Wiceprezes drugiego co do wielkości SKOK-u zatrzymana. Podejrzenie wyłudzania kredytów

Polska

Centralne Biuro Śledcze zatrzymało wiceprezes SKOK-u Wołomin.

Centralne Biuro Śledcze zatrzymało Joannę P. - wiceprezes SKOK-u Wołomin. Prokuratorzy z Gorzowa Wlkp. przedstawili jej zarzuty związane z wyłudzaniem kredytów. Sąd aresztował P. w czwartek na trzy miesiące. - W grę wchodzą wielomilionowe kwoty - ujawnia tvn24.pl Roman Witkowski, wiceszef gorzowskiej prokuratury.

Prokurator dodaje: - Potwierdzam zatrzymania w tej sprawie. Skierowaliśmy do sądu dwa wnioski o areszt. Do tej pory sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek dotyczący wiceprezes SKOK-u Wołomin.

Prokurator nie chce udzielać więcej informacji. Nie tłumaczy także dlaczego sprawę SKOK-u z Wołomina prowadzą CBŚ i prokuratura w Gorzowie. Nie ujawnia, kim jest druga osoba, której aresztowania chce prokuratura. - To osoba powiązana ze sprawą - ucina prokurator Witkowski.

Pralnia brudnych pieniędzy?

Wołomiński SKOK to druga co do wielkości spółdzielczo-oszczędnościowa kasa kredytowa w Polsce. Oprócz gorzowskiej, śledztwo w jej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga.

Tygodnik "Newsweek" w ubiegłym roku ujawnił, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Prokuratura Okręgowa Warszawa - Praga podejrzewały, iż w tej mającej 2 mld zł aktywów i 70 tys. klientów (stan za 2012 rok) kasie są prane brudne pieniądze. Śledczy zbadali 12 pożyczek o wartości 25 mln zł. Zostały one udzielone "słupom" - podstawionym osobom, najczęściej bezdomnym, którzy przedstawiali fałszywe zaświadczenia o zarobkach i pracy, a następnie dostawali kredyt.

Bezdomni spłacali kredyty

Podejrzenie służb wzbudził fakt, że kredyty są spłacane. W tego rodzaju wyłudzeniach przestępcy nie oddają pieniędzy. Dlatego prokuratorzy podejrzewali pranie brudnych pieniędzy. - Natomiast jeśli chodzi o sprawę sfałszowanych dokumentów, to zostaliśmy wprowadzeni w błąd przez osoby, które je przedłożyły. Ale strat nie ponieśliśmy, kredyty są spłacane – mówiła tygodnikowi wiceprezes wołomińskiego SKOK-u (obecnie aresztowana w gorzowskiej sprawie) Joanna P.

Sprawy się łączą?

Swoje zawiadomienie o nieprawidłowościach w wołomińskim SKOK-u złożyło też rok temu Ministerstwo Finansów. Z zawiadomienia wynikało, że kasa miała udzielać wielomilionowych pożyczek niemal bez zabezpieczenia. Śledztwo w obu sprawach wciąż się toczy. Czy łączy się ze sprawą gorzowską? Prokurator Witkowski nie udzielił szczegółowych informacji.

W lutym prezes wołomińskiego SKOK-u poinformował, że aktywa kasy za ubiegły rok wzrosły do 3 mld zł.

Autor: Mdo,Zet/kka / Źródło: tvn24.pl