Zarzuty po strzelaninie w Białymstoku. "Wziąłem broń i wystrzeliła mi"

Polska

Policjanci zabezpieczyli wiatrówkę z której strzelał 20-latek tvn24
wideo 2/5

20-letni mężczyzna, który w poniedziałek miał strzelać z wiatrówki do kierowcy na jednej z białostockich ulic usłyszał w środę zarzuty. Jest podejrzany między innymi o narażenie 59-latka na niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Postrzelony nie odniósł poważnych obrażeń.

20-letni mieszkaniec Białegostoku usłyszał w środę zarzuty narażenie innej osoby na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowania obrażeń. Policjanci przyjęli, że dodatkową kwalifikacją prawną jest to, że czyn ten miał charakter chuligański.

Policja przeprowadziła czynności z czterema osobami zamieszanymi w poniedziałkową kłótnię kierowców na osiedlu Wygoda. Trzech pasażerów z samochodu 20-latka policja przesłuchała w charakterze świadków.

Przesłuchanie w prokuraturze

Przed południem policja doprowadziła 20-latka do prokuratury w Białymstoku. Na pytania dziennikarzy podejrzany odpowiedział, że przyznaje się do winy: - Przyznaję się. Nie zrobiłem tego celowo, nie chciałem do niego strzelić. Wziąłem broń i wystrzeliła mi. Nie celowałem w niego – odpowiedział i dodał, że nie chciałby iść do więzienia.

Dochodzenie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Białystok-Północ. W środę policja wnioskowała o tymczasowy areszt dla 20-latka. Mężczyzna został przesłuchany przez prokuratora.

- Podejrzany przyznał się, choć umniejsza swoją rolę w tym zdarzeniu - przekazał prokurator Maciej Płoński.

Wniosek o areszt

Prokurator dodał, że z relacji kierowców opis kluczowej sytuacji jest rozbieżny. Pokrzywdzony 59-latek zeznał, że gdy zwrócił uwagę kierowcy volkswagena, ten zaatakował go wulgaryzmami, po czym strzelił w jego kierunku. Tymczasem podejrzany twierdzi, że to drugi kierowca zaczął od inwektyw, a strzał padł przypadkowo, kiedy celował w tylną szybę jego samochodu. 20-latek nie ma prawa jazdy, oddalił się z miejsca kłótni i próbował pozbyć się wiatrówki. Wyrzucił ją przy drodze krajowej numer osiem w kierunku Augustowa. Kiedy został zatrzymany, sam wskazał to miejsce. Policja ustaliła, że jako nieletni był już notowany za przestępstwa.

W obawie, że może dojść do matactwa czy ukrywania się 20-latka, prokuratura poparła wniosek policji o tymczasowy areszt i skieruje go do Sądu Rejonowego w Białymstoku. Sąd będzie miał dobę na podjęcie decyzji.

Kłótnia i strzał

Do sprzeczki i strzelaniny doszło na białostockim osiedlu Wygoda. Postrzelony 59-letni mężczyzna po awanturze trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku z drobnym urazem głowy. - Nie miał poważnych uszkodzeń ciała, które wymagałyby hospitalizacji. Po zaopatrzeniu i trzech godzinach pobytu w szpitalu, mężczyzna został wypisany do domu – potwierdziła Katarzyna Malinowska – Olczyk, rzeczniczka prasowa szpitala.

Po kilku godzinach policjanci zatrzymali 20-latka. Trafił do izby zatrzymań. Policjanci zabezpieczyli wiatrówkę, przypominającą pistolet, zasilaną kapsułami dwutlenku węgla. Poszkodowany i cztery osoby zatrzymane to mieszkańcy Białegostoku.

Autor: nina/ ks / Źródło: TVN24 Białystok / PAP

Źródło zdjęcia głównego: KMP Białystok