TVN24 | Polska

"PiS lubi co jakiś czas przewracać się o własne nogi". Politycy o ustawie anty-TVN

TVN24 | Polska

Autor:
ft//now
Źródło:
TVN24
Małgorzata Kidawa-Błońska o ustawie anty-TVNTVN24
wideo 2/6
TVN24Małgorzata Kidawa-Błońska o ustawie anty-TVN

Wolność mediów jest wolnością świętą. Jeżeli nie ma wolności mediów, możemy powiedzieć, że to jest koniec demokracji - mówiła w "Kawie na ławę" wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska z Koalicji Obywatelskiej, odnosząc się do propozycji ustawy anty-TVN. - PiS lubi co jakiś czas przewracać się o własne nogi - powiedział poseł Konfederacji Jakub Kulesza, dodając, że ustawa nie ma szans na akceptację parlamentu. Łukasz Schreiber z PiS przyznał, że jego partia jest gotowa przyjąć poprawkę koła Kukiz'15.

Grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości wniosła 7 lipca późnym wieczorem do Sejmu projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. "Wolą ustawodawcy jest, by spółki z siedzibą w Polsce nie mogły być kontrolowane przez podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego" - napisano w uzasadnieniu. W zgodnej opinii komentatorów zmiany wymierzone są w niezależność TVN. TVN24 wciąż czeka na przedłużenie przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji koncesji, która wygasa 26 września. Wniosek o jej przedłużenie został złożony w lutym 2020 roku.

KRRiT twierdzi, że problem leży w "sytuacji właścicielskiej" grupy TVN. Zarząd stacji w oświadczeniu napisał, że w 2015 roku Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zaakceptowała wejście amerykańskiego kapitału do TVN. 

OGLĄDAJ "KAWĘ NA ŁAWĘ" W INTERNECIE >>>

Do sprawy odnieśli się w niedzielę goście "Kawy na ławę": Łukasz Schreiber (Prawo i Sprawiedliwość), Małgorzata Kidawa-Błońska (Koalicja Obywatelska), Piotr Zgorzelski (Polskie Stronnictwo Ludowe), Jakub Kulesza (Konfederacja), Joanna Mucha (Polska 2050) oraz Adrian Zandberg (Lewica, Razem).

Schreiber: jesteśmy gotowi przyjąć poprawkę Kukiz'15

Według Schreibera, przewodniczącego Komitetu Stałego Rady Ministrów, ustawa "zakłada takie same regulacje jak w Austrii", a także "jest mniej restrykcyjna niż w Niemczech i we Francji w stosunku do podmiotów spoza Unii Europejskiej i spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego". - Czyli przynajmniej w trzech ważnych krajach europejskiej funkcjonuje takie rozwiązanie - mówił.

Pytany o to, czemu rząd nagle, po sześciu latach rządów chce zmienić prawo, Schreiber odpowiedział, że między innymi sytuacje związane z "wojną cybernetyczną wskazują na to, że pewne działania należy szybciej podejmować".

Łukasz Schreiber o powodach procedowania ustawy anty-TVNTVN24

W jego opinii projekt ustawy anty-TVN "może zapobiec bardzo poważnym niebezpieczeństwom".

Schreiber zapowiedział, że PiS jest gotowe przyjąć poprawkę koła parlamentarnego Kukiz'15. Jak informował lider ugrupowania Paweł Kukiz, wyklucza ona możliwość "upaństwowienia" mediów prywatnych. Kukiz poinformował, że poprawka zakłada między innymi, że zbywane w związku z wykonaniem obowiązku dostosowania do ustawy udziały lub akcje w spółce z bezpośrednim lub pośrednim udziałem osób zagranicznych nie mogą być przejmowane w celu zbycia lub nabywane przez Skarb Państwa.

