To są szczątki Kopernika

Polska

Aktualizacja:
Fundacja KronenbergaSzczątki astronoma odnaleziono w 2005 roku

To już pewne - szczątki odnalezione we Fromborku pod koniec 2005 roku należą do Mikołaja Kopernika. Wnioski, to efekt wieloletnich poszukiwań naukowców i historyków z Polski i zagranicy.

A wszystko zaczęło się w 1972 roku, gdy badacz dzieł Kopernika (zagarniętych podczas tzw. potopu szwedzkiego) Goeran Henriksson, profesor astronomii z Uppsali rozpoczął pracę z Pawłem Czartoryskim z Polskiej Akademii Nauk.

To wielkie wydarzenie dla Fromborka i Warmii, gdzie żył i pracował astronom. Na pewno w pobliżu ołtarza św. Krzyża we Fromborku powstanie piękny sarkofag, do którego złożymy szczątki wybitnego kanonika. Jacek Jezierski, biskup pomocniczy diecezji warmińskiej

Wtedy Polak potwierdził, że list odnaleziony w księdze Johhanesa Stöfflera został napisany za życia wielkiego astronoma. Być może nawet przez niego samego, bowiem styl pisma do złudzenia przypominał styl osoby, która robiła notatki w księdze Stöfflera - pisze "Gazeta Wyborcza". - A tylko Kopernik mógł je zrobić, bo dokładnie studiował księgę strona po stronie i był jej właścicielem przez 25 lat - podkreśla prof. Henriksson.

Szczątki z Fromborka

Kolejny rozdział tej historii został napisany w Polsce, a dokładnie na Warmii.

Miasto Frombork od dawna kojarzone było (podobnie jak Olsztyn) z postacią wielkiego astronoma. W dawnej stolicy Warmii Kopernik pracował jako kanonik kapituły warmińskiej. Na Wzgórzu Katedralnym, gdzie miał swoją siedzibę niemal nieprzerwanie od roku 1510 do śmierci, opracował swe "De Revolutionibus" ("O obrotach sfer niebieskich"). Traktatem tym "zatrzymując słońce i poruszając ziemię".

Konferencja w 2005 roku i prezentacja wizualizacji wyglądu Kopernika, wykonanych na podstawie czaszki Archiwum TVN24

Gdy umarł w maju 1543 roku, pochowany został na Wzgórzu Katedralnym. Jego szczątki, spoczywały w ziemi do 2005 roku. Wtedy naukowcy natrafili na prawdopodobne miejsce pochówku astronoma przy ołtarzu Świętego Krzyża. Lokalizację wskazał dr Jerzy Sikorski z Olsztyna, opierając się na wynikach poszukiwań w archiwach.

Archeolodzy do pracy

16 grobów, znajdujących się w tym miejscu, stało się następnie przedmiotem archeologicznych poszukiwań, którymi kierował prof. Jerzy Gąssowski.

Jak się okazało, tylko w dwóch znajdowały się szczątki osób starszych (około 70 lat), a na jednej widniała tabliczka, z której wynikało, że leży w niej kanonik Andrzej Gąsiorowski. Tym drugim musiał być więc Mikołaj Kopernik - uważają naukowcy.

- Szanse, że tak jest, oceniłem na 97 proc. - mówi "Gazecie Wyborczej" prof. Gąssowski. Starał się nawet znaleźć żyjących współcześnie krewnych astronoma i porównać ich DNA. - Okazało się to bardzo trudne, do dzisiaj nie udało się nam wyjść dalej niż poza XVIII w. - mówi profesor.

Jedna z ksiąg parafialnych, w której poszukiwano informacji o krewnych Mikołaja Kopernika., fot: Fundacja Kronenberga 

Niezwykłe dochodzenie

Historia poszukiwania dowodów na to, że szczątki należały faktycznie do Mikołaja Kopernika jest pełna niezwykłych zwrotów.

W październiku 2006 r. w Uppsali prof. Jerzy Gąssowski wygłosił odczyt, w którym opowiadał naukowcom o swoich niedawnych badaniach. Z pomocą przyszedł wspomniany już prof. Henriksson. Naukowiec zasugerował Gąssowskiemu podjęcie współpracy z Marie Allen, szwedzką specjalistką badań nad szczątkami, znaną z dochodzenia dotyczącego szczątek Świętej Brygidy.

Analiza porównawcza DNA z czaszki, z zęba, z przedramienia i z włosów znalezionych w księgach Mikołaja Kopernika, fot: Fundacja Kronenberga 

- Podczas rozmowy [z Allen - przyp.] otworzyłem księgę i w tej samej chwili znalazłem... włos! - opowiada w "GW" z przejęciem profesor. W sumie w książce było ich 10. Marie Allen, wyposażona w przywieziony z Fromborka ząb (fragment szczątków odnalezionych przez profesora Gąssowskiego) rozpoczęła badania.

i dowód...

Dziś już wiadomo, że badanie DNA wykazało, że szczątki pochodzą od tej samej osoby. - To dowód, że szczątki należą do Kopernika - powiedział prof. Henriksson z Uppsali.

- Początkowo sądziłem, że uda się to potwierdzić szybko. Potem pogodziłem się z myślą, że nigdy nie będziemy mieli stuprocentowej pewności -

Początkowo sądziłem, że uda się to potwierdzić szybko. Potem pogodziłem się z myślą, że nigdy nie będziemy mieli stuprocentowej pewności prof. Jerzy Gąssowski, kierujący badaniami we Fromborku

Biskup pomocniczy diecezji warmińskiej Jacek Jezierski, który był jednym z entuzjastów poszukiwań grobu podkreślił, że już czas godnie pochować jednego z największych Polaków. - To wielkie wydarzenie dla Fromborka i Warmii, gdzie żył i pracował astronom. Na pewno w pobliżu ołtarza św. Krzyża we Fromborku powstanie piękny sarkofag, do którego złożymy szczątki wybitnego kanonika - mówi.

Źródło: "Gazeta Wyborcza", tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: Fundacja Kronenberga