Stanisław Karczewski poinformował w czwartek, że "zadzwonił do Jacka Włosowicza i poinformował go o wykluczeniu z klubu PiS". Odniósł się przy tym do słów Włosowicza z Polsat News, gdzie senator mówił, że odebrał "około 150 telefonów z poparciem".
Włosowicz o telefonie od Karczewskiego: bez uzasadnienia
Włosowicz w rozmowie z reporterem TVN24 Radomirem Witem potwierdził, że dostał telefon od Karczewskiego, który poinformował go o wyrzuceniu z klubu. - Bez uzasadnienia - dodał senator. Powiedział też, że dostał pisemną decyzję w tej sprawie od rzecznika partii.
"Jego miejsce jest w PO"
Wit o powody decyzji pytał samego Karczewskiego. - To, że (Włosowicz - red.) znalazł się na naszej liście, było błędem - skomentował.
- Powód (wykluczenia Włosowicza z klubu PiS - red.) jest taki, że krytykuje w sposób nieuzasadniony, bardzo agresywny, podobny jak politycy Platformy Obywatelskiej, Prawo i Sprawiedliwość. No to jego miejsce jest w Platformie Obywatelskiej - wyjaśnił Karczewski.
W środę wieczorem rzecznik PiS Rafał Bochenek informował, że kierownictwo PiS podjęło decyzję o zawieszeniu senatora Jacka Włosowicza i wszczęto procedurę usunięcia go z klubu za medialne wypowiedzi.
Włosowicz o PiS w TVN24: partia robi się nacjonalistyczna
Senator PiS Jacek Włosowicz we wtorek w TVN24 pytany o program SAFE ocenił, że stanowi on "bardzo duży impuls finansowy i gospodarczy" dla Polski. Wyraził też niezadowolenie z obecnego kierunku partii. Dopytywany, dlaczego PiS jest przeciw SAFE, odparł, że górę wzięły emocje wynikające z faktu, iż nie jest to ich program. "Chodzi o emocje, że to nie my" - dodał Włosowicz, który był senatorem klubu PiS, ale nie należał do partii.
Włosowicz wspominał też moment, w którym wstąpił do PiS (był członkiem tej partii w latach 2002-2011). Jak zauważył, miała być to "konserwatywna partia, poukładana, skupiona na ludziach, na programie dla kraju".
Według niego dziś formacja robi się nacjonalistyczna. Jako przykład wskazał między innymi wybór wiceprezesa PiS Przemysława Czarnka na potencjalnego kandydata na premiera.
Opracował Kuba Koprzywa /akw, lulu