"Nie macie w sprawie mediów wiarygodności"

- W sprawach mediów, niezależności mediów, wy nie macie wiarygodności po tym, co zrobiliście z mediami publicznymi. W sprawie obrony europejskich wartości wasza wiarygodność jest też skromna - mówił, zwracając się do Łukasza Schreibera, lider partii Razem Adrian Zandberg. - Pan mówi o tych rozwiązaniach jakbyśmy rozmawiali w próżni, a nie rozmawiamy w próżni, bo mamy to, co w mediach przez ostatnie lata robiliście - wskazał.

- Nie macie w sprawie mediów wiarygodności, w związku z tym nie będziecie mieli w tej sprawie większości. Ta ustawa nie przejdzie, a i nie wiadomo, po jaką cholerę ładujecie się w kolejny, niepotrzebny dyplomatyczny konflikt, za który Polska będzie płacić - dodał poseł Lewicy.

Zandberg: nie macie w sprawie mediów wiarygodnościTVN24

- Problem polega na tym, że zachowujecie się chaotycznie - dodał Zandberg. - Nie ma w tym myślenia w dłuższej perspektywie niż to, co się komuś uwidzi i co jakaś grupa, która ma dostęp do ucha prezesa [Prawa i Sprawiedliwości - przyp. red.], wrzuci w tym miesiącu do Sejmu - ocenił.

- Konsekwencje będą przez długie lata. To nie jest tak, że bawicie się tylko w mówienie o rzeczach, tylko robicie to w imieniu Rzeczypospolitej - powiedział.

Kulesza: PiS lubi się co jakiś czas przewracać o własne nogi

W opinii posła Konfederacji Jakuba Kuleszy Prawo i Sprawiedliwość "lubi się co jakiś czas przewracać o własne nogi". - Co jakiś czas musi wychodzić z jakąś szumną inicjatywą, a później wycofywać się rakiem. Po czym poznać, że to jest właśnie taki projekt? Zazwyczaj do koordynacji takiego projektu jest delegowany albo minister [aktywów państwowych Jacek - red.] Sasin, albo [Marek - red.] Suski - dodał.

Jak mówił, PiS ma "kompleks, że Amerykanie po zmianie administracji przestali z nimi rozmawiać". - O to w tej całej ustawie chodzi, żeby ktoś zwrócił na nich uwagę - ocenił.

Pytany, czy poprze ustawę, poseł Kulesza odpowiedział: - Proszę być spokojnym, ustawa nie przejdzie.

Kulesza: PiS lubi się co jakiś czas przewracać o własne nogiTVN24

"Wolność mediów jest wolnością świętą"

Zdaniem wicemarszałek Sejmu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z Koalicji Obywatelskiej "to jest ustawa kierowana tylko po to, żeby nie dać koncesji TVN24". - Chcecie zrobić w Polsce to, co na Węgrzech, gdzie zamknięto ostatnie niezależne radio, gdzie Orban ma wszystkie media w swoich rękach. Bardzo jesteście zafascynowani tym, co robi Orban, i krok po kroku chcecie, żeby Polska tak wyglądała - oceniła.

- Wolność mediów jest wolnością świętą. Jeżeli nie ma wolności mediów, możemy powiedzieć, że to jest koniec demokracji. My nie możemy do tego dopuścić - dodała.

Zgorzelski: nie ma szans, żeby lex-TVN weszło w życie

- Cywilizacyjny sukces ostatnich pięciuset lat Zachód zawdzięcza rządom prawa, czyli takiemu systemowi, w którym każdy obywatel, także inwestor – polski czy zagraniczny – ma prawo czuć w Polsce się tak, że nikt w sposób woluntarystyczny nie zagrabi jego majątku, nie wejdzie na jego majątek albo nie zmieni zasad gry w czasie tej gry - mówił Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu z ramienia PSL.

Zgorzelski: nie ma szans, żeby lex-TVN weszło w życieTVN24

W jego opinii "nie ma szans, żeby lex-TVN weszło w życie, ale ono od samego początku takich szans nie miało". Jak mówił, zaproponowanie ustawy przez grupę posłów PiS to przykład wprowadzenia do debaty tematu zastępczego, "dlatego że jest grzany temat niewygodny dla partii rządzącej". - Tych tematów było kilka - dodał.  

