Polska

Szef gangu paliwowego w rękach policji. "To typ elektryczny"

Polska

TVN 24Skarb Państwa mógł stracić na nielegalnym paliwie ok

Krzysztofa G., poszukiwanego trzema listami gończymi, szefa gangu, specjalizującego się we wprowadzaniu do obrotu nielegalnego paliwa, zatrzymali policjanci z Komendy Wojewódzkiej w Krakowie i Komendy Głównej Policji. Grupa mogła narazić Skarb Państwa na straty w wysokości ok. 55 mln zł.

Jak powiedział Karol Jakubowski z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji, sprawą zajmowali się funkcjonariusze z Zespołu Poszukiwań Celowych Komendy Wojewódzkiej w Krakowie i z Komendy Głównej Policji. Za 46-latkiem wystawione zostały trzy listy gończe.

Przygotowanie operacji

Jak ustalili policjanci, mężczyzna - podejrzewany o kierowanie gangiem - miał się ukrywać w jednej z miejscowości w powiecie sulęcińskim (Lubuskie) na terenie kompleksu budynków przemysłowych. - Istniało ryzyko, że może uciec m.in. z powodu ilości zabudowań, przejść, dróżek i alejek. Krzysztof G. był też już wcześniej notowany za nielegalne posiadanie broni - policjanci brali więc pod uwagę to, iż może ją mieć przy sobie i jej użyć - dodał Jakubowski.

"Typ elektryczny"

Funkcjonariusze przygotowali więc zasadzkę i obserwowali mężczyznę. - Wiedzieliśmy, że Krzysztof G. jest typem "elektrycznym"- czyli jest czujny, zwraca uwagę na otoczenie. W pewnym momencie chciał zmienić miejsce pobytu, by uniknąć ewentualnej obławy. Nie zdawał sobie jednak sprawy z tego, że jest obserwowany. Wpadł w momencie, gdy przeniósł się do pokoju w motelu - zaznaczył Karol Jakubowski.

25 mln litrów paliwa

Podczas przeszukania zabezpieczono laptopa i trzy telefony komórkowe, w tym jeden z numerem litewskim. - Podejrzewamy, że mógł on mu służyć do kontaktów z przedstawicielami grup przestępczych ze Wschodu. G. został przewieziony do policyjnego aresztu - dodał Jakubowski. Z policyjnych ustaleń wynika, że grupa kierowana przez mężczyznę mogła wprowadzić do obrotu ok. 25 mln litrów nielegalnego paliwa i tym samym naraziła Skarb Państwa na straty w wysokości ok. 55 mln zł. Gang od kilku lat rozpracowywali policjanci z Centralnego Biura Śledczego. Z ich ustaleń wynikało, że działał na terenie kilku województw południowej i centralnej Polski: m.in. małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego i kujawsko-pomorskiego. Mógł też prowadzić działalność poza granicami Polski - na Wschodzie.

Autor: km / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN 24

Pozostałe wiadomości