"Weekend bez Ofiar" trwa. "Ryzykujemy też życie innych"

Polska

Aktualizacja:
TVN24Akcja "Weekend bez Ofiar" trwa

Od piątku trwa akcja "Weekend bez Ofiar", której celem jest zwiększenie wiedzy kierowców i pieszych na temat bezpieczeństwa. Tymczasem bilans tylko dwóch pierwszych dni długiego weekendu na polskich drogach jest tragiczny. 24 osoby nie żyją, a 266 zostało rannych w 229 wypadkach. Policjanci zatrzymali również 1083 nietrzeźwych kierowców.

Akcja "Weekend bez Ofiar" to finał akcji - Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa - w ramach której przez cały czerwiec, w różnych miastach Polski organizowano happeningi edukacyjne, m.in. symulacje wypadków, pokazy akcji ratowniczych, ćwiczenia z obrony cywilnej, konkursy dla najmłodszych.

Specjalna usługa SMS Info

W ramach "Weekendu" kierowcy od piątku do niedzieli mogą korzystać ze specjalnej usługi SMS Info. Wysyłając sms-a pod numer 71551 (działa on od 1 czerwca, ale wcześniej przekazywane były informacje o stałych utrudnieniach w ruchu) mogą dowiedzieć się, jaka jest pogoda w danym rejonie kraju, czy i gdzie są korki oraz jakie są objazdy.

Symulacja karambolu. Policja zamknęła drogę nr. 7 na wysokości Załusek. k. Płońska (TVN24)TVN24

Na drogach pojawiły się także m.in. banery informacyjne. Z kolei np. na autostradzie A1 uruchomiony został (na trzy dni) tzw. odcinkowy pomiar prędkości. Samochody muszą przejechać przez tzw. strefę rejestracji pojazdów, gdzie kodowana jest godzina ich wjazdu, a następnie po przejechaniu 1,5 km wyjeżdżają przez specjalną bramkę - na której wyliczona zostaje ich średnia prędkość.

Organizatorem akcji jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, a jej partnerami m.in. Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, Komenda Główna Policji, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, Główny Inspektorat Transportu Drogowego, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Infrastruktury oraz Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Utrudnienia na "siódemce" trwały około godzinę (TVN24)TVN24

"Ryzykujemy nie tylko swoje życie"

- Wolne dni sprzyjają rodzinnym spotkaniu, grillowaniu. Pamiętajmy jednak, że prowadząc pod wpływem alkoholu ryzykujemy nie tylko swoje życie, ale też życie innych użytkowników ruchu i naszych najbliższych - mówi Grażyna Puchalska z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji. Apeluje, by pasażerowie nie pozostawali bierni i jeśli widzą lub wiedzą, że kierowca jest pijany, nie dopuścili do jazdy.

Akcja "Nie bój się ratować życia innym" w Dąbrowie Tarnowskiej (TVN24)TVN24

Zgodnie z przepisami za tzw. jazdę po użyciu alkoholu - gdy jego zawartość we krwi kierowcy wynosi od 0,2 do 0,5 promila - grozi zakaz prowadzenia pojazdów do trzech lat, do 30 dni aresztu i do 5 tys. zł grzywny. Jeśli stężenie alkoholu przekracza 0,5 promila - kierowcy grozi do 2 lat więzienia, utrata prawa jazdy na 10 lat i do 720 tys. zł grzywny.

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24