"Zdarzają się rodziny, w których są dwa złote dziennie na osobę"

TVN24

Joanna Sadzik o rodzinach potrzebujących pomocytvn24
wideo 2/6

Byłam u pani Marii, która ma 1600 złotych emerytury. Musi wynająć mieszkanie, wykupić lekarstwa i jeszcze przeżyć. Zostaje jej około czterech złotych dziennie na żywność, środki czystości - mówiła o jednej z potrzebujących osób we "Wstajesz i wiesz" w TVN24 Joanna Sadzik ze Szlachetnej Paczki. Organizacja opublikowała raport o biedzie w Polsce. Mówi on o ponad 400 tysiącach osób żyjących w skrajnym ubóstwie, które jeszcze rok temu nie były w tak tragicznej sytuacji.

Z internetowej bazy rodzin dostępnej na stronie Szlachetnej Paczki każdy zainteresowany może wybrać tę, której zechce przygotować paczkę. Prezenty trafią do rodzin w "weekend cudów", podczas finału XIX edycji Szlachetnej Paczki - 7 i 8 grudnia.

Jak mówiła we "Wstajesz i wiesz" Joanna Sadzik, osoby, które zgłaszają rodziny do Szlachetnej Paczki opowiadają całą historię ich życia. - To są zazwyczaj sąsiedzi czy pielęgniarka środowiskowa, czy pani, która prowadzi sklep na osiedlu i po prostu widzi, że nagle starsza pani przestała u niej kupować warzywa, albo pani w aptece - powiedziała.

ZOBACZ RAPORT SZLACHETNEJ PACZKI O BIEDZIE W POLSCE>

"Rośnie bieda wśród osób starszych"

Według raportu o biedzie w 2019 roku, przygotowanego przez Szlachetną Paczkę i opublikowanego w środę, ponad dwa miliony Polaków, w tym prawie pół miliona dzieci, w 2018 roku żyło w skrajnym ubóstwie.

- Bardzo często są to osoby, które mają mniej niż 10 złotych dziennie i lekarstw nie wykupują. Wtedy takie panie aptekarki też starają się zgłosić te osoby do Szlachetnej Paczki - mówiła Sadzik.

Dodała, że "zdarzają się rodziny, w których są dwa złote dziennie na osobę".

Z danych Szlachetnej Paczki wynika, że w porównaniu z rokiem ubiegłym o ponad 400 tysięcy wzrosła liczba osób żyjących w Polsce w skrajnym ubóstwie, a w ciągu ostatnich dwóch lat liczba skrajnie ubogich seniorów wzrosła o około 60 tysięcy.

Średni dochód w co czwartej rodzinie otrzymującej pomoc w ramach Szlachetnej Paczki to mniej niż 8 złotych dziennie na osobę.

Historie potrzebujących osób. Dociera do nich Szlachetna Paczka
Szlachetna Paczka

- Państwo mają wpływ na to, czy ta bieda wokół nas będzie rosła, ilu osobom będziemy mogli pomóc. W raporcie o biedzie pokazujemy, że rośnie bieda wśród osób starszych też dlatego, że tych osób starszych jest coraz więcej - podkreśliła Joanna Sadzik.

- Emerytury, szczególnie kobiet, jeżeli prowadzą samodzielne gospodarstwa domowe, często nie wystarczają - dodała.

- Ja w tym roku jestem wolontariuszką. Byłam u pani Marii na przykład. Pani Maria ma emeryturę, ale nie ma swojego mieszkania. Musi wynajmować mieszkanie. Ma 1600 złotych emerytury i musi wynająć mieszkanie w mieście, w którym mieszka, czyli w Krakowie, (…) wykupić lekarstwa na swoje cztery bardzo poważne choroby i jeszcze przeżyć. Jej zostaje około cztery złote dziennie na żywność, środki czystości. Nie ma mowy o tym, żeby kupiła sobie świeżą pościel czy kurtkę na zimę - mówiła Sadzik.

"Bardzo często to są rodziny, które żyły całkiem normalnie"

- Bardzo często wyobrażamy sobie, że bieda to jest coś, co jest dziedziczone, co po prostu się dzieje innym, a nie nam. Bardzo często to są rodziny, to jest bardzo poruszające, które żyły całkiem normalnie i wydarzyła się jedna mała rzecz - podkreśliła.

- Dzisiaj obserwowaliśmy pożar w dużym zakładzie przemysłowym. Proszę sobie wyobrazić, że tam pracuje samodzielna mama, która ma dwójkę dzieci i ona traci pracę w tym momencie. Ona wyjdzie na prostą zapewne w przyszłym roku, ale dzisiaj traci pracę. To jest ogromy koszt psychiczny. Ona zapewne sama musi sobie z tym poradzić. Nie ma pomocy psychologa i rodziny. Po dwóch czy trzech miesiącach ona nawet nie ma siły na to, żeby szukać tej pracy. Takie osoby odnajdujemy i takim osobom pomagamy - mówił Sadzik. - Komuś, komu trzeba pokazać: jesteś fajnym człowiekiem, zależy nam na tobie, budujemy solidarność społeczną, możesz żyć normalnie, jesteś dla kogoś ważna - dodała.

Podkreśliła, że to, czego brakuje ludziom, którym pomagają wolontariusze Szlachetnej Paczki, to przede wszystkim relacja z drugim człowiekiem. - Tak naprawdę od relacji wszystko się zaczyna, całe pomaganie zaczyna się od tego, żeby nawiązać relację, żeby poznać rodzinę - dodała.

"Wciąż są rodziny do wybrania i do zrobienia paczki"
tvn24

"W tym roku jesteśmy w 112 nowym miejscach"

- Upieram się, żeby państwo weszli na stronę Szlachetnej Paczki i pomogli tak, jak mogą. Wciąż są rodziny do wybrania i do zrobienia paczki. Mogą państwo pomóc tak, że biorą państwo dziecko, które będzie miało kilka miesięcy zajęć z wolontariuszem. Mogą państwo również wpłacić pieniądze, bo dzięki tym wpłatom w tym roku jesteśmy w 112 nowym miejscach. W takich miejscach, gdzie mimo 19 lat działania Paczki nigdy wcześniej nie dotarliśmy - zaapelowała.

Szlachetna Paczka to jeden z największych programów społecznych w Polsce. W zeszłym roku w działania włączyło się ponad 635 tys. osób, a łączna wartość pomocy materialnej przekazanej rodzinom w potrzebie przekroczyła 47 mln zł.

Autor: js/adso / Źródło: tvn24