WALDEMAR ŻUREK BĘDZIE GOŚCIEM CZWARTKOWYCH "FAKTÓW PO FAKTACH". TRANSMISJA W TVN24 I TVN24+
Prezes PKOl Radosław Piesiewicz został w czwartek zatrzymany na polecenie wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach w związku ze śledztwem w sprawie Zondacrypto. O zatrzymaniu Piesiewicza jako pierwsze poinformowały TVN24 i Wirtualna Polska. Później potwierdził to w mediach społecznościowych minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.
- W dniu dzisiejszym na polecenie prokuratorów ze Śląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej służby dokonały zatrzymania Radosława P. Będą podejmowane z tą osobą dalsze czynności procesowe - mówił Żurek na zorganizowanej niedługo później konferencji prasowej. Przekazał, że Piesiewicz jest obecnie przewożony do prokuratury. - Tam będą przedstawione zarzuty, tam będzie przesłuchanie - zapowiedział.
Podkreślał, że sprawa "ma charakter rozwojowy", odmówił też udzielenia dalszych informacji dotyczących zarzutów. - Mogę potwierdzić to, co widzimy wszyscy w przestrzeni publicznej, że kwestia zegarka wartego 40 tysięcy euro, podarowanego panu Radosławowi P., to jest jeden z tych elementów, który prokuratura będzie sprawdzać - mówił.
Jak dodał, "nie wiemy jeszcze, czy prokuratorzy wystosują wnioski o tymczasowy areszt".
Żurek: zabezpieczono 100 milionów złotych
Wskazał "dwa priorytety", jakie w śledztwie ma prokuratura. - Nie tylko wyświetlenie tego procederu przestępczego, ujęcie osób, które ponoszą za to odpowiedzialność, ale jednym z głównych założeń działania prokuratury jest także zabezpieczenie środków, które mogą pochodzić z przestępstwa w takiej ilości, żeby wszystkie osoby poszkodowane mogły w przyszłości swoje środki utracone odzyskać - powiedział. Żurek poinformował, że dotychczas zabezpieczono ponad 100 milionów złotych.
Zapytany był również o kwestię nagrań, w którym posiadaniu miał być Kral, a na podstawie których zatrzymane miały być kolejne osoby. - Nie chcę tego komentować. O wszystkich zatrzymaniach i wszystkie czynnościach procesowych, jakie będą realizowane, będziecie państwo na bieżąco informowani - powiedział minister.
O możliwym istnieniu takich nagrań mówił również w czwartek w TVN24 europoseł KO Dariusz Joński.
Żurek o zatrzymaniu Piesiewicza: nie mam żadnych niepokojących sygnałów
Żurek był pytany, czy Piesiewicz pośredniczył w rozmowach pomiędzy Kralem a politykami. Ze śledztwa TVN24 i WP wynika, że prezes PKOl obiecywał szefowi Zondycrypto protekcję u byłego premiera Mateusza Morawieckiego i prezesa UOKiK.
Minister sprawiedliwości powiedział, że "nie może" tego potwierdzić. - Pojawia się tam szereg wątków i w tym też rola działalności korupcyjnej na wpływanie na tworzenie w Polsce prawa - mówił. Podkreślił, że w aferę są zaangażowani przestępcy, którzy wiedzą, "jak zacierać ślady". - To nie są łatwe postępowania - dodał. - Na razie widzimy wysyp dementi z różnych stron, a my nie komentujemy, tylko robimy swoje - oświadczył.
Dziennikarze pytali ministra, jak wyglądało zatrzymanie Piesiewicza. - Nie mam takich informacji. Proszę mi wierzyć, że ja nie jestem, tak jak moi poprzednicy niektórzy, na gorącej linii i nie śledzę z kamerą, jak wyglądają czynności procesowe - odpowiedział i zaznaczył, że relację zwykle otrzymuje po zakończonych czynnościach. - Nie mam żadnych niepokojących sygnałów w tej kwestii - zapewnił.
Na pytanie, czy Piesiewicz będzie dzisiaj przesłuchiwany, Żurek powiedział: - Wszystko na to wskazuje (...). Staramy się te czynności robić w tempie. Jeżeli prokuratura uzna, że to przesłuchanie i ewentualne przedstawienie zarzutów wystarczy, to chodzi o to, żeby nie powodować dla potencjalnego podejrzanego jakichś nadmiernych dolegliwości, ale żeby zabezpieczyć tok postępowania.
Dopytywany o ewentualną współpracę Przemysława Krala z prokuraturą, Żurek odparł, że nie może udzielać informacji w tej sprawie.
Czy będą kolejne zatrzymania w śledztwie Zondacrypto?
Minister powiedział, że nie może ujawniać informacji o ewentualnych kolejnych zatrzymaniach. Zapowiedział, że komunikaty będą pojawiać się po dokonaniu czynności. - Te sprawy są naprawdę bardzo poważne. W grę wchodzi także kwestia zniknięcia czy też zabójstwa poprzedniego właściciela giełdy kryptowalut BitBay [Sylwestra Suszka - red.]. I to są naprawdę bardzo poważne sprawy kryminalne - tłumaczył. Suszek to założyciel giełdy BitBay, przekształconej później w Zondacrypto. Zaginął w 2022 roku w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach.
Premier Donald Tusk informował w kwietniu, że za aferą wokół Zondycrypto "stoją brudne rosyjskie pieniądze". Dziennikarze pytali w czwartek ministra sprawiedliwości, czy w toku śledztw udało się to potwierdzić. - Nie mogę o tym mówić - odpowiedział. Zaznaczył, że na pewnym etapie jako prokurator generalny miał dostęp do informacji ściśle tajnych, ale "nie będzie o nich informował".