Fogiel o ustawie aborcyjnej: jestem zwolennikiem niewzbudzania ideologicznych wojen

Autor:
kb//rzw
Źródło:
TVN24
Fogiel o zaostrzeniu ustawy aborcyjnej: jestem zwolennikiem tych rozwiązań, które funkcjonują dzisiaj
Fogiel o zaostrzeniu ustawy aborcyjnej: jestem zwolennikiem tych rozwiązań, które funkcjonują dzisiajTVN24
wideo 2/22
TVN24Fogiel o zaostrzeniu ustawy aborcyjnej: jestem zwolennikiem tych rozwiązań, które funkcjonują dzisiaj

Moje głosowanie dzisiaj będzie takie, żeby prawdopodobnie odesłać projekt zaostrzenia ustawy aborcyjnej do komisji. Kiedy trafi już na trzecie czytanie, na ostateczne głosowanie, wtedy będę podejmował decyzję - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. Sejm projektem "Zatrzymaj aborcję" ma zająć się w środę.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO

Według harmonogramu posiedzenia, posłowie w środę zajmą się obywatelskim projektem nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - "Zatrzymaj aborcję". Propozycja zmian w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży została złożona w Sejmie jesienią 2017 roku.

Projekt zakłada zniesienie możliwości przerwania ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Mimo obostrzeń związanych z koronawirusem, w wielu miastach Polki i Polacy na różne sposoby pokazywali sprzeciw wobec projektów – w Warszawie samochodowy protest przeprowadzono na rondzie Dmowskiego.

Sejm będzie debatować o aborcjiTVN24

Jak zagłosuje w sprawie zaostrzenia ustawy aborcyjnej? "Nie odpowiem w tym momencie"

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel był pytany w "Rozmowie Piaseckiego", czy zagłosuje za ograniczeniem prawa do aborcji, czyli projektem firmowanym przez Kaję Godek. Jak zastrzegł gość TVN24, dzisiaj nie będzie głosowania za lub przeciw temu projektowi. - To jest pierwsze czytanie. Będziemy głosować albo za odrzuceniem w pierwszym czytaniu, albo skierowaniem do prac w komisji - mówił.

Dopytywany, czy Prawo i Sprawiedliwość oraz on sam są za zaostrzonym zakazem aborcji, odparł: - Nie odpowiem w tym momencie, ponieważ to dopiero pierwsze czytanie. Jeżeli projekt trafi do komisji, to nie wiemy, w jakiej formie komisja zakończy nad nim prace i dopiero wtedy będzie można mówić o tym, czy się go popiera, czy nie. 

- Jeśli chodzi o tę tak zwaną przesłankę eugeniczną (podejrzenie poważnych wad płodu - red.) to stoję na stanowisku, że tutaj najbardziej istotny będzie wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ponieważ ta przesłanka została zaskarżona przez grupę parlamentarzystów jako potencjalnie niezgodna z polskim prawem. Kwestia teraz regulowania tego ustawą lub nieregulowania ustawą, którą zawsze można zmienić, jest kwestią wtórną - stwierdził.

"Jestem zwolennikiem niewzbudzania ideologicznych wojen"

- Jakie będą dalsze losy ustawy? Nie przewidzę tego, ponieważ w kwestiach światopoglądowych, a tu ewidentnie mówimy o głosowaniu w kwestiach światopoglądowych, nie ma jednolitego stanowiska klubu, nie ma dyscypliny klubowej. To jest zasada, która panuje w Prawie i Sprawiedliwości od zawsze - powiedział Fogiel. - Głosowanie posłów na sali i klubu PiS i innych klubów może być najróżniejsze - dodał.

- Ja jestem zwolennikiem niewzbudzania ideologicznych wojen i tych rozwiązań, które funkcjonują dzisiaj. Oczywiście z uwzględnieniem takiego lub innego w przyszłości werdyktu Trybunału Konstytucyjnego - zaznaczył.

Dopytywany, czy zatem by odrzucił tę ustawę, gdyby to zależało od niego, odpowiedział: - Czym innym jest odrzucenie, czym innym jest umożliwienie pracy w komisji. Niestety nie zależałoby to ode mnie, bo jest jeszcze 459 innych parlamentarzystów

- Moje głosowanie dzisiaj będzie takie, żeby prawdopodobnie odesłać ten projekt do komisji. Kiedy trafi już na trzecie czytanie, na ostateczne głosowanie, wtedy będę podejmował decyzję. Aczkolwiek - tak jak mówię - jestem zwolennikiem rozwiązania funkcjonującego dzisiaj, ponieważ majstrowanie, że tak powiem kolokwialnie, przy tych tematach jest najłatwiejszym sposobem na to, żeby wahadło odbiło później w drugą stronę - podkreślił.

Pomimo epidemii Sejm musi się teraz zająć tym projektem - to wynika z ustawy. CZYTAJ WIĘCEJ NA KONKRET 24.

"To nie jest kwestia widzimisię rządzących. To jest obowiązek konstytucyjny"

Radosław Fogiel w "Rozmowie Piaseckiego" odniósł się do oceny byłego wicepremiera Jarosława Gowina, który uważa, że wybory w maju nie mogą się odbyć niezależnie od tego, czy będą w formie tradycyjnej, czy korespondencyjnej.

- To nie jest kwestia widzimisię rządzących. To jest obowiązek konstytucyjny. Wyborów w Polsce ani w żadnym innym demokratycznym kraju nie przeprowadza się ot tak, jeżeli ktoś ma na to ochotę, albo kiedy komuś wygodniej, tylko w konstytucyjnych terminach, w tym wypadku związanych z końcem kadencji prezydenta - oświadczył zastępca rzecznika PiS. - Konstytucja w żadnym swoim miejscu nie zakłada wprowadzenia stanu klęski żywiołowej lub któregokolwiek innego stanu nadzwyczajnego jako sposobu na przełożenie wyborów - dodał.

Na pytanie, czy jest w stanie powiedzieć z całą pewnością, że stan klęski żywiołowej ogłoszony nie będzie, rozmówca Konrada Piaseckiego odparł, że "pewna jest tylko śmierć i podatki". - Z absolutną pewnością myślę, że żaden z nas nie jest w stanie niczego powiedzieć. Jeżeli sytuacja wygląda tak, że liczymy, że już od 19 kwietnia będzie można poluzować pewne regulacje, że będziemy wracać do normalności, to jakie jest uzasadnienie w tej sytuacji wprowadzania stanu klęski żywiołowej? - pytał.

Fogiel o wyborach prezydenckich:  To nie jest kwestia widzimisię rządzących. To jest obowiązek konstytucyjny
Fogiel o wyborach prezydenckich: To nie jest kwestia widzimisię rządzących. To jest obowiązek konstytucyjnyTVN24

MSZ o głosowaniu korespondencyjnym

W środę ukazał się projekt rozporządzenia szefa MSZ w sprawie utworzenia obwodów głosowania w wyborach prezydenckich za granicą. Rzeczniczka MSZ Monika Szatyńska-Luft podkreśliła, że projekt odnosi się do aktualnego stanu prawnego - czyli do klasycznych wyborów - a nie wyborów korespondencyjnych.

- MSZ wypowiadał się na temat głosowania, które jest możliwe w rygorze obecnie obowiązującego prawa, ponieważ ta ustawa o głosowaniu korespondencyjnym czeka jeszcze na prace Senatu i podpis prezydenta. MSZ wprost stwierdził, że jedynym rozwiązaniem w tym krajach będzie głosowanie korespondencyjne - skomentował Fogiel.

Autor:kb//rzw

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Magazyny:
Raporty:
Pozostałe wiadomości