W polu, w Ugandzie i ucierając chrzan, czyli święta polityków

TVN24

Aktualizacja:
TVN24Politycy o przygotowaniach i spędzaniu Wielkanocy

- W moim domu jest śniadanie prawie całej rodziny. Przy naszym stole było prawie 30 osób - mówił w "Kawie na ławę" Jarosław Kalinowski pytany o to, jak spędza Wielkanoc. Nie u wszystkich było tak świątecznie, bo wśród gości był też m.in. Ryszard Kalisz, który pełnił w Ugandzie poselskie obowiązki. Były minister sprawiedliwości nadrabiał za to rodzinne zaległości.

Ryszard Kalisz nie chwalił się udziałem w świątecznych przygotowaniach, bo ostatnie dni spędził w Ugandzie. – Bardzo miły kraj, w środku buszu afrykańskiego – stwierdził polityk SLD, który był tam na posiedzeniu unii parlamentarnej.

"Trzeba swoje wypłakać"

W kuchni posiedział za to poseł PiS Adam Hofman. – W ciastach jestem słaby. W ogóle się na tym nie znam – wyznał polityk, ale pochwalił się, że zamiast tego utarł chrzan. Na pytanie ile łez wypłakał przy tej czynności powiedział, że kiedyś próbował ucierać chrzan w masce gazowej. – Ale to nie zdaje egzaminu. Trzeba swoje wypłakać. Dobry chrzan musi być okupiony łzami – stwierdził Hofman.

Czasem łapię się na to ucieranie. To jest tłuszcz, cukier, jajko i to się tak kręci. A później takie elementy bardziej dla mężczyzny, ale w subtelności nie wchodzę Tadeusz Cymański

Wtedy głos zabrał Andrzej Rozenek z Ruchu Palikota. – Spędzam święta mało religijnie, bo jestem osobą niewierzącą – wyznał polityk i powiedział, że w czasie świąt Wielkanocnych stara się jak najwięcej wypoczywać. – Książka, to jest to, co najważniejsze. Ostatnio czytam "Ducha równości" – powiedział Rozenek.

Z rodziną i w polu

Krzysztof Kwiatkowski w czasie świąt chce nadrobić swoją nieobecność w domu. Czytał 7-letniemu synowi jego ulubioną książkę. – Oczywiście on sam już sobie czyta, ale najbardziej lubi, gdy robi to tata. A że tata nie robi tego codziennie, to muszę powiedzieć, że jest to równie frapująca historia - powiedział Kwiatkowski.

- Mój starszy syn kiedyś powiedział: o, dzisiaj w domu, a nie w telewizji – wyznał polityk PO dodając, że oczywiście wolałby, by uwaga była odwrotna.

Jarosław Kalinowski święta obchodzi tradycyjnie. – W moim domu jest śniadanie prawie całej rodziny. Przy naszym stole było prawie 30 osób – poinformował europoseł PSL. Powiedział, że cały Wielki Tydzień udało mu się spędzić w domu. – Zakupy były na mojej głowie, przygotowywałem mięsa do pieczenia. Ale też nadal czuję się prawdziwym rolnikiem. W piątek siałem pszenicę – wyznał Kalinowski.

Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24