W Zakopanem powietrze czasem gorsze niż w New Delhi. Opłata klimatyczna jest, turyści idą do sądu

Polska

Czarno na Białym, TVN24Opłata klimatyczna to ponad 2 zł od osoby za spędzoną dobę

Dlaczego za to brudne i trujące powietrze trzeba jeszcze płacić? Tak zwana opłata klimatyczna jest obowiązkowa w wielu miejscowościach turystycznych, choć nie wszędzie oddychanie tam jest tak zdrowe, jak mogliby oczekiwać tego urlopowicze. Jeden z nich wygrał właśnie proces w tej sprawie z popularną wśród narciarzy Wisłą. Sądzi się też Zakopane, choć już sąsiedni Biały Dunajec sam zrezygnował z pobierania opłat, skoro smog niekiedy jest taki, że gór w górach nawet nie widać. Materiał "Czarno na białym".

To miasta ogromnych walorów krajobrazowych, milionów turystów i zwłaszcza w zimie bardzo złego powietrza, za które Zakopane i Wisła żądają pieniędzy.

- Ludzie na Gubałówce narzekają, że nie widzą gór, bo chmury zasłaniają, dym, smog - mówi jeden z pracujących na tym szczycie górali.

Powietrze gorsze niż w New Delhi

Zakopane m.in. za takie powietrze żąda ponad 2 zł od osoby za spędzoną tu dobę. To rocznie prawie 3 mln zł w 100-milionowym budżecie. Dla Zakopanego to dużo. Przepisy nie precyzują, że pieniądze te mają być przeznaczone m.in. na ochronę środowiska.

- Taka opłata jest naszym zdaniem pobierana bezprawnie, bo jest brudne powietrze, które jest wymogiem przy podejmowaniu tego typu uchwał - mówi Ilona Jędrasik z Fundacji Client Earth Pracownicy Dla Ziemi.

Powietrze w Zakopanem często jest bardzo zanieczyszczone. Na początku ubiegłego roku było bardziej zanieczyszczone niż w New Delhi w Indiach. Wpływa to na stan zdrowia przebywających z Zakopanem turystów.

- Bóle głowy, przemęczenie, kaszel, bóle gardła, obniżona odporność - wymienia problemy zdrowotne wynikające z oddychania smogiem Julia Kryszewska z Podhalańskiego Alarmu Smogowego.

Z pobierania opłaty zrezygnował wójt Białego Dunajca, Andrzej Nowak - właśnie dlatego, że nie ma tam czystego powietrza.

W oddalonym o 10 km Zakopanem wiceburmistrz zasłania się podjętą przez miasto uchwałą klimatyczną.

Zakopane przyjęło tzw. uchwałę klimatyczną w 2008 roku. Wątpliwości budzi fakt, że w przepisach jest wyraźnie napisane, że mogą to zrobić miejscowości o szczególnych warunkach krajobrazowych i klimatycznych, czyli tylko w strefach, gdzie jest dopuszczalny poziom niektórych substancji w powietrzu.

Bez spełnienia wymogów

Jak mówi adwokat Bolesław Matuszewski, uchwała została podjęta bez spełnienia tych wymogów. Wójt Białego Dunajca pytany, czy gdyby przyjął analogiczną uchwałę, to złamałby prawo, odpowiada twierdząco.

- Są pobierane za coś, czego nie ma, czyli czyste powietrze - mówi Bogdan Achimescu, który postanowił walczyć z nieuzasadnionymi, jego zdaniem, opłatami za czyste powietrze.

Zakopane nie czekało na wyrok w tej sprawie. Postanowiło skierować przepisy do Trybunału Konstytucyjnego, by sprawdzić, czy są zgodne z konstytucją. W związku z tym proces zawieszono do momentu rozstrzygnięcia sprawy.

- To było zachowanie tak "perfect", prawnicy im doradzili - mówi jeden z urzędników, który zastrzega sobie anonimowość.

- To nie jest tak, że sobie ktoś wymyślił, żeby to był wybieg. Po prostu prawo musi być czytelne i jednoznaczne - tłumaczy wiceburmistrz Zakopanego Wiktor Łukaszczyk. Jak dodaje, przepisy są niejednoznaczne.

Miasto sięga do przeszłości

Podobna sytuacja ma miejsce w Wiśle, która dwa lata temu podobny proces przegrała. Miasto do sądu podał Zdzisław Kuczma, który musiał zapłacić za, tylko w teorii, czyste powietrze.

- Nie można na nikogo nakładać obowiązku płacenia ekwiwalentu za coś, czego nie ma w rzeczywistości - mówi Kuczma.

Sąd przyznał mu rację i uznał, że uchwała nie spełnia przesłanek zawartych w przepisach i jest nieważna. Jednak Wisła nie przejęła się tym wyrokiem i opłatę nadal pobiera.

Wszystko dlatego, że sąd unieważnił uchwałę z 2008 r. W sensie prawnym przestała ona istnieć. W związku z tym Wisła pobiera opłaty na podstawie rozporządzenia wojewody bielskiego z 1991 r. Dopóki ktoś jej nie zaskarży, Wisła ma prawo opłatę pobierać.

Obydwa miasta, wprowadzając uchwały, nie spełniały warunków czystego powietrza, jednak tylko sąd jest władny zakazać takiej formy dodatkowego podatku.

Władze Zakopanego tłumaczą, że wcale nie mają takiego złego powietrza.

Autor: mw/sk / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego:  | tvn24