Piotrowicz i Pawłowicz w TK? "To ustawka dla prezydenta Dudy"

Polska

Kosiniak-Kamysz: kandydaci PiS do Trybunału Konstytucyjnego to ustawka dla prezydentaTVN 24
wideo 2/36

Jeżeli to nie jest ustawka, danie szansy prezydentowi Andrzejowi Dudzie pokazania, że ma cokolwiek do powiedzenia przy prezesie Kaczyńskim, to jest to de facto przypieczętowanie końca Trybunału Konstytucyjnego - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. W "Rozmowie Piaseckiego" odniósł się w ten sposób do kandydatów na sędziów TK przedstawionych przez Prawo i Sprawiedliwość.

Przewodniczący klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki poinformował w poniedziałek, że Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz i Elżbieta Chojna-Duch zostali zgłoszeni jako kandydaci klubu Prawa i Sprawiedliwości na sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

"Pomyślałem, że to jakaś ustawka dla prezydenta Dudy"

- Te nominacje są nieprawdopodobne - ocenił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Dodał, że PSL nie popiera żadnego z trzech kandydatów wystawionych przez PiS. - Za żadnym nie będziemy głosować, bo to jest po prostu kpina, co się dzieje dzisiaj z Trybunałem Konstytucyjnym - stwierdził.

- Jak zobaczyłem Piotrowicza i Pawłowicz jako kandydatów, to pomyślałem, że to jakaś ustawka dla prezydenta (Andrzeja) Dudy, który wyjdzie i powie: "Dla mnie to są kandydatury, które nie spełniają tych przesłanek dotyczących na przykład nieskazitelności charakteru" - mówił Kosiniak-Kamysz.

"Nie można popierać kandydatur, które nie dają jakiejkolwiek gwarancji rzetelności"

Jego zdaniem, "jeżeli to nie jest ustawka, 'wprowadzanie kozy', danie szansy prezydentowi Dudzie pokazania, że ma cokolwiek do powiedzenia przy prezesie (Jarosławie) Kaczyńskim, to jest to nie tylko kompromitacja, ale de facto przypieczętowanie końca Trybunału Konstytucyjnego".

Podkreślił, że "nie można popierać kandydatur, które nie dają jakiejkolwiek gwarancji rzetelności, obiektywizmu w swojej pracy, niezawisłości i niezależności". - Nie da się kogoś takiego popierać. To nie jest "totalne". To jest niezwykle racjonalne, normalne - stwierdził lider ludowców.

- Mam nadzieję i chciałbym wierzyć, że nie dojdzie do wprowadzenia do Trybunału Konstytucyjnego - który jest już upokorzony, rozjechany - takich osób, które dokończą likwidację kontroli konstytucyjnej nad działaniem władzy wykonawczej i ustawodawczej - dodał.

Kosiniak-Kamysz o kandydatach PiS do TK: nie da się kogoś takiego popieraćtvn24

Kosiniak-Kamysz: PSL nie popiera kandydatury Chojny-Duch

Elżbieta Chojna-Duch od 1994 do 1995 roku i od 2007 do 2010 roku z rekomendacji PSL pełniła funkcję wiceministra finansów. Kosiniak-Kamysz był pytany w "Rozmowie Piaseckiego", czy PSL może potraktować ją jako swoją kandydatkę do TK.

- Tak samo Mateusza Morawieckiego Platforma Obywatelska mogłaby potraktować jako własnego premiera, bo był z rekomendacji PO w radzie gospodarczej przy premierze Tusku - odpowiedział prezes PSL.

- Profesor Chojna-Duch nigdy nie była członkiem PSL. Jeżeli ktoś był ekspertem rekomendowanym, to nie można go po kilku latach utożsamiać z tą partią - podkreślił szef ludowców.

Dodał, że jego partia nie popiera jej kandydatury na sędziego TK i powtórzył, że PSL zagłosuje przeciwko wszystkim trzem osobom zgłoszonym przez PiS.

Autor: ads//plw / Źródło: tvn24