Szef MON odniósł się do programu pożyczek na zbrojenia SAFE. W Polsce trwają prace legislacyjne nad wdrażającą go ustawą. W piątek w Sejmie przeciwko przyjęciu ustawy głosowały kluby PiS oraz Konfederacji. W poniedziałek program krytykował prezes PiS Jarosław Kaczyński. Ocenił, że prezydent Karol Nawrocki powinien zawetować ustawę. Mówił też, że obecny kanclerz Niemiec Friedrich Merz formułuje "plan przywództwa niemieckiego w Europie".
Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił w "Kropce nad i", że "wygrywa u prezesa Kaczyńskiego po raz kolejny logika partyjna, a nie logika patriotyczna". - Bo tu jest wybór: albo bezpieczna, silna Polska, albo interesy partyjne. I on chyba poszedł w interes - powiedział. Według szefa MON "to jest gonitwa z Braunem i z Konfederacją [Korony Polskiej - red.] Brauna i również z Konfederacją".
Mówił także, że jest "bardzo prawdopodobne", iż "to jest test dla prezydenta Nawrockiego, czy wykona nawet najgłupsze polecenie płynące z PiS, od prezesa Kaczyńskiego".
Dodał, że mówienie zwierzchnikowi sił zbrojnych, iż "powinien zawetować tę ustawę, to jest najgłupsze, co można zrobić". - Bardzo niebezpieczne dla całej roli prezydenta, jaką odgrywa. Nie tylko jako prezydent Rzeczypospolitej, ale jako zwierzchnik sił zbrojnych - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
- Przecież to są wnioski zakupowe płynące ze Sztabu Generalnego. Tańsze pieniądze niż jakiekolwiek na rynku. Nie jesteśmy w stanie taniej ich pozyskać. Karencja na spłatę dziesięć lat, przyspieszenie planu modernizacji. Nie płacimy VAT-u od tych produktów, więc kolejne zyski. Budżet MON po poprawce Senatu nie będzie spłacał zobowiązań. Uwolnienie innych środków na kolejne inwestycje, nie tylko dotyczące zakupu sprzętu, ale też infrastruktury, która się musi rozwijać - wymieniał.
Kosiniak-Kamysz: Amerykanie popierają SAFE
Mówił, że "Amerykanie popierają program SAFE". - Dlaczego? Bo jeżeli my zainwestujemy pieniądze europejskie w europejski, polski przemysł i tam będziemy kupować, zwalniają nam się pieniądze w budżetach narodowych. Nie tylko w Polsce, ale w innych państwach, które możemy też spożytkować w Stanach Zjednoczonych. My mamy kontrakty ze Stanami Zjednoczonymi podpisane na ponad dwieście miliardów - podkreślił.
- W wielu rozmowach z przedstawicielami państwa amerykańskiego, z ambasadorem, z innymi osobami mówiłem o korzyściach SAFE i zawsze widziałem akceptację. NATO popiera program SAFE. W NATO filarem są Stany Zjednoczone - mówił Kosiniak-Kamysz.
Co w przypadku, gdy prezydent nie podpisze ustawy w sprawie SAFE?
Szef MON został zapytany, co się stanie, jeżeli prezydent nie podpisze tej ustawy. - Po pierwsze, Straż Graniczna, która jest też wpisana, nie dostanie wielkiego pakietu modernizacyjnego. Policja nie dostanie wielkiego pakietu modernizacyjnego i wsparcia - odpowiedział.
- Oprócz Ministerstwa Obrony Narodowej, które ma największą część, wpisane jest Ministerstwo Infrastruktury i [Ministerstwo] Spraw Wewnętrznych i Administracji. Nie ma funduszów, na które byśmy mogli przetransferować te pieniądze, żeby sfinansować dla tamtych jednostek. Na to Komisja [Europejska - red.] się nie zgodzi. Dlatego poszliśmy z ustawą - dodał.
Szef MON mówił również, że w tym programie "gigantyczną rolę odgrywa czas". - Komisja mówi: sprzęt musi być dostarczony do 2030 roku, bo Europa musi się zbroić bardzo szybko, na wniosek również Stanów Zjednoczonych - zaznaczył. Zwrócił uwagę, że "są dwie formy zakupów w programie SAFE: albo pojedyncze zakupy przez państwa członkowskie, albo wspólne". - Zakupy indywidualne tylko do maja tego roku, a my mamy bardzo dużo projektów wpisanych w zakupach indywidualnych. Może nie starczyć czasu na spożytkowanie, zagospodarowanie tych pieniędzy, więc ryzyka są ogromne niepodpisania [ustawy przez prezydenta - red.] - podkreślił.
Autorka/Autor: Justyna Sochacka/ft
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24