Pilna narada władz PiS we wtorkowy wieczór dotyczyła m.in. planów Mateusza Morawieckiego, by utworzyć nowe stowarzyszenie. Według ustaleń Patryka Michalskiego, autora programu "News Michalskiego" w TVN24+, dyskusja najważniejszych polityków PiS była ostra i burzliwa, a koncepcję stowarzyszenia poparł wprost wyłącznie Ryszard Terlecki. - Idea stowarzyszenia idzie w złym kierunku i nie spotyka się z akceptacją większości w partii - mówi nam jedno ze źródeł.
Inny rozmówca z PiS dodaje, że pomysłu stowarzyszenia nie bronił nawet Piotr Gliński, postrzegany jako jeden z sojuszników Morawieckiego. - Morawiecki opowiadał, że chce sięgnąć po głosy centrum, że to ma służyć wszystkim i przyciągnąć wyborców, którzy nie zagłosowaliby na PiS. Powtarzał to, co mówi w ostatnim czasie, ale nie przekonał. Wprost padały zarzuty, że Morawiecki gra na rozłam PiS - opisuje nam źródło, które zna przebieg spotkania.
Z naszych ustaleń wynika, że Mateusz Morawiecki wcześniej opuścił posiedzenie władz PiS, co zapowiadał od początku. - Nie miało to związku z temperaturą spotkania, po prostu musiał wcześniej wyjść - precyzuje nasz rozmówca. Trzy źródła wskazują nam, że pod nieobecność Mateusza Morawieckiego dyskusja na temat jego przyszłego stowarzyszenia toczyła się w węższym gronie. - Były jasne oczekiwania, żeby rozwiązać tę kwestię i podjąć konkretną decyzję, która powstrzyma działania Morawieckiego - mówi nasz rozmówca.
Gabinet Kaczyńskiego i "cios w Morawieckiego"
Już pod nieobecność Mateusza Morawieckiego prezes PiS zaprosił do gabinetu na rozmowy w wąskim gronie m.in.: Przemysława Czarnka, Mariusza Błaszczaka, Elżbietę Witek, Jacka Sasina i Zbigniewa Raua. Po naradzie i dyskusji Jarosław Kaczyński ogłosił w tym wąskim gronie, że politycy PiS, którzy zapiszą się do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, nie znajdą miejsca na listach wyborczych Prawa i Sprawiedliwości - ustalił autor programu "News Michalskiego". Ultimatum prezesa PiS potwierdziliśmy w trzech źródłach.
- Prezes zdecydował, że jak ktoś chce działać w stowarzyszeniu Morawieckiego, to niech się zapisuje, ale miejsca na listach nie znajdzie - mówi nasz rozmówca. Politycy PiS, których zapytaliśmy o ocenę tej sytuacji, przekonują, że to "cios w Morawieckiego", który w praktyce może sobie założyć stowarzyszenie, ale nie ma co liczyć na wsparcie polityków, którzy chcą pozostać aktywni w PiS.
Inny rozmówca ocenia, że to bolesna decyzja dla Mateusza Morawieckiego i jego ludzi, która zweryfikuje, czy były premier rzeczywiście - tak jak deklaruje - nie zamierza odchodzić z PiS. - To powinien być koniec stowarzyszenia Morawieckiego - dodaje inny rozmówca.
Zaskoczenie wśród harcerzy
Jeden ze stronników byłego premiera przyznaje, że o ultimatum Jarosława Kaczyńskiego nie słyszał. - Może być tak, że Morawiecki dowie się o ultimatum z tekstu i usłyszy od Jarosława Kaczyńskiego, jaka jest decyzja - mówi jeden z naszych rozmówców. - Oficjalnego ogłoszenia takiej decyzji nie było, ja nie słyszałem - ucina inny rozmówca z frakcji harcerzy.
Dziennikarz TVN24+ we wtorkowym programie "News Michalskiego" pytał posła PiS Michała Wójcika o plany utworzenia stowarzyszenia przez Mateusza Morawieckiego. Poseł powiedział, że nie zapisałby się do tego stowarzyszenia, ale zaapelował, by "nie wbijać klina" w różne środowiska wewnątrz PiS. Stwierdził też, że nie wie, jaki jest cel stowarzyszenia i zapowiadał, że zapyta o to Mateusza Morawieckiego podczas narady władz partii, która odbyła się wieczorem.
Morawiecki powołał Stowarzyszenie Rozwój Plus
Wieczorem Wirtualna Polska poinformowała, że Morawiecki mimo wszystko powołał inicjatywę Stowarzyszenie Rozwój Plus. W rozmowie z portalem potwierdził to sam wiceprezes PiS. W mediach społecznościowych powołanie stowarzyszenia potwierdzili politycy utożsamiani z frakcją Morawieckiego.
"Potwierdzam, powołaliśmy do życia Stowarzyszenie Rozwój Plus. Chcemy łączyć i budować silną Polskę" - napisał były wiceminister zdrowia w rządzie PiS Janusz Cieszyński. Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk przekazał, że "to honor być wśród członków założycieli Stowarzyszenia".
Europoseł PiS Piotr Mueller ocenił, że "musimy tworzyć szerokie porozumienie dla rozwoju Polski". "Pozyskiwanie nowych środowisk, które chcą ambitnej Polski to nasze wspólne zadanie. Miło mi być w gronie założycieli stowarzyszenia. Działamy!" - napisał.
Powołanie stowarzyszenia potwierdzili też między innymi zawieszony w prawach członka PiS Krzysztof Szczucki, Waldemar Buda, Marcin Horała i Paweł Jabłoński.