Polka powalczy o Oscara. "Trzeba sporo udowadniać. Znosić nieskończone obelgi"

Polska

Dorota Kobiela w Uwadze! TVNUwaga TVN
wideo 2/17

W niedzielę w nocy, po raz 90. zostaną wręczone Oscary. O statuetkę walczy animacja "Twój Vincent" w reżyserii Doroty Kobieli. Autorka o realizację nowatorskiego filmu zabiegała dziewięć lat. Materiał programu "Uwaga!" TVN.

Animacja o Vincencie van Goghu w reżyserii Doroty Kobieli powstała z fascynacji autorki obrazami mistrza, jego listami i tajemnicą jego śmierci. Autorka chciała, żeby film wyglądał jak ożywione obrazy mistrza.

"Zwariowany i szalony, czyli nierealny"

Pomysł był tak nowatorski, że autorka przez dziewięć lat zabiegała o partnerów i sponsorów potrzebnych do realizacji.

- Wymarzyłam sobie namalowanie filmu i trzeba było to konsekwentnie wprowadzić w życie. Okazało się, że trzeba sporo udowadniać. Wykłócać się, albo znosić nieskończone obelgi, jakie to jest najdelikatniej mówiąc, zwariowane i szalone, czyli nierealne. W wielu miejscach nam tak mówili – opowiada Dorota Kobiela.

W końcu konsekwencja i upór zostały nagrodzone. Od premiery filmu, w czerwcu ubiegłego roku, pełnometrażowa animacja zachwyca świat. Film wyświetlano w 130 krajach.

Pierwsze nagrody

W grudniu "Twój Vincent", którego współautorem jest Hugh Welchman, mąż reżyserki, otrzymał Europejską Nagrodę Filmową. Kilka miesięcy wcześniej doceniła go publiczność prestiżowego Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy. Film przyjęto owacją na stojąco.

- Byłam w szoku. Stałam pomiędzy ludźmi zalana łzami i nie mogłam się opanować. Było to niesamowite, emocjonalne przeżycie – opowiada Kobiela.

Czy autorka będzie zawiedziona, jeśli film nie otrzyma też Oscara?

- Jakbym tak podchodziła do tematu, to przeszłabym przez życie bardzo zawiedziona, więc cieszę się samą nominacją – podkreśla reżyserka.

Kobiela: cieszę się już samą nominacją do OscaraUwaga TVN

Ze Śląska

Dorota Kobiela pochodzi z Bytomia. Gdy była dzieckiem, jej rodzice wyjechali do pracy za granicą. Jej wychowaniem zajęli się wtedy dziadkowie.

- Dorota wcześnie się usamodzielniła. Miała bardzo silne oparcie w dziadkach. Szczególnie w babci. Bardzo ją kochała, babcia przyczyniała się do dobrego samopoczucia – opowiada Małgorzata Folkierska-Żukowska, ciocia Doroty Kobieli.

Sama Kobiela przyznaje, że nie ma żalu do rodziców za emigrację.

- Takie były czasy. Myślę, że oni chcieli wrócić, ale był stan wojenny i to nie było łatwe. Wychowałam się w atmosferze miłości i nie mogę narzekać. Moje dzieciństwo to był wspaniały czas – uważa reżyserka.

Nowatorski film

Przed "Twoim Vincentem" nie było pełnometrażowego filmu w pełni stworzonego techniką malarską. Najpierw nakręcono do niego zdjęcia z udziałem aktorów, następnie wyświetlano na płótnie pojedyncze kadry, które artyści klatka po klatce odmalowywali, by stworzyć ujęcie. Osiemdziesięciominutowy film powstał dzięki benedyktyńskiej pracy 125 malarzy z 15 krajów.

- Najbardziej jestem dumny ze sceny, którą malowałem pół roku. Scena trwa niecałą minutę, składała się z 365 klatek. Robiłem dwie klatki dziennie – opowiada Mariusz Maksel, malarz, animator w filmie "Twój Vincent".

Kółko plastyczne

Filmu mogłoby nie być, gdyby nie przypadek, który wydarzył się przed laty.

- Najpierw chciałam być filmowcem. Poszłam do kółka teatralnego, ale pani była chora i wybrałam zajęcia plastyczne. Jak już tam trafiłam, to następnie było liceum plastyczne i Akademia Sztuk Pięknych. 15 lat siedzenia w tym wszystkim. Okazało się, że to kocham i malarstwo jest mi bardzo bliskie. W międzyczasie chciałam zdawać na reżyserię, tylko się bałam – opowiada Kobiela.

Droga do gali oscarowej nie była łatwa. Autorka przez lata przeżywała wiele trudnych momentów. Przyznaje, że miała nawet depresję.

Nauczyciel Kobieli z liceum: zawsze była sobąUwaga TVN

Bliscy o reżyserce

Zdaniem bliskich reżyserki o sukcesie "Twojego Vincenta" przesądziła pracowitość autorki.

- Zawsze była wytrwała w swoich dążeniach. Wszelkie przeszkody ominęła. Spotykała też dużo ludzi, którzy jej pomagali. Dlaczego? Bo Dorota jest kimś wyjątkowym. Ma w sobie charyzmę, talent i wizję. Warto w to zainwestować – mówi przyjaciel reżyserki Michał Janicki.

- Najważniejsze cechy to wyobraźnia, talent i niesłychana pracowitość. Absurdalna. Prawie niszcząca – dodaje Marek Żukowski, wujek Kobieli.

- Sądzę, że nie raz może nas jeszcze zaskoczyć – zaznacza Jerzy Mierzwiak, malarz, nauczyciel, z Liceum Plastycznego w Warszawie.

Kobiela: zwiedziliśmy kawał świata, promując "Twojego Vincenta"tvn24

OGLĄDAJ CAŁY REPORTAŻ PROGRAMU "UWAGA!" TVN

Autor: ps/tr / Źródło: UWAGA! TVN

Źródło zdjęcia głównego: Uwaga TVN