Sześć zawiadomień do prokuratury. Wassermann: spełnienie znamion przestępstwa

Polska

Komisja zdecydowała o zawiadomieniu prokuratury tvn24
wideo 2/35

Komisja śledcza do sprawy Amber Gold zdecydowała o złożeniu zawiadomień do prokuratury wobec sześciu świadków przesłuchanych w tak zwanym wątku lotniczym tej sprawy. Członkowie komisji zdecydowali też, że wyślą do prokuratury materiały dotyczące przesłuchania Michała Tuska - ale bez formułowania wniosków.

- Podjęliśmy decyzję o tym, iż w tych przypadkach, których mamy bardzo głębokie przekonanie, że doszło do spełnienia znamion przestępstwa, będziemy składać zawiadomienie do prokuratury - wyjaśniła w rozmowie z dziennikarzami przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) po zakończeniu niejawnego posiedzenia komisji śledczej we wtorek.

Jak dodała, komisja dyskutowała nad szeregiem nazwisk przesłuchiwanych świadków.

- Doszliśmy do takiego wniosku, że tam, gdzie nie jesteśmy pewni, że wszystkie znamiona zostały wypełnione, pozostawiamy to bez zawiadomienia, ale będzie to miało swój finał w raporcie - podkreśliła. Wassermann poinformowała jednocześnie, że komisja na bieżąco przesyła protokoły z posiedzeń do prokuratury, więc "jest jeszcze podwójna weryfikacja".

"Powinny wytłumaczyć się przed prokuraturą"

Zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa komisja zdecydowała się wystosować wobec byłej dyrektor departamentu rynku transportu lotniczego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Sylwii Ciszewskiej, byłego wiceprezesa ULC do spraw transportu lotniczego Zbigniewa Mączki, byłych szefów ULC Grzegorza Kruszyńskiego i Tomasza Kądziołki, warszawskiego prokuratora Wojciecha Łuniewskiego oraz byłego właściciela firmy Jet Air Krzysztofa Wicherka, która została przejęta przez Amber Gold.

- Jest jeszcze jedno zawiadomienie dotyczące działania na szkodę portu lotniczego w Warszawie. Tutaj w tym zakresie składamy zawiadomienie wobec ujawnienia szkody i podjęcia celowego działania - oświadczyła Wassermann. Dodała, że chodzi o szkodę wartości 1 miliona 390 tysięcy złotych. Zaznaczyła jednocześnie, że port lotniczy nie jest przedmiotem działania komisji, dlatego prokuratura będzie musiała uzupełnić materiał w zakresie o osoby decydujące w tym postępowaniu.

Sprawa przesłuchania Michała Tuska

Wassermann odniosła się też do zeznań syna byłego premiera Donalda Tuska, Michała Tuska, który był zatrudniony w liniach lotniczych OLT Express należących do Amber Gold.

- Tutaj są dwie kwestie. Po pierwsze kwestia związana z fałszywymi lub nie zeznaniami na komisji śledczej. Przepis, który penalizuje to zachowanie, mówi o tym, że świadek musi udzielić istotnych, nieprawdziwych informacji dla postępowania. Myślę, że uznaliśmy tutaj jednogłośnie, że fakt, czy autoryzował, czy nie dany wywiad nie jest kwestią istotną na tyle, by zajmowała się tym prokuratura - stwierdziła szefowa komisji.

Chodzi o jeden z wywiadów udzielony przez Michała Tuska tygodnikowi "Wprost" po wybuchu afery Amber Gold, w którym przytoczył on słowa Donalda Tuska, że "z tego komisji śledczej nie będzie". Podczas przesłuchania Michał Tusk oświadczył, że wywiad ten nie był przez niego autoryzowany. W reakcji na to oświadczenie byli dziennikarze "Wprost" poinformowali, że opierali się na wiadomościach przekazanych przez Michała Tuska, które zostały przez niego autoryzowane, a rozmowę mają nagraną.

- Co do Michała Tuska oraz prezesa portu lotniczego w Gdańsku Tomasza Kloskowskiego komisja podjęła, bez formułowania wniosków, decyzję o przekazaniu stenogramów wraz z materiałami do prokuratury w celu rozpatrzenia bezpośrednio przez ten organ - poinformował Witold Zembaczyński (Nowoczesna).

Jak dodał, komisja zgodziła się, że osoby, wobec których sformułowano zawiadomienia, powinny wytłumaczyć się przed prokuraturą, jeśli chodzi o ich działalność względem afery Amber Gold.

Komisja śledcza wezwie Rostowskiego

Zembaczyński poinformował też, że kolejnym wątkiem rozpatrywanym przez komisję będzie kwestia całego aparatu skarbowego resortu finansów. - To powinno zająć nam czas pracy komisji aż do zimy tego roku - ocenił poseł Nowoczesnej.

Wassermann dodała, że przesłuchania świadków związanych ze służbą skarbową zakończą się wezwaniem przed komisję byłego ministra finansów Jacka Rostowskiego.

- Będę chciała poznać stanowisko komisji odnośnie pana prezydenta Bronisława Komorowskiego, bo przyznam uczciwie, nie zajmowaliśmy się tym, czy będzie wezwany przed komisję, czy nie - dodała.

Szefowa komisji dodała, że komisja przegłosowała też wezwanie na świadków dwóch dziennikarzy, którzy wyrazili zgodę na złożenie zeznań. Chodzi o byłych dziennikarzy "Wprost" Sylwestra Latkowskiego i Michała Majewskiego. - Prawdopodobnie będą rozpisani na październik 2017 roku - wskazała Wassermann.

- Będzie też kolejny termin przesłuchania Marcina P. Prawdopodobnie będzie to końcówka października - dodała.

Zamknięte posiedzenie

We wtorek po południu odbyło się zamknięte dla mediów posiedzenie komisji, podczas którego omówione zostały wnioski wynikające z dotychczasowych przesłuchań świadków w "wątku lotniczym" oraz przedyskutowane dalsze plany prac komisji.

Autor: js//now / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP | Radek Pietruszka