TVN24 | Polska

Wyrok Trybunału Praw Człowieka w sprawie kary dla prokuratora z Turcji. "To brzmi znajomo"

TVN24 | Polska

Autor:
Michał
Tracz
Źródło:
TVN24
Prawo do prywatności
Prawo do prywatnościTVN24
wideo 2/4
TVN24Prawo do prywatności

Prokurator też ma prawo do prywatności i gwarancję wolności słowa - tak orzekł Europejski Trybunał Praw Człowieka. Choć skarga dotyczyła przeniesionego karnie prokuratora z Turcji, to wyraźnie widać podobieństwo do dobrze znanej polskiej historii. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Kilka lat temu w Turcji jeden z tamtejszych prokuratorów publicznie krytykował władze. W efekcie był ścigany dyscyplinarnie i delegowany karnie do innej prokuratury ponad 400 kilometrów od domu. "To brzmi znajomo" - mówią prokuratorzy w Polsce. - Pewne decyzje podejmowane przez kierownictwo prokuratury zbliżają nas do tych decyzji tureckich - zwraca uwagę Jarosław Onyszczuk ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO

To wyraźna analogia do przeniesienia kilkunastu prokuratorów, w tym śledczych, z krytycznego wobec władzy Stowarzyszenia Lex Super Omnia, do prokuratur oddalonych czasem o kilkaset kilometrów.

Prokurator z Turcji pozwał swój kraj do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Trybunał właśnie przyznał mu rację. - Nasze delegacje w odległe miejsca od miejsca zamieszkania są karą dyscyplinarną - uważa Jarosław Onyszczuk. A to narusza prawa człowieka - uznali sędziowie w Strasburgu - i łamie prawo do sądu, wolności słowa i prawo do prywatności.

- Sędziom i prokuratorom przysługują gwarancje wolności słowa. Z tego wynika, że nie można na nich nakładać nieproporcjonalnych sankcji za korzystanie z tej wolności słowa - mówi Marcin Szwed z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Protesty w kilku miastach Polski w obronie sędziów i prokuratorów
Protesty w kilku miastach Polski w obronie sędziów i prokuratorówTVN24

Prokuratorzy przeniesieni do odległych miejscowości

To samo mówią polscy śledczy, także ci, którzy dostali od przełożonych 48 godzin, by spakować całe swoje życie i wyjechać do pracy na drugi koniec Polski. Prokurator Katarzyna Kwiatkowska, która jest szefową niepokornego wobec władzy stowarzyszenia Lex Super Omnia, wysłana została z Warszawy do Golubia-Dobrzynia. - Uzyskujemy potwierdzenie, że w ramach stowarzyszenia mamy prawo wypowiadać się na temat zmiany w wymiarze sprawiedliwości - mówi Kwiatkowska.

Przedstawiciele stowarzyszenia wypowiadali się krytycznie. Katarzyna Kwiatkowska mówiła o sytuacji w prokuraturze, Jarosław Onyszczuk zwracał uwagę na przewlekłość postępowań, a Ewa Wrzosek, wbrew władzy, wszczęła śledztwo w sprawie wyborów, które się nie odbyły. Wszyscy oni musieli wyjechać kilkaset kilometrów od domów. Oficjalnie, by wesprzeć małe prokuratury. Jan Kanthak z Solidarnej Polski zapewnia, że decyzje te miały na celu "zapewnienie sprawności i ciągłości działań prokuratury".

Dziś prokuratura twierdzi, że w sprawie nie ma nic do dodania. Prezydent Andrzej Duda proponował śledczym zmianę pracy. - Niekoniecznie trzeba w państwowym zawodzie prawniczym pracować. Można być sędzią, adwokatem, notariuszem - sugerował prezydent.

Niepokorni prokuratorzy przeniesieni
Niepokorni prokuratorzy przeniesieni TVN24

"Skieruję skargę"

Tyle, że szybko okazało się, że jednostki, do których przeniesieni zostali prokuratorzy albo wcale nie potrzebują wsparcia, albo nie są obłożone dużo większą pracą niż pozostałe. - To nie może być tak, że prokurator jest represjonowany za to, że alarmuje o tym, że w państwie praworządnym naruszane jest prawo - mówi dr hab. Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Część przeniesionych karnie prokuratorów już złożyła pozwy do sądu pracy. - Będę walczyła dalej. Skieruję później skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka - zapowiada Katarzyna Kwiatkowska. Wówczas sprawa może zakończyć się tak samo, jak ta turecka. Choć bohater tamtej sprawy zmienił pracę i nie jest już prokuratorem. Został sędzią.

Autor:Michał Tracz

Źródło: TVN24

Pozostałe wiadomości