał, Sejm ma siedem dni "na przeprowadzenie wniosku Prezesa Rady Ministrów o wotum zaufania". - Nie poznaliśmy argumentacji, nie mieliśmy szansy przeprowadzić poważnej debaty w swoich klubach. Albo, to jest jakaś burleska albo, to jest poważny parlament - denerwował się były premier.

Okazuje się jednak, że regulamin Sejmu pozwala na głosowanie nad wnioskiem o wotum zaufania dla rządu nawet w dniu jego złożenia. Art. 114 wskazuje jedynie, że rozpatrzenie takiego wniosku musi nastąpić na najbliższym posiedzeniu Sejmu, "a w wypadku zgłoszenia go w trakcie posiedzenia Sejmu - w czasie jego trwania". To wszystko.

A co stanie się, jeśli rząd wotum zaufania nie uzyska? W takim przypadku premier zobligowany jest do niezwłocznego złożenia dymisji na ręce prezydenta, który musi ją przyjąć. Później rozpoczyna się procedura tworzenia nowego rządu w trzech krokach opisanych w konstytucji. Jeśli nie uda się w tej procedurze powołać nowego gabinetu, prezydent jest zobowiązany do skrócenia kadencji Sejmu.

Autor: ŁOs/tr/kwoj / Źródło: tvn24.pl

Raporty: