Baza lotnicza w Ebbing w amerykańskim stanie Arkansas jest obecnie domem dla Polaków, którzy szkolą się, by pilotować myśliwce F-35 "Husarz". To jeden z najnowocześniejszych myśliwców świata i jedna z najbardziej zaawansowanych maszyn bojowych, jakie trafią do polskiego lotnictwa.
O możliwościach tej maszyny, jej uzbrojeniu, systemach walki i rozwiązaniach technologicznych opowiadał korespondentowi "Faktów" TVN Marcinowi Wronie, dowódca 85. Grupy Myśliwskiej, płk Nicholas "Matrix" Ihde.
Jak tłumaczył, "Husarz" to jednomiejscowy myśliwiec z pojedynczym silnikiem i skośnymi statecznikami.
- Jeśli spojrzymy w kierunku dziobu, zobaczymy miejsce, w którym schowana jest drabina, po której piloci wchodzą do kokpitu. Otwierają schowek, wysuwają drabinę i wspinają się do środka - opowiadał.
Wyposażenie myśliwca F-35 "Husarz"
Nicholas "Matrix" Ihde mówił też, że myśliwiec wyposażony jest w specjalny system do namierzania, przypominający ukrytą za szkłem skrzynkę. - Dzięki temu urządzeniu możemy wykrywać i namierzać potencjalne cele oraz odpalać uzbrojenie kierowane laserowo - wyjaśnił.
Wskazał także na ogon maszyny, gdzie widać numer 03, oznaczający że jest to trzeci polski F-35, który został wyprodukowany. - Powyżej numeru znajduje się polska szachownica. Normalnie ma biało-czerwone barwy, ale tutaj ze względu na technologię stealth zastosowano odcienie szarości i bieli - dodał.
Wojskowy zwrócił również uwagę na charakterystyczny "garb" z tyłu samolotu. Jak wyjawił, kryje on specjalny hak awaryjny. - Wysuwamy hak i zaczepiamy się o linię hamującą, co pozwala uniknąć zniszczenia samolotu. W takiej sytuacji najczęściej wymiany wymaga jedynie sam hak - oznajmił.
Na koniec pułkownik pokazał na działo, w jakie uzbrojono "Husarza". - To działko Gatlinga z sześcioma obrotowymi lufami kalibru 25 milimetrów - powiedział. Podkreślił, że wersja samolotu, którą dysponuje polska armia- F-35A, jest jedyną, która dysponuje takim uzbrojeniem.