Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty komentował w Sejmie sprawę ukarania posła Berkowicza za wniesienie na salę sejmową flagi Izraela ze swastyką zamiast gwiazdy Dawida. - Prezydium Sejmu podjęło decyzję w sprawie ukarania pana Berkowicza, dzisiaj tę decyzję podpisałem - przekazał.
- Pan Berkowicz dostał karę przede wszystkim za to, że użył nazistowskich znaków na sali sejmowej - podkreślił Czarzasty. - Nie ma zgody, nie zgadzam się na to, żeby swastyka była wnoszona na salę polskiego Sejmu - dodał.
- Proszę nie interpretować tego, że prezydium Sejmu ukarało Berkowicza za to, co mówił, za treść jego wypowiedzi. Każdy bierze odpowiedzialność za to, co mówi na siebie - zaznaczył. - To, na co my przede wszystkim zwracamy uwagę - nikt swastyki na salę polskiego Sejmu nie będzie wnosił. Nie ma na to zgody - podkreślił Czarzasty.
W tej sprawie marszałek Sejmu złożył też w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Czarzasty o wpisie ambasady Izraela: polscy politycy są podmiotem, a nie przedmiotem
Czarzasty pytany był także o wpis, który pojawił się we wtorek na koncie ambasady Izraela w Polsce w serwisie X. Placówka zamieściła tłumaczenie stanowiska izraelskiego MSZ w sprawie Berkowicza. "Polski poseł Konrad Berkowicz ma wątpliwą przeszłość, która obejmuje publiczne poparcie dla nazizmu. Historia pokazała, do czego prowadzą rasizm i antysemityzm - Polska wie o tym aż za dobrze" - czytamy.
"Taka osoba nie ma miejsca w parlamencie demokratycznej Polski. Oczekujemy, że polskie władze podejmą zdecydowane i szybkie działania" - dodano.
- Rekomenduję większy rozsądek wszystkim placówkom dyplomatycznym, które by chciały ingerować w pracę polskich polityków, bo Polska jest tutaj, a polscy politycy są podmiotem, a nie przedmiotem w rękach jakiegokolwiek innego państwa bądź jakiejkolwiek innej ambasady innego państwa - skomentował w Sejmie Czarzasty.
Stanowisko polskiego MSZ i odpowiedź ambasady
Sprawę ukarania Berkowicza skomentował też rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór. "Pan poseł Konrad Berkowicz ponosi konsekwencje swoich zachowań. Zapłacił 500 zł mandatu, a teraz Sejm nałożył na niego najwyższą możliwą karę. Prokuratura bada jego wypowiedzi" - napisał.
"Co do jego mandatu - to Polacy wybierają swoich posłów, a nie obce ambasady" - dodał, komentując stanowisko izraelskiej placówki.
Ta odpowiedziała Wewiórowi. "Natychmiastowe kroki podjęte wobec posła Berkowicza są ważne i godne uznania. Jednak walka z antysemityzmem to sprawa nas wszystkich. Historia uczy nas tej lekcji. Dlatego kompleksowy narodowy plan zwalczania antysemityzmu jest w tym momencie kluczowy" - przekazano.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24