Strzelanina pod Krakowem. Ktoś próbował zabić "Bokserka"

Polska

Janusz K. to znana postać w krakowskim półświatku (fragment reportażu "Superwizjera" pt. "Piłka nożna i gangsterzy"tvn24
wideo 2/5

Nieznani sprawcy ostrzelali w piątek po południu w jednej z podkrakowskich miejscowości dom Janusza K., pseudonim Bokserek, postaci doskonale znanej w krakowskim półświatku. To kolejny zamach na jego życie.

Janusz K., pseudonim Bokserek, ma na koncie wyroki między innymi za wymuszenia i rozboje. Cztery lata temu było o nim głośno, gdy w jednej z krakowskich restauracji, półnagi, groził maczetą gościom lokalu. Zasłynął też występem w teledysku "Bandyckie tango", który obejrzało w internecie już ponad milion osób. W ubiegłym roku był jednym z bohaterów reportażu "Superwizjera" o kibicach gangsterach.

CZYTAJ WIĘCEJ>

Dziennikarze "Superwizjera" ujawnili, że bojówki Wisły Kraków i Ruchu Chorzów próbowały jesienią 2016 r. zamordować Janusza K. pod jednym z klubów nocnych w Mysłowicach. Napadnięty przez kilkunastu uzbrojonych w maczety, noże i młotki mężczyzn, "Bokserek" cudem uszedł z życiem.

"Piłka nożna i gangsterzy" - pierwsza część reportażuSuperwizjer TVN

Dom "Bokserka" ostrzelany

Teraz też "Bokserek" może mówić o ogromnym szczęściu. Około godziny 14.20 w piątek przed jego domem pod Krakowem pojawił się mężczyzna w średnim wieku. Wywabił na zewnątrz Janusza K. i wystrzelił w jego kierunku serię z karabinu maszynowego.

"Bokserek" uniknął kul, ale pociski uszkodziły drzwi i okna domu. Znajdujący się w nim krewni mężczyzny też wyszli z ataku cało.

Strzelec uciekł z miejsca zdarzenia, ale po kilku minutach przed domem pojawił się srebrny samochód, z którego oddano kolejną serię w kierunku domu Janusza K. Tym razem kule również nie sięgnęły celu.

Policja poszukuje sprawców

W sumie w kierunku domu "Bokserka" wystrzelono kilkadziesiąt pocisków. Policji nie udało się na razie zatrzymać sprawców.

- Na miejscu prowadzone są czynności, ustalamy przebieg wydarzeń. Dla dobra sprawy na razie nie informujemy - powiedziała mł. aps. Justyna Fil, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.

Przed domem Janusza K. w piątek po południu technicy policyjni zabezpieczali ślady po ataku.

Autor: Szymon Jadczak//rzw / Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24