"To nie jest tak, że Woodstock jest wolny od dopalaczy. Ale nie ma przebacz"

Polska

tvn24Owsiak wspiera rządową kampanię nt. niebezpiecznych używek

- Od dopalaczy trzeba uciekać. One są kompletnie nieobliczalne. Nawet jedno zażycie może spowodować nieodwracalne szkody - powiedział we "Wstajesz i wiesz" Jerzy Owsiak, który został ambasadorem kampanii "Dopalacze kradną życie".

- Bardzo wielu młodych ludzi ten problem dotyczy. Nie tylko Polaków, ale ludzi na całym świecie. Świat sobie z tym cały czas słabo daje radę, cały czas egzekwowanie prawa przy tych zmieniających się składnikach dopalaczy jest niezwykle trudnym problemem - mówił Owsiak z Kostrzyna nad Odrą, w którym rusza dziś 21. Przystanek Woodstock.

"To nie jest tak, że zwróciliśmy uwagę na to dzisiaj"

Podkreślił, że od samego początku na festiwalu wiszą plakaty z napisem "Stop narkotykom". - To nie jest tak, że zwróciliśmy uwagę na to dzisiaj. Tutaj o tym mówimy bardzo głośno - zaznaczył.

Dodał, że bezpieczeństwo osób, które przyjeżdżają na Przystanek jest rzeczą najważniejszą. - To nie jest tak, że Przystanek Woodstock jest wolny od dopalaczy. Ale nie ma przebacz, nie ma żadnej tolerancji dla tych, którzy próbują handlować. Zatrzymaliśmy już kilka osób - mówił Owsiak.

- Te poszczególne zdarzenia będą miały wpływ na to, jak się mówi o festiwalu. Z tej sceny będziemy mówili cały czas: patrz co się dzieje koło ciebie, patrz jak się bawią twoi znajomi. Diler nie ma napisu na czole, że jest dilerem, to są tak samo młodzi ludzie, którzy są handlarzami. W rozmowie, w zabawie proponują, żeby coś wziąć, coś połknąć i - tak jak oni mówią - poczuć się zupełnie inaczej - tłumaczył.

"Edukacja jest najważniejsza"

Zauważył, że "zakazy są trudne do realizacji pod każdą szerokością geograficzną". - Edukacja jest najważniejsza. Kiedy mówiliśmy o dopalaczach, także zwracaliśmy się do minister edukacji narodowej, ale ta pani jest zupełnie głucha na to, co do niej mówimy. Jeżeli mówi w swoich wypowiedziach, że zajmie się tym po wakacjach, to znaczy, że jest zupełnie obok tego tematu - ocenił.

W tym roku służby zabezpieczające festiwal Woodstock będą miały specjalistyczny aparat do wykrywania niebezpiecznych substancji psychoaktywnych. Urządzenie umożliwia natychmiastowe zbadanie próbki uznanej potencjalnie za dopalacz. W przypadku wykrycia substancji zakazanych prawem będzie można postawić zarzuty osobom podejrzanym o ich rozprowadzanie.

Autor: eos\mtom / Źródło: tvn24

Raporty: