Prezydent "rzuca kłody pod nogi". Szef MON: nas to nie przeraziło

Władysław Kosiniak-Kamysz
Kosiniak-Kamysz: prezydent rzuca kłody pod nogi
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Podjąłem decyzję o poszerzeniu programu przygotowań obronnych pozamilitarnych - poinformował wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Skomentował, że w sprawie programu SAFE prezydent "rzuca kłody pod nogi". Szef MSWiA Marcin Kierwiński powiedział z kolei, na co zostaną przeznaczone środki z MON.

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz będzie dziś gościem "Faktów po Faktach" w TVN24. Początek programu o 19.25. Oglądaj też na TVN24+.

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas piątkowej konferencji prasowej w Warszawie poświęconej finansowaniu Straży Granicznej, policji i mobilności militarnej przekonywał, że "program SAFE (...) jest najlepszym dowodem skuteczności" rządu w zakresie obronności.

- Chcieliśmy, żeby program SAFE służył wszystkim na rzecz bezpieczeństwa - powiedział. - Wojsko Polskie, Policja, Straż Graniczna, Służba Ochrony Państwa czy infrastruktura - wymieniał.

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło zdjęcia: TVN24

Kosiniak-Kamysz: Nawrocki nie podpisał ustawy, która budowała całościowe bezpieczeństwo

- Taki był nasz zamysł, dlatego poszliśmy z ustawą do Sejmu - przypomniał. - Niestety prezydent Nawrocki nie podpisał ustawy, która budowała całościowe bezpieczeństwo państwa polskiego - mówił wicepremier.

- [Prezydent - red.] rzuca kłody pod nogi, ale nas to nie przeraziło ani nie złamało - powiedział. Przypomniał, że rząd deklarował szukanie środków na rzecz służb podległych MSWiA pomimo weta prezydenta.

- Po konsultacjach (...) z panem ministrem Kierwińskim, z panem ministrem Klimczakiem, podjąłem decyzję o poszerzeniu programu przygotowań obronnych pozamilitarnych, który będzie służył temu, żeby sfinansować działania związane z potrzebami Straży Granicznej, Policji, Służby Ochrony Państwa czy Ministerstwa Infrastruktury - poinformował.

Szef MON wyjaśnił, że "program pozamilitarnych przygotowań obronnych jest i funkcjonuje, ale rozszerzymy katalog możliwości o potrzeby wyżej wymienionych formacji". - To gwarantuje nam, że zyskamy parasol bezpieczeństwa - powiedział. 

Kosiniak-Kamysz: podjąłem decyzję o poszerzeniu programu przygotowań obronnych pozamilitarnych
Źródło: TVN24

Kosiniak-Kamysz powiedział, że "przygotowując ten program, dokonamy zmiany rozporządzenia, które już 22 maja powinno być gotowe". - Rozpoczniemy to od przyszłego roku i przez kolejne lata Ministerstwo Obrony Narodowej będzie ze swojego budżetu na rzecz obronności pozamilitarnych przygotowań państwa polskiego współfinansować działania Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Ministerstwa Infrastruktury - mówił. 

Jak to ma działać?

Kosiniak-Kamysz był dopytywany, na jakiej zasadzie będzie działał mechanizm przekazywania środków. - Mamy rozwiązanie, które umożliwia realizację zadań z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej nie tylko na rzecz wojska, ale na rzecz całej obronności państwa - mówił szef MON.

Jako przykład wymienił zadania związane z obroną cywilną i ochroną ludności. Wskazał, że na ten cel rocznie z budżetu resortu obrony przeznaczane jest co najmniej 5 miliardów złotych. - Bo to jest obrona narodowa, to jest bezpieczeństwo państwa - podkreślił minister.

- Kontynuujemy ten program, rozszerzając program pozamilitarnych przygotowań obronnych - wskazał szef MON. - Zmieniamy rozporządzenie, które umożliwi sfinansowanie (...) śmigłowców dla straży granicznej, systemów dronowych, antydronowych - dodał.

Szef resortu obrony przypomniał, że pierwotnie 17 miliardów złotych z programu SAFE miało zostać przekazane Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwu Infrastruktury. W związku z prezydenckim wetem do ustawy o SAFE, środki z tego programu będą przeznaczone wyłącznie dla wojska.

- Budżet MON-u w tym momencie (...) powiększa się o 17 miliardów złotych - mówił szef MON. Wskazał, że w związku z tym plany wieloletnie MON-u mogą zostać sfinansowane ze środków pochodzących z SAFE, a nie budżetu resortu. - I tak zrobimy. Przykładowo 100 "Borsuków", które chcieliśmy kupić z budżetu państwa, sfinansujemy teraz z pieniędzy sejfowych - mówił Kosiniak-Kamysz.

- Będziemy mogli przekazać te pieniądze, które uwolnimy w budżecie Ministerstwa Obrony Narodowej, na pozamilitarne przygotowania obronne. Na rzecz formacji mundurowych MSWiA i na mobilność militarną w Ministerstwie Infrastruktury - wyjaśnił szef MON.

Kierwiński: są to pieniądze niezmiernie ważne

Szef MSWiA Marcin Kierwiński na konferencji prasowej mówił: "pokazujemy raz jeszcze, że będziemy działać wspólnie". - Razem działamy, współpracujemy, żeby każdy Polak mógł się czuć bezpiecznie. Żeby każde niebezpieczeństwo mogło być w sposób właściwy neutralizowane, żeby każdy akt agresji wobec Polski, wobec naszych obywateli, mógł liczyć na stosowną odpowiedź - podkreślił.

Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński
Źródło zdjęcia: TVN24

Dodał, że dzięki pieniądzom z SAFE polscy funkcjonariusze uzyskają lepszy sprzęt, a SG będzie lepiej patrolować m.in. granicę morską. - Rozbudowane zostaną systemy antydronowe, bardzo blisko współpracujące z tymi systemami, które planuje Wojsko Polskie i premier Kosiniak-Kamysz. Kupimy śmigłowce dla SG, wzmocnimy jeszcze nasze granice, więc są to pieniądze niezmiernie ważne - wyjaśnił.

Zauważył, że rząd realizuje największy w historii służb podległych MSWiA program modernizacji. - Prawie 13 miliardów złotych, rekordowe pieniądze. Nigdy tak wiele pieniędzy nie było, ale SAFE to uzupełnienie tego programu, to jest drugi filar programu budowania bezpieczeństwa wewnętrznego - ocenił minister.

Jak mówił Kierwiński, jest przekonany, że te pieniądze dobrze zaprocentują dla bezpieczeństwa polskich obywateli.

Kierwiński: dzięki tym pieniądzom funkcjonariusze zyskają lepszy sprzęt
Źródło: TVN24

Sobkowiak-Czarnecka: wniosek do programu SAFE zostanie zaktualizowany

Pełnomocniczka rządu ds. programu SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka podkreśliła, że "największą ceną za weto prezydenta było zatrzymanie możliwości przekazania środków europejskich na Straż Graniczną, policję, Służbę Ochrony Państwa i na projekty infrastrukturalne".

Dodała, że po tym wecie jednym z najtrudniejszych zadań było zapewnienie funduszy dla tych służb. - Dzisiaj odwracamy to, co się wydarzyło. Mechanizm jest prosty: rozszerzamy program pozamilitarnych przygotowań obronnych. Ale jeśli ktoś ma wątpliwości, czy będą jakiekolwiek z tym związane straty dla polskiej armii, to od razu chcę powiedzieć, że nie, ponieważ polski wniosek do programu SAFE zostanie zaktualizowany - zapewniła.

Źródło: TVN24, PAP
Czytaj także: