Polska

"Wartość" człowieka to ok. 150 dolarów. Policja uruchamia infolinię ws. handlu ludźmi

Polska

Policja uruchomiła infolinię dla osób, które są świadkami lub padły ofiarą handlu ludźmi
tvn24Eksperci wskazują, że wśród ofiar handlu ludźmi dominują kobiety

Handel ludźmi jest trzecim najbardziej dochodowym - po handlu bronią i narkotykami - przestępstwem - mówią policjanci. Wartość człowieka jest obecnie szacowana przez grupy przestępcze na ok. 150 dolarów. Eksperci wskazują, że wśród ofiar dominują kobiety, choć coraz więcej mężczyzn wykorzystuje się do pracy przymusowej, a całe rodziny do wyłudzania świadczeń socjalnych.

Komenda Główna Policji uruchomiła specjalny adres mailowy i infolinię dla osób, które są świadkami lub padły ofiarą handlu ludźmi. Policjantom można też w ten sposób – poprzez mail lub dzwoniąc - przekazywać informację o przypadkach pedofilii. Uruchomienie maila i infolinii ma związek z obchodzonym w sobotę Europejskim Dniem Walki z Handlem Ludźmi.

Dochody? Blisko 32 bilony dolarów

- W naszej ocenie to, że już po raz ósmy Unia Europejska inspiruje i organizuje dzień walki z handlem ludźmi, jest zauważeniem problemu, iż handel ludźmi jest swego rodzaju współczesnym niewolnictwem. Szacowane dochody z tego procederu to blisko 32 bilony dolarów, dotkniętych jest nim ponad 2 miliony ludzi na całym świecie – powiedział podczas konferencji prasowej komendant główny policji Marek Działoszyński. Jak podkreśliła prezeska Fundacji Przeciwko Handlowi Ludźmi i Niewolnictwu "La Strada" Irena Dawid-Olczyk, w Polsce ofiarami handlu ludźmi coraz częściej padają cudzoziemcy pochodzący z odległych krajów. Dodała, że zdarzają się przypadki, gdy w Polsce, która nie jest krajem wielokulturowym, brakuje tłumaczy przysięgłych.

Wartość człowieka to ok. 150 dolarów

Jak podkreślają policjanci, zajmujący się na co dzień walką z handlem ludźmi, ten rodzaj przestępczości jest trzecim najbardziej dochodowym - po handlu bronią i narkotykami. Dla gangów istotne są ogromne zyski – szacowane rocznie na ok. 32 biliony dolarów przy małym ryzyku wpadki. Wartość człowieka jest obecnie szacowana przez grupy przestępcze na ok. 150 dolarów. - Handel ludźmi jest dla nas trudny do wykrycia, bo jest niewidoczny. Jego ofiary nie widzą, że są sprzedawane jak bułka czy chleb – podkreśla w rozmowie z PAP naczelnik Wydziału do Walki z Handlem Ludźmi Biura Służby Kryminalnej KGP Monika Sokołowska.

Ze spraw prowadzonych przez policję wyłania się swoisty portret ofiary tego procederu: nadal dominują kobiety - m.in. dlatego, że prym wśród celów tego przestępstwa wciąż wiedzie świadczenie usług seksualnych. Coraz więcej mężczyzn wykorzystywanych jest do pracy przymusowej; z kolei całe rodziny - do wyłudzania świadczeń socjalnych. Coraz częściej też ofiarami padają Polacy – wywożeni do krajów Europy Zachodniej. - Są to osoby bez wykształcenia, perspektywy, często bez podstawowych wartości wpajanych przez rodzinę lub środowisko, z którego się wywodzą. Czasem są to młode dziewczyny, które szybko zaszły w ciążę i samotnie wychowują dzieci. Albo decydują się na pracę w sklepie za tysiąc złotych, albo szukają innych możliwości i padają ofiarą grup przestępczych – podkreśliła Sokołowska.

Metoda na "loverboya"

Jak dodała, grupy przestępcze specjalizujące się w tym procederze umiejętnie docierają do takich osób, w zależności od sytuacji i celu stosując różne metody do werbunku. - Czasami od samego początku jest to metoda zastraszania, np.: Jedziesz ze mną, zostałaś sprzedana przez znajomych, chłopaka; nie masz żadnego wyboru. Taka dziewczyna zostaje zmanipulowana, często jest bita, gwałcona. Przestępcy stosują też metodę na loverboya. Ten ostatni mówi dziewczynie, że ją kocha, że jest piękna, ale musi dla ich wspólnego dobra np. świadczyć usługi seksualne, bo inaczej się z tej sytuacji nie wyrwą. Obiecuje jej też, że będzie starał się ją chronić m.in. przed biciem – dodaje Sokołowska. Przestępcy werbujący ofiary często też wzbudzają w nich poczucie, że same sobie nie poradzą, nie będą w stanie uciec, że do niczego się nie nadają. Do tego dochodzą bardzo realne groźby dotyczące np. członków rodziny. - Jeden z przykładów: pamiętam Bułgarkę, która pracowała na ulicy. Upodlona, gwałcona, bita, zdecydowała się zgłosić na policję. Po godzinie przesłuchania dzwoni jej telefon. Prosi o możliwość odebrania i słyszy swoje dziecko, i płaczącą matkę, z którą je zostawiła w Bułgarii. Matka mówi jej, że musi wrócić tam, gdzie była, bo inaczej zostaną zabici – dodaje naczelnik.

Specjalna infolinia

W celu przeciwdziałania tego typu przestępczości w KGP powołano wydział do walki z handlem ludzi; w każdej komendzie wojewódzkiej działają też koordynatorzy. Informacje na temat handlu ludźmi można przesyłać, także anonimowo, na specjalną skrzynkę e-mailową utworzoną w Wydziale do Walki z Handlem Ludźmi Biura Służby Kryminalnej KGP: handelludzmibsk@policja.gov.pl. Infolinia działa pod numerem: 664 974 934.

Autor: eos//kdj / Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości