Polska

"Marzę, by premier jutro powiedziała: jestem za Europą, jestem za Polską, jestem za Tuskiem"

Polska

"Marzę, by premier jutro powiedziała: jestem za Europą, jestem za Polską, jestem za Tuskiem"
tvn24Prof. Andrzej Rzepliński w "Faktach po Faktach"

Popierając kandydaturę Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, premier Beata Szydło wybiłaby się na niezależność, pokazała pazur - ocenił w "Faktach po Faktach" prof. Andrzej Rzepliński, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. - Obawiam się, że tak nie będzie, że wybierze demontaż Polski - dodał.

Prof. Andrzej Rzepliński komentował sprawę braku poparcia rządu dla kandydatury Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Rząd Beaty Szydło wysunął kandydaturę Jacka Saryusz-Wolskiego.

- Bardzo bym sobie marzył, żeby premier mojego rządu jutro na posiedzeniu Rady Europejskiej powiedziała tak: jestem za Europą, jestem za Polską, jestem za Tuskiem. Wtedy by się wybiła na niezależność, pokazała pazur i by się okazało, że wszystkie zarzuty, które pani premier Szydło są stawiane, były fałszywe - mówił Rzepliński.

- Obawiam się, że tak nie będzie, że wybierze demontaż Polski, także w UE. Ale to, co robimy wobec Unii Europejskiej, przekłada się przecież na demontaż struktur państwa, demontaż prawa - dodał.

- Czuję się czasami jak w 1640 roku, kiedy się zaczął rok smuty w historii Polski, który doprowadził doprowadził do pierwszego i kolejnych rozbiorów, gdzie prywata, nienawiść, także elementy wojny domowej, kreowanej przez ówczesnych możnych w Rzeczpospolitej, że wracamy do tego. Że wchodzimy w okres smuty, zapiekłej nienawiści, braku rozumu - mówił były prezes TK.

Polska problemem Unii?

- Polska jest dużym, ważnym państwem członkowskim. Polska jeszcze kilkanaście miesięcy temu była najdalej na Wschód wysuniętym państwem Europy Zachodniej. Była częścią Zachodniej Europy. Dziś Polska mocno kroczy w bagniste tereny wschodnie - podkreślił były prezes TK. - Polska jest dziś ważnym problemem dla UE - dodał.

- Unia nie może zamknąć oczu na to, co robimy sami ze sobą, ze swoim państwem i swoim stosunkiem, i polityką europejską, która, jak rozumiem, najchętniej zamknięta zostałaby głęboko pod ziemią. Po to, żeby w swoim grajdołku można było robić, co się chce i jak się chce - ocenił gość TVN24.

- Instytucje naszego państwa są mielone krok po kroku, to znajduje swój materialny wymiar w kolejnych ustawach i skutkach tych ustaw - mówił Rzepliński. Jako przykład podał Trybunał Konstytucyjny. - Trybunał Konstytucyjny, jako integralny organ zapisany w konstytucji, już nie istnieje - ocenił.

Jak dodał, obecnie "trwa łamanie kręgosłupów" - m.in. w wojsku.

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "FAKTY PO FAKTACH"

Autor: mw//rzw / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości