Polska

"Tusk - prawie jak Marcinkiewicz"

Polska

Aktualizacja:
TVN24Napieralski porównał premiera Tuska do byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza

Donald Tusk marząc o prezydenturze dba o swój medialny wizerunek niczym Kazimierz Marcinkiewicz, zaniedbuje zaś swoje obowiązki - stwierdził Grzegorz Napieralski (LiD) w Magazynie 24 godziny. Zbigniew Chlebowski (PO) bronił premiera: - Być może towarzyszą mu marzenia o prezydenturze, ale teraz koncentruje się na pracy premiera.

Według Grzegorza Napieralskiego, obecne "działania premiera Donalda Tuska i jego ekipy są podporządkowane mediom, żeby jak najlepiej sprzedawać swój wizerunek". - Tusk bardzo chciałby być prezydentem i nie zajmuje się „sprawami przyziemnymi” – stwierdził polityk lewicy. Jako przykłady wycofywania się z obietnic przedwyborczych Napieralski podał sprawę oceny z religii na świadectwie maturalnym oraz problem refundowania przez państwo zapłodnienia in vitro.

Podobnego zdania jest poseł PiS Zbigniew Girzyński. - Premier powinien koncentrować się na bieżącej działalności rządu, a nie snuć marzenia o prezydenturze - mówił w Magazynie 24 godziny. Zwłaszcza, że - jak przypomniał - problemów w kraju nie brakuje (strajki w górnictwie, problem służby zdrowia).

Girzyński docenia ambicje polityczne Donalda Tuska, ale jednocześnie przestrzega go przed taką postawą. - Dziś wielu polityków chce być ustawionych w maksymalnej kontrze do urzędującego prezydenta, a to przynosi szkodę dla Polski, także na arenie międzynarodowej - tłumaczył.

Ambicji premiera Tuska bronił polityk PO Zbigniew Chlebowski. - Znam osobiste poglądy Tuska i jego system wartości. Wiem co mówię, że to jest bardzo dobry kandydat w wyborach prezydenckich - stwierdził. Jego zdaniem, gdyby Donald Tusk myślał tylko o prezydenturze, to nie podjąłby się tak poważnej funkcji, jaką jest urząd premiera. - Wierzę, że w poczuciu odpowiedzialności będzie także dobrym prezydentem - dodał.

„Ewolucja premiera Tuska"

Taki tytuł nosi film zamieszczony na stronie internetowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w którym pokazano, jak szef rządu wycofuje się z podpisania Karty Praw Podstawowych.

W ocenie Zbigniewa Chlebowskiego, ten „film jest mierny merytorycznie”. - Głównym przesłaniem jest jakoby Donald Tusk zmieniał zdanie, a to nieprawda – mówił Chlebowski. Jak podkreślił, rząd na czele z Tuskiem nadal podtrzymuje opinię, że „Karta Praw Podstawowych to dobry dokument, który Polska powinna podpisać”. Ale – tłumaczył Chlebowski – premier musiał pójść na kompromis, by nie blokować ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, który rząd uznał za priorytet. Chlebowski przypomniał, że w głosowaniu nad podpisaniem Karty Praw Podstawowych, zwolennikom tego rozwiązania zabrakłoby poparcia. - Jeżeli w przyszłości zaistnieją stosowne warunki, to trzeba będzie ten dokument podpisać – dodał.

Z tą tezą nie zgodził się Grzegorz Napieralski. - Byłoby poparcie, jeżeli premier stanąłby na wysokości zadania – mówił.

Natomiast w opinii Zbigniewa Girzyńskiego, niepodpisanie Karty Praw Podstawowych było decyzją słuszną. Co więcej – dodał – premier powinien powiedzieć „przepraszam, myliłem się”. – Ale tak się nie stanie, bo Tusk stosuje populistyczne chwyty, jak to pokazano na filmie SLD – podsumował.

Źródło: TVN24, Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: TVN24