TVN24 | Polska

"To są osoby o dwóch twarzach. Druga to ta, którą zobaczy ofiara często w ostatnich chwilach"

TVN24 | Polska

Autor:
ft/kab
Źródło:
TVN24
"To jest problem osób, o których kryminolodzy mówią, że to człowiek o dwóch twarzach"TVN24
wideo 2/4
TVN24"To jest problem osób, o których kryminolodzy mówią, że to człowiek o dwóch twarzach"

To są osoby, o których kryminolodzy mówią, że to człowiek o dwóch twarzach. Jedna twarz to ta, którą zna rodzina, a druga to ta, którą zobaczy ofiara często w ostatnich chwilach przed śmiercią - mówił w TVN24 doktor Jerzy Pobocha z Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej. Odniósł się do sprawy Dariusza J., mężczyzny zatrzymanego w sprawie zabójstwa 18-latki ze Świńca. 

W poniedziałek Dariusz J. przyznał się do zabicia 18-letniej Magdy ze Świńca. Dziewczyna miała pojechać do sklepu na skuterze. Jednoślad znaleziono przed sklepem, a ona zaginęła. W niedzielę pod Kamieniem Pomorskim, między miejscowościami Sulikowo a Świniec, odnaleziono jej ciało. To nie pierwsza zbrodnia podejrzanego. Poprzednią popełnił w 2006 roku. Miał wówczas 14 lat, a jego pierwszą ofiarą była 13-letnia Sylwia, koleżanka z klasy. We wtorek sąd w Kamieniu Pomorskim przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla 28-latka

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO

Do sprawy odniósł się we wtorek w TVN24 psychiatra doktor Jerzy Pobocha z Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej.

"Tego typu czyny budzą ogromne emocje"

Doktor pytany był między innymi o marsz przeciwko przemocy, który organizuje we wtorek młodzież i nauczyciele z liceum w Gryficach, gdzie uczęszczała 18-letnia Magda. - Jest rzeczą zrozumiałą, że tego typu czyny, zabójstwo młodej osoby - szczególnie, jeżeli tu mamy do czynienia z powtórnym zabójstwem - to budzi ogromne emocje. Trzeba pamiętać, że tego typu ludzie... takie sprawy występują na całym świecie. Są niestety takie jednostki w Polsce i na świecie, które mają tego typu skłonności - mówił.

- Rozumiem młodzież, że robi ten marsz przeciwko przemocy, natomiast dobrze by było, żeby poza tym marszem porozmawiać na temat bezpiecznych zachowań. Co należy robić, jak należy robić, żeby do takiej sytuacji nie doszło - ocenił doktor Pobocha.

Śledczy zawnioskowali o najsurowszy ze środków zapobiegawczych1.06. | Dawid J. podejrzany o zabójstwo 18-letniej Magdy decyzją sądu trafił na trzy miesiące do aresztu. Mężczyzna przyznał się do zbrodni. Jak się okazuje, nie pierwszej w jego życiu. 28-letni Dawid J. piętnaście lat temu zabił Sylwię. Miał wtedy 14 lat. TVN24 Łódź

Ekspert tłumaczy, że tego typu sprawcy znajdują się czasem w sytuacji, którą kryminolodzy nazywają "sytuacją pokusy". Jak wyjaśnia psychiatra, kiedy sprawca zrozumie, że ofiara może zgłosić gwałt na policję, zabija ją, chcąc uniknąć odpowiedzialności karnej. - Licząc zresztą w sposób błędny, że to się nie wyda - dodaje.

"Takie osoby powinny wejść w procedurę metody leczniczej"

Pytany o doniesienia, jakoby domniemany sprawca zabójstwa miał żonę i dzieci, doktor przywołał przykład Pawła Tuchlina, skazanego na karę śmierci mordercy, który zabił dziewięć kobiet, a kolejne 11 usiłował pozbawić życia. - On też miał żonę, miał dziecko, które wolało się z nim bawić niż z własną matką. To jest problem osób, o których kryminolodzy mówią, że to człowiek o dwóch twarzach. Jedna twarz to ta, którą zna rodzina, sąsiedzi, znajomi, a druga twarz to ta, którą zobaczy ofiara często w ostatnich chwilach przed śmiercią - tłumaczył.

- Mówimy stale o resocjalizacji. To są osoby, które mają tego typu cechy osobowości, skłonności, trudności w hamowaniu swojego popędu seksualnego, że metody tak zwane resocjalizacyjne, a więc izolacja, oddziaływania w zakładach karnych, są nieskuteczne - ocenił.

Kładoczny: bardzo rzadko się zdarza, żeby konkretny przypadek był dobrym powodem do zmian w prawieTVN24

Gość TVN24 zwrócił uwagę, że na świecie podejmowane są próby stosowania metod, między innymi przy pomocy terapii poznawczo-behawioralnej, by sprawcy nauczyli się hamować swoje popędy. - Warunkiem powodzenia tej metody jest to, żeby ta osoba chciała w tym uczestniczyć w sposób aktywny, racjonalny, celowy, zaangażowany. Wtedy dopiero można uzyskać efekty. Oczywiście nie u wszystkich - przyznał.

- Zadaniem naszym, czyli między innymi wymiaru sprawiedliwości, jest czerpanie najlepszych wzorców (…) z krajów, które mają już od przeszło 20 lat wdrożone odpowiednie i skuteczne metody. One są dostępne, ale musimy naszych psychologów w tym zakresie przeszkolić, by oni to umieli robić - dodał.

Według doktora Pobochy "takie osoby powinny wejść w procedurę metody leczniczej". - Trzeba pamiętać o tym, że to można traktować jako pewne zaburzenie, które wprawdzie nie zwalnia ich z poczytalności, ale są to osoby mające takie specyficzne cechy osobowości, że wymaga to oddziaływań terapeutycznych, nie tylko resocjalizacyjnych - wyjaśnił.

Autor:ft/kab

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24