Mucha o możliwych konsekwencjach

- Co rożni Rosję i Amerykę? Dwie rzeczy podstawowe: niezależność sądów i niezależność mediów - powiedziała posłanka Joanna Mucha z Polski 2050.

Zwróciła uwagę na konsekwencje ewentualnego odebrania koncesji TVN24. - Ja bym się spodziewała wyprowadzenia inwestycji amerykańskich z Polski. Oczywiście to będzie trwało, ale po jakimś czasie się zdarzy. Kolejny etap, to obniżenie bezpieczeństwa Polski. Po co Ameryka, po co NATO ma nas bronić, jeżeli nie będzie miała już tutaj swoich inwestycji - pytała.

Joanna Mucha o konsekwencjach ustawy anty-TVNTVN24

Sprawa Mariana Banasia i jego syna

Goście "Kawy na ławę" odnieśli się także do sprawy Mariana Banasia. Syn prezesa Najwyższej Izby Kontroli Jakub Banaś oraz dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Krakowie Tadeusz G. zostali w piątek zatrzymani przez CBA w związku ze śledztwem, które w początkowej fazie dotyczyło składania fałszywych oświadczeń majątkowych przez prezesa NIK Mariana Banasia. W sobotę obaj zatrzymani oraz żona Jakuba Banasia, Agnieszka usłyszeli zarzuty. Dodatkowo w piątek Prokurator Generalny, którym jest Zbigniew Ziobro, wystąpił do marszałek Sejmu Elżbiety Witek o zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Mariana Banasia. Prezes NIK Marian Banaś wygłosił w piątek po południu oświadczenie dla prasy. - Jakiekolwiek działania podejmowane wobec moich bliskich nie spowodują odstąpienia przeze mnie od wypełnienia powierzonych mi konstytucyjnych obowiązków - zapewniał.

Oświadczenie Mariana Banasia TVN24

Pytany o to, czy zatrzymanie Jakuba Banasia ma na celu zastraszenie jego ojca, Schreiber odpowiedział, że "pan prezes [Marian Banaś - red.] w szeregu konferencji od dłuższego czasu podnosi różne sprawy o charakterze politycznym, więc zawsze można by taką teorię próbować przedstawić".

- Pan prezes Marian Banaś zostawał wybierany przez Sejm poprzedniej kadencji, w najlepszej wierze. (…) Głosowałem "za", ponieważ nie tylko dlatego, że pan prezes miał ładną kartę opozycyjną, ale także zrobił wiele dobrego jako minister w latach 2015-2019 - zwrócił uwagę.

Pytany o wątpliwości wobec Banasia, które już wtedy podnosiła część opozycji, Schreiber zaznaczył, że "jeżeli ktoś, tak jak przedstawiciele opozycji, w każdej sprawie wszczynają histerię, formułują najcięższe zarzuty z możliwych, dezawuują każdą rzecz, to stracili wiarygodność".

"To wygląda na spektakl walki porachunków"

Wicemarszałek Kidawa-Błońska przyznała, że głosowała przeciwko kandydaturze Mariana Banasia na szefa Najwyższej Izby Kontroli. - Stawaliście za nim murem, mówiąc, że to jest krystaliczna postać i była krystaliczna, dopóki mieliście poczucie, że możecie NIK-iem sterować - powiedziała.

- W sytuacji, kiedy kontrole NIK-u pokazują nieprawidłowości robione przez ten rząd, wtedy zawsze: raport Banasia - aresztowanie w rodzinie. To wygląda na spektakl walki porachunków. Kto kogo przetrzyma i kto będzie miał mocniejszy charakter - dodała. - To wygląda na to, że państwo polskie nie zajmuje się tym, żeby sprawy wyjaśniać, ale tym, żeby utrzymać panowanie - zwróciła uwagę.

Zgorzelski: wniosek przeciwko Marianowi Banasiowi to odwet za działanie NIK

Zdaniem Piotra Zgorzelskiego "nie ma żadnej wątpliwości, że wniosek przeciwko Marianowi Banasiowi to odwet za działanie praworządne Najwyższej Izby Kontroli". - Co do uczciwości urzędników, kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli, którzy te raporty sporządzają, nikt nie ma wątpliwości - powiedział.

