Polska

Tramwaj rozjeżdża ludzi. Świadek: motorniczy nie wiedział, że coś się stało

Polska

[object Object]
Do wypadku doszło w Łodzi kilka minut po godz. 13 tvn24
wideo 2/16

To pasażerowie tramwaju poinformowali motorniczego, że doszło do zderzenia. On nie zauważył, że coś się stało - relacjonował na antenie TVN24 świadek wypadku, do którego doszło w poniedziałek w Łodzi. Tramawaj linii 16 potrącił pieszych i wjechał w samochód osobowy. W wyniku wypadku dwie osoby zginęły, dwie są ranne. Według policji motorniczy miał 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

- Kierowca opla, który skręcał z ulicy Radwańskiej w Piotrkowską miał zielone światło. Tramwaj, który powinien stanąć na czerwonym, przejechał przez skrzyżowanie, uderzając w auto. Samochód najprawdopodobniej uderzył w pieszych, którzy przechodzili przez przejście na zielonym świetle - relacjonował jeden ze świadków zdarzenia, który udzielał pierwszej pomocy osobom poszkodowanym.

"Zatrzymał się po 150 m"

Jak mówił, po zderzeniu z samochodem tramwaj pojechał dalej, a motorniczy nie zauważył, że coś się wydarzyło. - Dopiero pasażerowie w tramwaju powiedzieli, że coś się stało i motorniczy zatrzymał się około 150 metrów dalej - dodał. Świadek potwierdził także relacje innych osób, z których wynika, że tramwaj nie zatrzymał się wcześniej na przystanku.

Jak relacjonował, motorniczy jechał ze sporą prędkością, o czym świadczą poważne uszkodzenia samochodu, w który uderzył. Jak dodał, kilka minut wcześniej ulicą Piotrkowską przechodził orszak Trzech Króli. - Gdyby do zderzenia doszło w tym momencie, ofiar mogłoby być znacznie więcej - powiedział.

"Nie zatrzymał się na przystanku, uciekał"
"Nie zatrzymał się na przystanku, uciekał"tvn24

Pijany motorniczy

Jak poinformowała policja, wstępne badanie trzeźwości wykazało, że 34-letni motorniczy miał w organizmie 1,2 promila alkoholu. Policja dodała, że mężczyzna nie chciał rozmawiać z policjantami o tym, co się wydarzyło. 34- latek został zatrzymany do dyspozycji prokuratora. Czynności z udziałem motorniczego będą możliwe dopiero wtedy, gdy wytrzeźwieje.

Przejechał na czerwonym

Do wypadku doszło w Łodzi kilka minut po godz. 13. Według policji tramwaj nie zatrzymał się na czerwonym świetle, potrącił trzy osoby przechodzące przez przejście na zielonym, następnie uderzył w opla. Z kolei zdaniem świadków, tramwaj po przejechaniu na czerwonym zderzył się z samochodem i to auto uderzyło w pieszych.

W wyniku zderzenia dwie osoby zginęły na miejscu, trzecia walczy o życie w szpitalu. Ranny został także kierowca opla. Policja zabezpieczyła już monitoring z miejsca zdarzenia.

Relacje świadków wypadku
Relacje świadków wypadku tvn24

Autor: db/tr / Źródło: tvn24

Pozostałe wiadomości