TVN24 | Polska

Ciało psa znalezione w parkowym stawie. Właścicielka przyznała, że namawiała kolegów do zabicia zwierzęcia

TVN24 | Polska

Autor:
ib/
tam
Źródło:
TVN24 Wrocław
Zwłoki psa odnaleziono w Parku Centralnym w Świdnicy
Zwłoki psa odnaleziono w Parku Centralnym w ŚwidnicyGoogle Maps
wideo 2/18
Google MapsZwłoki psa odnaleziono w Parku Centralnym w Świdnicy

Mieszkaniec Świdnicy (Dolnośląskie) dostrzegł dryfujące ciało psa w stawie na terenie jednego z tamtejszych parków. Prokuratura przedstawiła w tej sprawie zarzuty trzem osobom. Właścicielka czworonoga przyznała, że w trakcie nocnej libacji w parku namówiła dwóch mężczyzn do zabicia suczki.

Makabrycznego odkrycia w Parku Centralnym dokonał spacerowicz przechadzający się w niedzielny poranek alejkami. Na miejsce wezwano służby. Po wyłowieniu suczki okazało się, że jej ciało było skrępowane. Sprawą zajęła się policja. Jedną z pierwszych czynności było zabezpieczenie nagrań z kamer monitoringu. Dzięki nim udało się zatrzymać trzy osoby - 63-letnią kobietę oraz dwóch mężczyzn w wieku 57 i 47 lat.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE W TVN24 GO >>>

Zarzuty dla trzech osób

- Wstępnie wiemy, że pies był ofiarą działań przestępczych. Po przeprowadzeniu sekcji zwłok biegły wydał wstępną opinię, że do jego śmierci przyczyniły się osoby trzecie. Czekamy jeszcze na pełną opinię, która wskaże dokładną przyczynę zgonu, obrażenia i sposób działania sprawców - czy pies na przykład się utopił, czy wcześniej zadano mu cierpienie. Jednak już teraz opierając się na zebranych dowodach, mężczyznom postawiono zarzut zabicia zwierzęcia ze szczególnym okrucieństwem, a kobiecie zarzut nakłaniania do tego przestępstwa - mówi Beata Piekarska-Kaleta, zastępca prokuratora rejonowego w Świdnicy.

Cała trójka przyznała się do zarzucanych im czynów. Wszyscy złożyli wyjaśnienia, przedstawili okoliczności zdarzenia. Wyrazili żal i skruchę. Prokurator zastosował wobec nich dozór policji. Wszystkim grozi do pięciu lat więzienia.

Co się działo w parku?

- Okoliczności tej sprawy są bulwersujące. Całe towarzystwo było w stanie nietrzeźwości - przyznaje prokurator Piekarska-Kaleta. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wszystko rozegrało się na terenie parku. Część kluczowych wydarzeń zarejestrowała jedna z kamer zamontowanych w parku. Urządzenie, co jakiś czas automatycznie zmieniało swoje położenie.

- To się działo po północy. Na jednym fragmencie nagrania widać mężczyzn z psem. Na innym już bez psa. Nie mogę przekazać wszystkich naszych ustaleń, ponieważ będziemy je konfrontować z wyjaśnieniami podejrzanych, a także wynikami sekcji zwłok psa - zaznacza zastępca prokuratora rejonowego.

I kwituje: - To, w jaki sposób traktujemy zwierzęta, świadczy o naszym człowieczeństwie.

Autor:ib/ tam

Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości