"Powstał w Polsce układ Kaczyńskiego". PO złożyła zawiadomienie do prokuratury

Polska

Aktualizacja:
Posłowie PO złożyli w środę zawiadomienie do prokuraturytvn24
wideo 2/35

Składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pana posła Jarosława Kaczyńskiego - poinformował w środę przed siedzibą warszawskiej Prokuratury Okręgowej poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński. Jak mówił, zawiadomienie dotyczy między innymi płatnej protekcji, powoływania się na wpływy oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Zawiadomienie Platformy Obywatelskiej ma związek z opublikowanym we wtorek przez "Gazetę Wyborczą" stenogramem nagrania rozmowy prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera i dwóch innych osób. Rozmowa dotyczyła między innymi planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną z PiS spółkę Srebrna.

"Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca"

Budowa miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao SA w wysokości do 300 milionów euro, czyli około 1,3 miliarda złotych.

Inwestycja została wstrzymana ze względu na, między innymi, nieprzychylność władz stolicy. - Jeśli nie wygramy wyborów, to nie zbudujemy wieżowca w Warszawie - miał powtarzać kilkakrotnie prezes Prawa i Sprawiedliwości w nagranej rozmowie.

CZYTAJ WIĘCEJ o taśmach Kaczyńskiego >

"Liczymy, że prokuratura bardzo szybko zajmie się tą sprawą"

We wtorek posłowie PO Krzysztof Brejza, Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk wezwali prezesa PiS do ujawnienia całego majątku i zapowiedzieli złożenie do prokuratury doniesienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

W środę złożyli wspomniane doniesienie. - Tak jak wczoraj zapowiadaliśmy, dziś składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez pana posła Jarosława Kaczyńskiego w związku z nagraniami, które zostały opublikowane przez "Gazetę Wyborczą" - poinformował na konferencji zwołanej w środę przed Prokuraturą Okręgową w Warszawie poseł PO Marcin Kierwiński.

Według niego udostępnione nagrania są "szokujące" i prezentują reguły, które do tej pory "znaliśmy z Europy Wschodniej".

Zdaniem Kierwińskiego można mówić o popełnieniu przez prezesa PiS kilku przestępstw, między innymi płatnej protekcji, powoływania się na wpływy oraz przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego, czyli posła. - Liczymy, że prokuratura bardzo szybko zajmie się tą sprawą - podkreślił. Dodał też, że PO liczy, iż pierwszym przesłuchanym świadkiem będzie właśnie Kaczyński.

ZOBACZ ZAWIADOMIENIE DO PROKURATURY >

"Jarosław Kaczyński nie miał do tego prawa"

Podczas konferencji głos zabrał także Krzysztof Brejza. Mówił on, że "cały proces inwestycyjny zaczął się w 2017 roku, autorem całej inwestycji jest biznesmen-deweloper Jarosław Kaczyński".

- Jarosław Kaczyński nie miał do tego prawa - podkreślił poseł Platformy Obywatelskiej.

Zgodnie z artykułem 34. Ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora posłowie oraz senatorowie nie mogą prowadzić działalności gospodarczej. Brejza powiedział, że Kaczyński w oświadczeniu majątkowym za 2017 rok "oświadczył nieprawdę", ponieważ "wpisał, że nie dotyczy go sprawa prowadzenia działalności gospodarczej".

Przypomniał również, że prezes PiS oświadczenie majątkowe "złożył pod rygorem odpowiedzialności karnej". - Apelujemy po raz kolejny do Jarosława Kaczyńskiego o ujawnienie całego majątku - powiedział Brejza.

Krzysztof Brejza o taśmach Kaczyńskiegotvn24

"Układ Kaczyńskiego rodził się przez ostatnie trzy lata"

Według Cezarego Tomczyka z Platformy Obywatelskiej, z opublikowanej treści nagrań wynika "fakt powstania w Polsce 'układu Kaczyńskiego'".

- "Układ Kaczyńskiego", który rodził się przez ostatnie trzy lata, a jak widzimy narodził się dużo wcześniej poprzez uczestnictwo w różnego rodzaju spółkach - dodał.

Jego zdaniem układ ten "w ciągu ostatnich trzech lat rozrastał się jak pajęczyna, rozrastał się na spółki skarbu państwa, rozrastał się również na banki, rozrastał się na urzędy państwowe właśnie po to, żeby w jednym ręku skupić całą władzę".

W ocenie polityków Platformy, Kaczyński dopuścił się "oszustwa sądowego". Zdaniem Tomczyka przebieg nagranego dialogu oznacza, że "tak naprawdę celem jest oszukanie sądów".

- Ta sprawa jest bardzo poważna. (...) Im bardziej zagłębiamy się w te rozmowy tym bardziej widać, jaką merytoryczną bombą są te dialogi - mówił Tomczyk.

Autor: akr//now,rzw / Źródło: TVN24, PAP

Raporty: