Program PiS "w formie grubej książki". Sasin: drukuje się w tej chwili

Polska

Jacek Sasin w "Rozmowie Piaseckiego"tvn24
wideo 2/37

Mamy pewną strategię mówienia o programie. Będziemy mieli serię konwencji, gdzie pokażemy nasze rozwiązania, a potem pokażemy całość w formie grubej książki - zapewniał w "Rozmowie Piaseckiego" wicepremier Jacek Sasin, pytany o program wyborczy Zjednoczonej Prawicy. Odnosząc się do założeń zaprezentowanych przez Koalicję Obywatelską, stwierdził, że "to są opowieści dla naiwnych dzieci, które są w stanie uwierzyć kłamcom".

OGLĄDAJ CAŁĄ "ROZMOWĘ PIASECKIEGO" W TVN24 GO >

W piątek w Warszawie odbyła się konwencja Koalicji Obywatelskiej, podczas której kandydatka na premiera Małgorzata Kidawa-Błońska przedstawiła program swej formacji. Program KO został opublikowany też w internecie.

Dzień później - w sobotę - odbyła się konwencja programowa Prawa i Sprawiedliwości w Lublinie. Prezes PiS Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki oraz europosłanka Beata Szydło przedstawili obietnice wyborcze, między innymi podniesienie płacy minimalnej i "czternastki" dla emerytów.

Sasin: program się drukuje, mamy przygotowaną grubą książkę

Całościowy program wyborczy PiS nie został jednak jeszcze opublikowany. Pytany był o to wicepremier Jacek Sasin, który w czwartek był gościem "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24.

Dodał, że program "drukuje się w tej chwili".

- Mamy pewną strategię mówienia o tym programie. Polega ona na tym, że mieliśmy konwencję programową, gdzie poinformowaliśmy o głównych punktach naszego programu, teraz będziemy mieli serię programowych konwencji, gdzie będziemy szczegółowo pokazywać nasze rozwiązania, które zasygnalizowaliśmy w weekend, a finałem tego wszystkiego jest pokazanie całości programu w postaci grubej książki, którą mamy przygotowaną - tłumaczył.

Zapewniał, że "będzie czas, aby ten program przeczytać".

Sasin: program Koalicji Obywatelskiej to "opowieści dla naiwnych dzieci"

Odnosząc się do programu Koalicji Obywatelskiej, wicepremier stwierdził, że "papier zniesie wszystko".

- Platforma Obywatelska może na papierze napisać wszystko. Tylko oni nie zaczynają swojej kariery politycznej dzisiaj. To nie jest nowe ugrupowanie, które przychodzi z białą kartą i mówi: "mamy świetny program i będziemy go realizować". To jest partia, która nigdy nie zrealizowała ani jednego kawałka swojego programu, a nawet więcej - realizowała inaczej niż obiecywała - przekonywał Sasin.

Jego zdaniem program KO "to są opowieści dla naiwnych dzieci, które są w stanie uwierzyć kłamcom".

Piebiak "nie wytrzymał presji"

Wicepremier komentował też sprawę afery hejterskiej z udziałem byłego wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka. Sejm w środę wieczorem głosami PiS odrzucił wniosek PO-KO o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wniosek ten został złożony w związku z doniesieniami Onetu, który napisał, że urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości - w tym Piebiak - mieli stać za zorganizowanym hejtem wobec sędziów krytykujących zmiany w wymiarze sprawiedliwości wprowadzane przez Zjednoczoną Prawicę.

- Ja się w żaden sposób od Łukasza Piebiaka nie chcę odcinać. Wykonał kawał dobrej roboty w zakresie reformy sądownictwa. Jestem mu za to wdzięczny - ocenił Sasin.

W jego ocenie Piebak "nie wytrzymał tej presji, której sędziowie zaangażowani w reformę sądownictwa byli poddawani przez drugą część swojego środowiska, która przeciw tej reformie występowała".

- Poszedł w kierunku działań, których my nie akceptujemy. (...) Poniósł odpowiedzialność polityczną, odszedł ze stanowiska natychmiast, nikt go nie bronił - wymieniał gość "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24.

Środowisko sędziowskie "wymaga bardzo mocnej uwagi"

- Nie jest tak, że sędziowie - mówiąc upraszczająco - po naszej stronie są tylko tymi, którzy się zachowują źle, a po drugiej stronie - w Iustitii [Stowarzyszeniu Sędziów Polskich "Iustitia" - przyp. red.] - są same owieczki - dodał wicepremier.

Jego zdaniem całe środowisko sędziowskie "wymaga bardzo mocnej uwagi, zdyscyplinowania, przebudowy".

Jacek Sasin o zorganizowanym hejcie wobec sędziów tvn24

"Na podpis prezydenta nie mamy wpływu"

Sejm uchwalił też w środę wieczorem nowelizację kilku ustaw, w tym o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Zgodnie z nią między innymi premier, ministrowie, posłowie, senatorowie, europosłowie, prezesi Trybunału Konstytucyjnego, Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego będą mieli obowiązek ujawnić majątek odrębny swych małżonków i dzieci.

Sasin wskazał, że nowelizacja była inicjatywą rządową, a nowe przepisy będą dotyczyły wszystkich polityków i mają - według niego - znacznie szerszy zakres, niż oczekiwała opinia publiczna.

Na uwagę, że nowe przepisy nie zaczną obowiązywać przed wyborami parlamentarnymi, Sasin odparł, że "świat się na wyborach nie kończy".

- Taki mamy kalendarz polityczny - dodał.

Sasin zaznaczył jednocześnie, że nowelizacja została uchwalona przez Sejm przed wyborami. - Na podpis prezydenta nie mamy wpływu, natomiast uchwalona przez parlament, przez Sejm i Senat przed wyborami ta ustawa będzie. Gwarantuję to - oświadczył.

Wicepremier ocenił też, że nowelizacja ta "wbrew pozorom" nie jest prosta.

- Ona jest rzeczywiście dosyć krótka i nieskomplikowana, jeśli nie wnika się mocniej w pewne aspekty prawne, natomiast ona łatwa nie była do skonstruowania - powiedział Sasin.

Autor: ads//now / Źródło: TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: