Grupa kilkunastu posłów, na czele z ministrą klimatu i środowiska Pauliną Hennig-Kloską, ogłosiła w środę, że opuszcza klub Polski 2050 i tworzy nowy klub parlamentarny Centrum. Zgłosiło się do niego 15 posłów (w tym jedna posłanka niezrzeszona) i 3 senatorów. W "starym" klubie zostało 15 posłów.
Decyzja "rozłamowców" to pokłosie ciągnących się od tygodni sporów wewnątrz Polski 2050, a także zwycięstwa Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz w wyborach na przewodniczącą partii.
Od środy podział klubu jest już nie tylko symboliczny. Jak wyglądały ostatnie godziny przed oficjalnym ogłoszeniem decyzji?
"Uchwała kagańcowa" przyspieszyła wydarzenia
Z naszych nieoficjalnych rozmów z posłami, którzy zdecydowali się na stworzenie nowego klubu Centrum, wynika, że decyzja o tym, aby to właśnie w środę rano ogłosić taką decyzję, zapadła we wtorek.
Nasi rozmówcy są podzieleni co do tego, czy była wyznaczona "godzina zero" - konkretny moment, w którym gremialnie uznano: "wychodzimy". W sejmowych kuluarach słyszymy, że "zbierało się od dawna", że nawarstwiło się zbyt dużo spornych kwestii i kłótni.