- Najwyższa Izba Kontroli, formułując akty oskarżenia, wnioski do prokuratorów przeciwko premierowi, ministrom, stała się jednym z trzech elementów niezależności państwa, a PiS - jak wiadomo - nie znosi czegokolwiek, co jest niezależne od władzy politycznej. To są oczywiście wolne media, to jest Najwyższa Izba Kontroli i to jest wymiar sprawiedliwości - mówił.

Mucha: niezależny prokurator zbada sprawę Mariana Banasia

Joanna Mucha zwróciła uwagę, że "warto się zastanawiać, co po PiS-ie". - Warto powiedzieć w sposób jednoznaczny, że i pana Mariana Banasia, i jego syna muszą sprawdzić niezależne służby, niezależna prokuratura, niezależny sąd, czyli wtedy, kiedy już PiS przestanie rządzić i przestanie psuć państwo - powiedziała.

- Dla nas on nie jest kryształowy. Prokurator niezależny zbada wszystkie te zarzuty, ale to już będzie w państwie po PiS-ie - zaznaczyła. Przyznała, że jej ugrupowanie, Polska 2050 nie będzie za uchyleniem immunitetu Mariana Banasia. - Dzisiejsze postawienie go przed prokuraturą, to byłby proces polityczny - powiedziała. Dodała, że dzisiaj mamy do czynienia z państwem "wojny gangów mafijnych, które wzajemnie na siebie donoszą".

Zandberg: dlaczego po tej kompromitacji nie było dymisji ludzi, którzy ponoszą polityczną odpowiedzialność

Adrian Zandberg, zwracając się do Łukasza Schreibera zapytał, "co ze służbami". - Pan mówi, że kiedy przedstawiciele Platformy Obywatelskiej i część mediów ten temat [kontrowersje wokół Mariana Banasia - red.] podnosiła, to wy nie wierzyliście, bo zbyt często krzyczą - mówił. Dodał, że "po to mamy w polskim państwie służby, na które płacimy ciężkie pieniądze, żeby te służby kogoś, kto zostaje szefem Krajowej Administracji Skarbowej, a później pełni istotne funkcje w Ministerstwie Finansów, były w stanie prześwietlić".

- To jest kompromitujące dla was, jako dla formacji politycznej, która po pierwsze kontroluje służby, a po drugie zrobiła sobie sztandar z tego, że oczyści polskie państwo - mówił.

Zandberg pytał, "dlaczego po tej kompromitacji, po tej wpadce, nie było dymisji ludzi, którzy ponoszą polityczną odpowiedzialność za funkcjonowanie służb". - Wy przed tą odpowiedzią uciekacie, a w każdej odpowiedzialnej formacji, to byłoby pytanie, które trzeba postawić - dodał. 

"To, że mamy do czynienia z państwem mafijnym, to jest fakt"

- To, że mamy do czynienia z państwem mafijnym, to jest fakt. Każde działanie służb specjalnych wobec prezesa Banasia, bądź jego rodziny, było w ścisłej koincydencji czasowej z prezentacją raportu, który pokazuje nieprawidłowości rządu Prawa i Sprawiedliwości - zwrócił uwagę Kulesza.  

Jego zdaniem "instytucja immunitetu nie służy temu, żeby chronić wysokich urzędników, by byli ponad prawem". - Instytucja Immunitetu służy temu, by chronić urzędników przed naciskami aparatu władzy. Z takimi naciskami mamy bezwzględnie do czynienia. (…) Jeżeli teraz odbierzemy mu immunitet, ten kto zagłosuje za odebraniem immunitetu, wpisuje się w to państwo mafijne - ocenił.

- Nie głosowaliśmy za nim [przy wyborze na szefa NIK - red.], ale w sytuacji, w której spełnią swoją rolę (…), to trzeba chronić niezależność - dodał poseł Konfederacji. 

Autor:ft//now

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24