Prezydent Karol Nawrocki w czwartek zawetował nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Zapowiedział złożenie własnego projektu ustawy o "przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki", a także wniosku o referendum w tej sprawie, jeśli ustawa nie przejdzie przez Sejm.
- Mam wrażenie, że to jest myślenie tylko i wyłącznie o tym, żeby sypać piach w tryby, żeby taki sabotaż legislacyjny tworzyć - skomentował w "Kropce nad i" rzecznik rządu Adam Szłapka. Dodał, że rząd chce tą ustawą naprawić chaos w polskim sądownictwie, który rozpoczął się zmianami wprowadzonymi przez PiS w 2017 roku.
Adam Szłapka powtórzył za ministrem sprawiedliwości Waldemarem Żurkiem, że jest "plan B". - Ten proces będzie trudniejszy, ale nie zatrzymamy się - zapewnił. Większość rządząca zamierza w ramach "planu B" wskazać tych sędziów do KRS, których zarekomendują środowiska sędziowskie.
Co z referendum? "Nie rekomenduję"
Rzecznik rządu krytycznie wyraził się też o inicjatywach prezydenta - i tych ustawodawczych, i o pomyśle na ewentualne referendum w sprawie sądów.
- Prezydent referendum może oczywiście proponować, tylko na to się musi zgodzić Senat. (...) Nie rekomenduję panu prezydentowi tych rozwiązań - oświadczył w "Kropce nad i" Szłapka.
Gość Moniki Olejnik zwrócił uwagę, że dotychczas prezydent nie przesłał zapowiadanej ustawy o kryptowalutach.
- Do tej pory te ustawy, które były przygotowane przez Pałac Prezydencki, były robione niechlujnie, z bardzo słabymi uzasadnieniami, bez wskazywania na przykład, z czego mają być pokryte koszty tych ustaw - powiedział w "Kropce nad i" Szłapka. -Bardzo słabo to wygląda. Wszyscy wiemy, że tutaj mamy do czynienia tylko i wyłącznie z polityką - dodał.
Szłapka: nie rozumieją słowa niepodległość
Prezes PiS Jarosław Kaczyński, krytykując w poniedziałek ustawę wdrażającą SAFE, mówił, że Berlin chce, aby Polska znalazła się "pod niemieckim butem". SAFE to unijny program niskooprocentowanych pożyczek na inwestycje w obronność.
- Politycy PiS-u mówią o uległości. To chyba luster w domu nie mają - śmiał się w "Kropce nad i" Adam Szłapka. - Trudno mi sobie wyobrazić jakąkolwiek formację polityczną w Polsce, która jest bardziej uległa. Oczywiście wobec naszego sojusznika. Mówię tutaj o Stanach Zjednoczonych - powiedział.
Jak przekonywał rzecznik rządu, żeby być szanowanym, trzeba szanować siebie. - Zachowanie polityków PiS-u wobec Stanów Zjednoczonych ma znamiona nieszanowania siebie - ocenił.
- Słowo "niepodległość". Powinni sobie je codziennie powtarzać. Bo tam jest najpierw "nie", a potem jest "podległość". Podległość to jest coś, co oni rozumieją dobrze, ale nie rozumieją słowa niepodległość - przekonywał Szłapka.
W ocenie rzecznika rządu PiS jest przeciwko SAFE, bo wie, że wprowadzenie tych środków do polskiej gospodarki będzie odczuwalne.
- I ludzie zobaczą, że ten program naprawdę działa. Politycznie to jest dla nich zabójcze. I oni się boją tego, zgodnie z zasadą, którą sami często powtarzali: im gorzej, tym lepiej. Tylko myślenie w kategoriach "im gorzej dla Polski, tym lepiej dla PiS-u" jest myśleniem zdrady narodowej. I to, co robią z programem SAFE, to sabotowanie, to blokowanie, jest absolutnie zdradą - przekonywał gość Moniki Olejnik.
Zdaniem Szłapki wdrożenie programu SAFE umocni także złotówkę. - 80 procent tych środków ma być zainwestowane w Polsce - mówił.
"Brak roszczeń" Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oświadczyła w środę, że osoby, które wyszły z klubu Polski 2050 nie mają już rekomendacji jej partii, aby być członkami rządu. Była też pytana w Radiu Zet, co ze stanowiskiem wicepremiera dla niej, o które się ubiega. - Już bym chciała skończyć, prawdę powiedziawszy, tę operę mydlaną o wicepremierze dla Polski 2050 - odpowiedziała.
- Ja czytałbym tę wypowiedź pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz w taki sposób, że te osoby nie mają już rekomendacji Polski 2050, ale sama też pani minister Pełczyńska-Nałęcz powiedziała, że wcale nie będzie wysuwać roszczeń na te konkretne stanowiska - powiedział w "Kropce nad i" Adam Szłapka.
Zdaniem rzecznika rządu pomimo rozłamu w Klubie Parlamentarnym Polski 2050 koalicja rządząca jest stabilna i nie ma oczekiwania, aby Paulina Hennig-Kloska, która wraz z grupą innych parlamentarzystów zamierza utworzyć własny klub, przestała być ministrem klimatu i środowiska.
Adam Szłapka przyznał, że trudno mu się odnieść do tego, jakoby Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz miała być wicepremierem. Powiedział, że nie ma takiego zapisu w umowie koalicyjnej.
- Z całą pewnością ważną sprawą z punktu widzenia całego rządu, jak i premiera, jest stabilność koalicji. I te wszystkie wstrząsy, z którymi mamy do czynienia w środowisku Polski 2050, nie mają wpływu na stabilność koalicji - ocenił.
Autorka/Autor: Filip Czerwiński/ads
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24