To jedna z tych inwestycji, której nikt nigdy nie chciałby użyć. Tarcza Wschód to jednak konieczność. Presja i zagrożenie ze strony Białorusi i Rosji wymaga zdecydowanych i nietanich rozwiązań. - Ten program nigdy się nie skończy. Mówimy o tym, że wydajemy miliardy z budżetu państwa, jak i ze środków europejskich dedykowanych obronie granicy, ale także z programu SAFE - powiedział na konferencji premier Donald Tusk.
Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>
Żołnierze z Niemiec pomagają w umacnianiu wschodniej granicy NATO
W budowie umocnień biorą udział polskie wojska inżynieryjne. Od ponad miesiąca w umacnianiu wschodniej granicy NATO uczestniczą również żołnierze z Niemiec.
Jakob z pododdziału wojsk inżynieryjnych Bundeswehry poinformował, że każdego dnia konsultowane są szczegóły budowy, pochwalił też współpracę z polskimi wojskowymi. - Współpraca z pomocą polskich sił jest wzorcowa. Pracujemy ramię w ramię i idziemy do przodu - dodała Aimee, poruczniczka pododdziału.
- Przesłanie, jakie niesie Tarcza Wschód jest jasne: jesteśmy gotowi, żeby się bronić, żeby bronić naszą wolność i demokrację - powiedział szef sztabu dowództwa operacyjnego Bundeswehry generał Tilo Maedler. - To wiadomość dla wszystkich na świecie. Nikogo nie straszymy - dodał.
Wojsko buduje kaskadowe umocnienia na granicy
Na odcinku ponad 100 kilometrów, gdzie nie ma naturalnych barier, jak zbiorniki wodne, bagna czy mokradła, rozstawiane są dwa rzędy betonowych gwiazdobloków, które żołnierze nazywają jeżami. Między nimi znajduje się pas, w którym będzie rów przeciwczołgowy.
- Takie odcinki mają albo skanalizować ruch przeciwnika, albo go zatrzymać, albo spowolnić. W przypadku zagrożenia takie odcinki granicy rozbudowy inżynieryjnej, w przypadku zagrożenia, będą też zaminowane - poinformował pułkownik Marek Pietrzak ze Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Tarcza to jednak nie tylko linia na granicy. To również wojskowe centra logistyczne w każdym powiecie, które również są już budowane. - Budujemy miejsca składowania. To miejsca, w których będziemy gromadzić lub są już zgromadzone takie elementy jak jeże betonowe lub inne elementy konstrukcji betonowych, które będziemy mogli w przyszłości używać do rozbudowy punktów oporu dla żołnierzy, jeśli będzie taka sytuacja - opisał pułkownik Sławomir Łakomiec, dowódca 16. Orzyskiego Pułku Saperów.
Tarcza to element tak zwanej linii bałtyckiej, którą budują również Estonia, Łotwa i Litwa oraz Finlandia, która ma najdłuższą NATO-wską granicę z Rosją - po samym lądzie to ponad 1000 kilometrów.
Granica ma być "nasycona sprzętem komunikacyjnym"
Zapory fizyczne to jednak tylko część projektu. - Jednym z elementów Tarczy Wschód, o którym mało się mówi są systemy rozpoznania. Chcemy widzieć dalej, chcemy widzieć głębiej, chcemy wiedzieć dokładniej - powiedział generał broni Stanisław Czosnek, zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
Pułkownik Pietrzak wyjaśnił, że chodzi o "nasycanie granicy sprzętem komunikacyjnym". - Robi to Dowództwo Obrony Cyberprzestrzeni, które buduje kolejne maszty - dodał.
Premier Donald Tusk przyznał, że "niektórzy tam pojadą i mówią, że nie wygląda to tak efektownie". - Wyobrażają sobie chińskie mury czy fortece średniowieczne, a to program nowoczesny i elastyczny - tłumaczył.
Wszystko ma kosztować około 40 miliardów złotych. 30 miliardów będzie pochodzić z unijnego programu SAFE. Finał prac przewiduje się na 2028 rok.